youngcolor
Początkujący
- Dołączył
- 23.04.2015
- Postów
- 5
- Punktów
- 0
- Wiek
- 31
Witam,
Opiszę swoją "historię" i w nią będę wplatał pytania
Pacjent: Mercedes Sprinter 313 2.2 cdi 129KM 2002r. Zaczął z dnia z na dzień stukać, po ściągnięciu miski olejowej okazało się, że panewek praktycznie nie ma, wał korbowy fioletowy. Prawdopodobna przyczyna - zatarta pompa oleju (pytanie pierwsze - co o tym sądzicie? Padały one w tych silnikach?). Mechanik, który to rozbierał mówi, że wał nie nadaje się już do szlifu, że stracił swoją sztywność, także że korbowody mają luzy i są również do wymiany (tutaj pytanie drugie - wolę się upewnić - faktycznie może być tak, że wał i korbowody są do wyrzucenia? Zakładając, że wał jednak można jeszcze zeszlifować to i tak trzeba wyciągać silnik, ściągać głowicę, zmieniać pierścienie?). Teraz muszę podjąć jakąś decyzję żeby przywrócić samochód do stanu używalności, stąd moje pytania. Mam do kupienia cały dół silnika po remoncie z Vito 2.2 cdi 2004r. (pytanie trzecie - oba silniki mają oznaczenie na początku OM611 - czy sam słupek (dół silnika) będzie bez problemu pasował z vito do sprintera?) w dość dobrej cenie (1500zl). Jeżeli faktycznie wał i korbowody są do wyrzucenia, to tylko te części używane będą mnie kosztowały ok. 1500 + panewki, pierscienie, szlify, robota itd. Więc bardziej opłaca mi się kupić ten dół, chyba że faktycznie da się szlifnac wał, założyć nowe panewki i wsio? Jak radzicie? Wolę poznać opinię innych a nie bezgranicznie ufać jednej osobie. Po południu dodam zdjęcia wału.
Opiszę swoją "historię" i w nią będę wplatał pytania

Pacjent: Mercedes Sprinter 313 2.2 cdi 129KM 2002r. Zaczął z dnia z na dzień stukać, po ściągnięciu miski olejowej okazało się, że panewek praktycznie nie ma, wał korbowy fioletowy. Prawdopodobna przyczyna - zatarta pompa oleju (pytanie pierwsze - co o tym sądzicie? Padały one w tych silnikach?). Mechanik, który to rozbierał mówi, że wał nie nadaje się już do szlifu, że stracił swoją sztywność, także że korbowody mają luzy i są również do wymiany (tutaj pytanie drugie - wolę się upewnić - faktycznie może być tak, że wał i korbowody są do wyrzucenia? Zakładając, że wał jednak można jeszcze zeszlifować to i tak trzeba wyciągać silnik, ściągać głowicę, zmieniać pierścienie?). Teraz muszę podjąć jakąś decyzję żeby przywrócić samochód do stanu używalności, stąd moje pytania. Mam do kupienia cały dół silnika po remoncie z Vito 2.2 cdi 2004r. (pytanie trzecie - oba silniki mają oznaczenie na początku OM611 - czy sam słupek (dół silnika) będzie bez problemu pasował z vito do sprintera?) w dość dobrej cenie (1500zl). Jeżeli faktycznie wał i korbowody są do wyrzucenia, to tylko te części używane będą mnie kosztowały ok. 1500 + panewki, pierscienie, szlify, robota itd. Więc bardziej opłaca mi się kupić ten dół, chyba że faktycznie da się szlifnac wał, założyć nowe panewki i wsio? Jak radzicie? Wolę poznać opinię innych a nie bezgranicznie ufać jednej osobie. Po południu dodam zdjęcia wału.