Krashan
Uczestnik
- Dołączył
- 8.09.2015
- Postów
- 42
- Punktów
- 0
Witam, potrzebuję porady odnośnie silnika 1.6 eHDI 112 KM 9HR (DV6C) w Peugeocie 308 (2012)
Samochód posiadam od kilku lat (od oryginalnego przebiegu 100 tys. km), obecny przebieg to nieco ponad 200 tys. km
Trzy dni temu przy -19 stopniach mrozu samochód odpalił bez trudu, ale po przejechaniu około kilometra zaczął szarpać i spadać z obrotów.
Trwało to z minutę, zatrzymałem się, na wolnych obrotach pracował stabilnie. Kontynuowałem jazdę, po ok. 2 kilometrach sytuacja powtórzyła się, najpierw szarpało, potem silnik zgasł.
Oczywiście pojawił się błąd na desce rozdzielczej. Silnik ponownie nie odpalał, jednak upłynął z kwadrans i odpalił, odczekałem chwilę na wolnych obrotach i pojechałem prosto do mechanika (podczas jazdy nic nie szarpało, temperatura na zewnątrz nadal była bardzo niska, a silnik praktycznie nierozgrzany).
Na drugi dzień mechanik odczytał błąd bodajże mówiący o niewłaściwym ciśnieniu paliwa, jednak stwierdził tym samym, że po skasowaniu błędu silnik pracuje poprawnie, a parametry są w normie, więc generalnie nie ma się do czego przyczepić.
Odebrałem auto, jednak sytuacja szybko się powtórzyła (już przy niższym mrozie), wobec czego mechanik wymienił czujnik ciśnienia paliwa oraz bodajże regulator ciśnienia, jednak nic to nie pomogło. Silnik nadal dławi się i przerywa, zwłaszcza przy przyspieszaniu, podobno według relacji mechanika, momentami dymi na biało..
Ciśnienie paliwa nadal "szaleje", więc teraz podejrzenie padło na wtryski (że niby się zacinają)..i tu moje pytanie, czy rzeczywiście jest duże prawdopodobieństwo takiej sytuacji, że wtrysk lub wtryski padły z dnia na dzień?
Bo jak do tej pory silnik pracował zawsze poprawnie, dobrze przyspieszał, palił w normie, nie dymił, filtr paliwa zmieniałem miesiąc temu.
Zastanawia mnie też to skorelowanie usterki z tak niską temperaturą..może to zbieg okoliczności, a może przyczyniło się to do wystąpienia takiego stanu rzeczy. Poza tym czy poważna awaria wtryskiwaczy może objawiać się tak, że raz samochód jeździ nazwijmy to normalnie, a innym razem szarpie i gaśnie..?
Samochód posiadam od kilku lat (od oryginalnego przebiegu 100 tys. km), obecny przebieg to nieco ponad 200 tys. km
Trzy dni temu przy -19 stopniach mrozu samochód odpalił bez trudu, ale po przejechaniu około kilometra zaczął szarpać i spadać z obrotów.
Trwało to z minutę, zatrzymałem się, na wolnych obrotach pracował stabilnie. Kontynuowałem jazdę, po ok. 2 kilometrach sytuacja powtórzyła się, najpierw szarpało, potem silnik zgasł.
Oczywiście pojawił się błąd na desce rozdzielczej. Silnik ponownie nie odpalał, jednak upłynął z kwadrans i odpalił, odczekałem chwilę na wolnych obrotach i pojechałem prosto do mechanika (podczas jazdy nic nie szarpało, temperatura na zewnątrz nadal była bardzo niska, a silnik praktycznie nierozgrzany).
Na drugi dzień mechanik odczytał błąd bodajże mówiący o niewłaściwym ciśnieniu paliwa, jednak stwierdził tym samym, że po skasowaniu błędu silnik pracuje poprawnie, a parametry są w normie, więc generalnie nie ma się do czego przyczepić.
Odebrałem auto, jednak sytuacja szybko się powtórzyła (już przy niższym mrozie), wobec czego mechanik wymienił czujnik ciśnienia paliwa oraz bodajże regulator ciśnienia, jednak nic to nie pomogło. Silnik nadal dławi się i przerywa, zwłaszcza przy przyspieszaniu, podobno według relacji mechanika, momentami dymi na biało..
Ciśnienie paliwa nadal "szaleje", więc teraz podejrzenie padło na wtryski (że niby się zacinają)..i tu moje pytanie, czy rzeczywiście jest duże prawdopodobieństwo takiej sytuacji, że wtrysk lub wtryski padły z dnia na dzień?
Bo jak do tej pory silnik pracował zawsze poprawnie, dobrze przyspieszał, palił w normie, nie dymił, filtr paliwa zmieniałem miesiąc temu.
Zastanawia mnie też to skorelowanie usterki z tak niską temperaturą..może to zbieg okoliczności, a może przyczyniło się to do wystąpienia takiego stanu rzeczy. Poza tym czy poważna awaria wtryskiwaczy może objawiać się tak, że raz samochód jeździ nazwijmy to normalnie, a innym razem szarpie i gaśnie..?