• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Renault Scenic po wymianie rozrządu i przejechaniu 30 km posypały się zawory, co było przyczyną ?

adg004

Nowy
Dołączył
5.03.2014
Postów
4
Punktów
0
Witam Serdecznie

Mam taki mały , acz kosztowny problem, żona oddała samochód Renault Megane Scenic 2002 r. benzyna 115 KM do warsztatu.

Mechanik wymienił rozrząd i cewki zapłonowe za 1700 zł, po odebraniu samochodu i przejechaniu 30 km samochód zatrzymał się na skrzyżowaniu i odmówił współpracy z kierowcą :oops:
Później laweta i powrót do tego samego warsztatu.
Mechanik stwierdził że, wymiana rozrządu była prawidłowa i nie z jego winy posypały się zawory,
(8 szt, koszt 500 zł)

Moje pytanie brzmi co mogło być przyczyną , co mogło się zepsuć innego jeżeli wymiana rozrządu była prawidłowa.

Samochód przejechał 30 km, i w tym czasie praca silnika była prawidłowa, nie szarpał, pracował cicho i nagle wszystko stop ,bez żadnych oznak nieprawidłowości.
Po prostu zatrzęsło silnikiem i koniec
Może ktoś z szanownego grona, orientuje się co tak naprawdę mogło być przyczyną.
jutro odbieramy samochód i dobrze by było cokolwiek wiedzieć przed rozmową z mechanikiem.

Pozdrawiam
 

fructon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.04.2012
Postów
1927
Punktów
695
Wiek
62
Miasto
Kraków
WWW
www.czesciserwismroz.pl
To będzie trudne bez oględzin bo może być wiele powodów ale raczej mechanik powinien sie poczuwać do naprawienia szkody we własnym zakresie lub do partycypowania w kosztach bo to za mały przebieg po wymianie, ale to tylko moje spostrzeżenie bo bardzo możliwe że przyczyna była niezależna od mechanika.
 

adg004

Nowy
Dołączył
5.03.2014
Postów
4
Punktów
0
Dzięki "fructon"

Nie mam żalu do mechanika, bo tylko ten nie popełnia błędów co nic nie robi
poza tym zawsze naprawiał nasze samochody i byliśmy zadowoleni więc dalej będzie to robił,
po prostu szukam przyczyny , bo to przecież mógł być zbieg okoliczności,
że akurat po wymianie rozrządu padły zawory.

Poza tym za wymianę zaworów płacimy za materiały, robocizna na koszt mechanika.
Mechanik jest ok takie przynajmniej mam o nim zdanie.

Szukam co mogło być przyczyną żeby na przyszłość być mądrzejszym

pozdrawiam
 

tytoos

SuperMechanior
Dołączył
14.05.2013
Postów
789
Punktów
57
Wiek
44
Miasto
Poznań
mi to troszkę "zajeżdża" niedokręceniem napinacza... albo za słabym dokręceniem i po krótkim dystansie się poluzował i pasek przeskoczył....
 

mewash

Gaduła
Dołączył
20.02.2012
Postów
83
Punktów
7
Wiek
40
WWW
www.wrcs.pl
A co wg mechanika bylo przyczyna ?
Jesli uszkodzeni rolki, reklamowac rolke wraz z kosztmai dodatkowymi, jesli paska reklamowac wraz z kosztami.
To zadaniem mechanika jest ustalenie przyczyny. Bez ustalenia przyczyny nie odebral bym auta, co jesli sytuacja znowu sie powtorzy ?
Zawory nie gna sie same, cos musialo w nie uderzyc.
 

www.MOTOBAJ.pl

SuperMechanior
Dołączył
18.06.2013
Postów
178
Punktów
14
Miasto
Mrągowo
WWW
www.MOTOBAJ.pl
Witam

tak jak o tym napisałes przyczyn może być trochę, trudno stwierdzić. Myslę, że tak jak napisął fructon
mechanik powinien poczuwać się do winy bo pasek nie przeskakuje sobie od tak... bo taki mamy klimat:))

Gdyby któremukolwiek z forumowiczów zadzyło się to samo, polecam wezwanie rzeczoznawczy na miejsce.
bez odholowywania samochodu, często jest to mniej kosztowne niż ciąganie się z samochodem po warsztacie.
 

adg004

Nowy
Dołączył
5.03.2014
Postów
4
Punktów
0
Jutro będę rozmawiał z mechanikiem osobiście więc będę wiedział dokładnie co jest grane.

Na razie dziękuje wszystkim za podpowiedzi

Pozdrawiam
 
A

autozibi

Witam Serdecznie

Mam taki mały , acz kosztowny problem, żona oddała samochód Renault Megane Scenic 2002 r. benzyna 115 KM do warsztatu.

Mechanik wymienił rozrząd i cewki zapłonowe za 1700 zł, po odebraniu samochodu i przejechaniu 30 km samochód zatrzymał się na skrzyżowaniu i odmówił współpracy z kierowcą :oops:
Później laweta i powrót do tego samego warsztatu.
Mechanik stwierdził że, wymiana rozrządu była prawidłowa i nie z jego winy posypały się zawory,
(8 szt, koszt 500 zł)

Moje pytanie brzmi co mogło być przyczyną , co mogło się zepsuć innego jeżeli wymiana rozrządu była prawidłowa.

Samochód przejechał 30 km, i w tym czasie praca silnika była prawidłowa, nie szarpał, pracował cicho i nagle wszystko stop ,bez żadnych oznak nieprawidłowości.
Po prostu zatrzęsło silnikiem i koniec
Może ktoś z szanownego grona, orientuje się co tak naprawdę mogło być przyczyną.
jutro odbieramy samochód i dobrze by było cokolwiek wiedzieć przed rozmową z mechanikiem.

Pozdrawiam
Teraz to już jest musztarda po obiedzie . Nic mechanikowi nie udowodnisz , chyba , że ci prawdę powie .
Według mnie źle był złożony rozrząd a dokładnie napinacz i stało się tak jak napisałeś .
Mogłeś od razu zażądać wizyty rzeczoznawcy i było by po sprawie .
Niestety muszę ciebie zasmucić ale nie ma możliwości aby tyle zaworów się tak z niczego uszkodzić .
Po za tym jeżeli ten mechanik nie widzi tu swojej winy to dlaczego naprawia głowicę na swój koszt ,
a tylko materiał ty mu dostarczasz ???? Nie uważasz , że to jest dziwne ??
Wiem każdy ma się prawo pomylić i coś zepsuć ale też trzeba się do swojego błędu umieć przyznać .
Kończąc tą wypowiedź winę na 100 % ponosi w tym przypadku twój mechanik .
 

JerryG1

SuperMechanior
Dołączył
14.10.2013
Postów
1139
Punktów
109
Wiek
70
Miasto
Londyn
@autozibi ja bym mniej tonowo wskazywal na wine mechanika, zamawiasz czesci i moze felerny dostales napinacz.
Na pierwszy rzut oka widzisz nowka i zakladasz a on Ci robi kuku jak w tym przypadku.

Ze napinacz tez bylem za tym po przeczytaniu pare dni temu postu autora watka, tyle ze wyprzedzil mnie kolega @tytoos.
Wczoraj wstawialem silnik do Yarisa z 1999 roku, w poprzednim polecialo 7 wydechowych zaworow, grzybki lezaly na tlokach, ssace mimo zatoczki w tloku tez zostawily slady, ale sie nie polamaly.
Tu po prostu skonczyl sie napinacz, kto robil ten model to widzial bolec z zabkami, tu juz sie skonczyly.
Od poprzedniego wlasciciela nie mozna bylo dowiedziec sie co i jak bo podawal 3 rozne wersje ciapak.
 
A

autozibi

@autozibi ja bym mniej tonowo wskazywal na wine mechanika, zamawiasz czesci i moze felerny dostales napinacz.
Na pierwszy rzut oka widzisz nowka i zakladasz a on Ci robi kuku jak w tym przypadku.
Jeżeli napinacz robi ci takie kuku zawsze masz rzeczoznawcę ...
I wtedy kaskę ci oddają , jeżeli nie to niestety kaskę masz w plecy .
Po za tym , jeżeli pewny byłbym swojej wykonanej pracy to na pewno nie poprawiałbym jej za darmo .
 

JerryG1

SuperMechanior
Dołączył
14.10.2013
Postów
1139
Punktów
109
Wiek
70
Miasto
Londyn
No niestety musze sie zgodzic z Toba :D
Ale jak znamy zycie sa nie zbadane wyroki, kiedys w PL - blokujesz sobie miejsce w warsztacie czekajac na experta a on po tyg lub dwoch pojawia sie i widzisz glaba - mojego wczesniejszego dyrektora technicznego z panstwowego zakladu :(
To tak nie ujmujac reszcie expertow.
Powiedz mi co taki przyjezdzajacy expert moze zrobic jak nie bedzie mial zaplecza do spradzenia np. stali na wytrzymalosc itp.
 
A

autozibi

No niestety musze sie zgodzic z Toba :D
Ale jak znamy zycie sa nie zbadane wyroki, kiedys w PL - blokujesz sobie miejsce w warsztacie czekajac na experta a on po tyg lub dwoch pojawia sie i widzisz glaba - mojego wczesniejszego dyrektora technicznego z panstwowego zakladu :(
To tak nie ujmujac reszcie expertow.
Powiedz mi co taki przyjezdzajacy expert moze zrobic jak nie bedzie mial zaplecza do spradzenia np. stali na wytrzymalosc itp.
Nikt z nikim się tu nie musi zgadzać , ty również nie musisz ze mną
każdy i tak zrobi po swojemu i nikt tu nikomu nie będzie nadskakiwać .
Czasy się troszkę pozmieniały i dla nas mechaników na pozytyw .
Rzeczoznawca jest po to aby była to osoba bezstronna podczas demontażu
uszkodzonych np. elementów silnika . Wstępnie jest określone czy jest to wina np. montażu .
Później uszkodzone części są zabierane do ekspertyzy .
Na końcu otrzymujesz pismo co było nie tak , czy to wina złego montażu czy wadliwej części .
 

rch11

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
7.07.2013
Postów
2841
Punktów
679
Miasto
NS
Na pewno przez rozrząd jeżeli zrobił dobrze to wina jesz części ale jest jeszcze jedna możliwość w tych silnikach jak się urwie pasek osprzętu to wciąga go pod pasek rozrządu no i po sprawie.
 

adg004

Nowy
Dołączył
5.03.2014
Postów
4
Punktów
0
Witam po długiej bezczynności, z racji tego że jestem marynarzem i jestem już daleko w morzu ale udało mi się nawiązać połączenie z netem i pozdrawiam wszystkich z Kostaryki.
Ale do rzeczy.

Rozmawiałem z mechanikiem i powiedział mi że koło zębate jest mocowane na stożku, a jedynym zabezpieczeniem jest śruba dociskowa nie ma żadnych klinów lub tym podobnym zabezpieczeń i ta śruba po prostu się poluzowała i narobiła takiego bałaganu, 8 zaworów do wymiany koszt 520 zł.

Tak to wygląda od strony mechanika, mówi się trudno i trzeba zapłacić.

Myślę że wina jednak jest po stronie mechanika, ale już za późno żeby z tym wszystkim walczyć, bo w PL o wszystko trzeba walczyć.

Dziwnym zrządzeniem losu, po wyjeździe z warsztatu i przejechaniu 30 km wszystko się sypie.

Dziękuję wszystkim za wsparcie

Pozdrawiam
 

rch11

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
7.07.2013
Postów
2841
Punktów
679
Miasto
NS
Nie mam pojęcia gdzie on tam widzi stożek, według instrukcji nie odkręca się kół wałka tylko wału korbowego a tam na pewno nie ma stożka.
 
Do góry Bottom