• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Rzuca tyłem na dziurach i studzienkach

Tadzio79

Uczestnik
Dołączył
30.04.2020
Postów
37
Punktów
2
Wiek
46
Miasto
Zenzibar
Problem zawieszenia w toyocie otoż rzuca tyłem po wjechaniu kołem na studzienke lub dziure nawet przejezdzajac przez pasy malowane potrafi solidnie majtnąć na boki na wybrzuszeniach tego nie ma na policjantach auto nie buja oraz nie ma zadnych luzów nic nie stuka .Auto jedzie prosto nie sciaga ale na afalcie na wybocjach rzuca autem na boki. Problem pojawił sie po malej kolizji poslizg autem obróciło uderzyłem bokiem koł o wysoki kraweznik i sunalem wzdłóz . Nie bylo wiele uszkodzeń wymieniona tył piasta przod drążek i krzywa felga do prostowania oraz zbieżnosc przod . Prosze o porade czy to mozliwe ze to geometria do zrobienia ?
 

Ondraszek

SuperMechanior
Dołączył
24.08.2013
Postów
1548
Porady
1
Punktów
201
Miasto
Nowy Sącz
Arni,zgadzam się z tym,że gdyby drogi były idealnie proste amorki były by prawie niepotrzebne,w moim przypadku uderzenie było dosyć mocne,ale amorek nie został uszkodzony,przestawiło zawieszenie na mimośrodach,dostał najbardziej w kość drążek zbieżnosci,sworzen kulisty ruszyło ,zniszczyło plastikowe podkładki w środku,,kupiłem nowy,nie ustawię kąta pochylenia koła za chiny,jakbym mimośrodem nie kręcił koło pozostaje na ukos,kąt rozwarty w kierunku dołu,na suchej nawierzchni auto prowadziło się w miarę dobrze,ale gdy było ślisko tył tak pływał,że musiałem korygowac kierownicą tor jazdy,strzała dostałem tuż przed pierwszymi przymrozkami,w tym przypadku można by podejrzewać amorek,gdyby objaw wystąpił samoistnie,jeśli ruszyło tuleje stalowo gumowe,czyli odwulkanizowało to nawet jeśli amorek jest nowy będzie auto podskakiwało jakby go nie było,gdyż występuja nagłe uderzenie góra-dół ,zbyt gwałtowne ,gdyż wahacz lata swobodnie,w 190 tce objaw strasznego balansowania wystąpił natychmiast gdy znajomemu przewiozłem w bagażniku silnik do Fiata Tipo 1.9 TD a jeszcze miałem 60 lt butlę z gazem,głupi byłem,po prostu,że się zgodziłem,już nie przeciażę bagaznika nigdy w żadnym aucie,wszystko miałem w bdb stanie,na wygląd niczego nie było widać,wszystko niby szczelne,dopiero po wymontowaniu wahaczy pomocniczych okazało się,że tulejki stalowe się kręcą swobodnie,w kazdym wahaczyku,wahacze główne pozostały w stanie pierwotnym,nic im się nie stało.Boczne uderzenie też potrafi rozwulkanizować tulejki,wystarczy że tylko ciut tulejka się przesunie w bok i lipa,koniec.Tak poza tym,tulejki wymieniałem(FEBI) co kilka lat,guma z czasem parcieje.
 

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
1536
Porady
2
Punktów
412
Wiek
32
Arni,zgadzam się z tym,że gdyby drogi były idealnie proste amorki były by prawie niepotrzebne,w moim przypadku uderzenie było dosyć mocne,ale amorek nie został uszkodzony,przestawiło zawieszenie na mimośrodach,dostał najbardziej w kość drążek zbieżnosci,sworzen kulisty ruszyło ,zniszczyło plastikowe podkładki w środku,,kupiłem nowy,nie ustawię kąta pochylenia koła za chiny,jakbym mimośrodem nie kręcił koło pozostaje na ukos,kąt rozwarty w kierunku dołu,na suchej nawierzchni auto prowadziło się w miarę dobrze,ale gdy było ślisko tył tak pływał,że musiałem korygowac kierownicą tor jazdy,strzała dostałem tuż przed pierwszymi przymrozkami,w tym przypadku można by podejrzewać amorek,gdyby objaw wystąpił samoistnie,jeśli ruszyło tuleje stalowo gumowe,czyli odwulkanizowało to nawet jeśli amorek jest nowy będzie auto podskakiwało jakby go nie było,gdyż występuja nagłe uderzenie góra-dół ,zbyt gwałtowne ,gdyż wahacz lata swobodnie,w 190 tce objaw strasznego balansowania wystąpił natychmiast gdy znajomemu przewiozłem w bagażniku silnik do Fiata Tipo 1.9 TD a jeszcze miałem 60 lt butlę z gazem,głupi byłem,po prostu,że się zgodziłem,już nie przeciażę bagaznika nigdy w żadnym aucie,wszystko miałem w bdb stanie,na wygląd niczego nie było widać,wszystko niby szczelne,dopiero po wymontowaniu wahaczy pomocniczych okazało się,że tulejki stalowe się kręcą swobodnie,w kazdym wahaczyku,wahacze główne pozostały w stanie pierwotnym,nic im się nie stało.Boczne uderzenie też potrafi rozwulkanizować tulejki,wystarczy że tylko ciut tulejka się przesunie w bok i lipa,koniec.Tak poza tym,tulejki wymieniałem(FEBI) co kilka lat,guma z czasem parcieje.
Wulkanizacja to stan połączenia cząsteczkowego materiałów który jest nieodwracalny, nie ma takiego pojęcia jak rozwulkanizować, poprostu przez działania fizyczne, chemiczne oraz atmosferyczne guma w tulejkach została poddana degradacji.
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4405
Porady
1
Punktów
1104
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
Wulkanizacja to stan połączenia cząsteczkowego materiałów który jest nieodwracalny, nie ma takiego pojęcia jak rozwulkanizować, poprostu przez działania fizyczne, chemiczne oraz atmosferyczne guma w tulejkach została poddana degradacji.
Prościej mówiąc: wy...bała się;)
Chłopy może zamknijmy temat bo bez Pana Tadeusza to już nie to samo...dziwicie się że jak przyjdzie nowy to zaraz ucieka brak ty siły przebicia czy jak??? Już się pewnie nie dowiemy czy przez gumę czy amory resory rzuca tyłem na studzienkach dopóki Tadeusz nie wróci i nie napisze co dalej tam się poczęły za ekscesy
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Prościej mówiąc: wy...bała się;)
Chłopy może zamknijmy temat bo bez Pana Tadeusza to już nie to samo...dziwicie się że jak przyjdzie nowy to zaraz ucieka brak ty siły przebicia czy jak??? Już się pewnie nie dowiemy czy przez gumę czy amory resory rzuca tyłem na studzienkach dopóki Tadeusz nie wróci i nie napisze co dalej tam się poczęły za ekscesy
"A kto umarł ten nie żyje"...
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
guma tu nie ma nic do rzeczy, bo czy z nią, czy bez niej: tyłem zawsze rzucało tak samo :D
ale amory mogą mieć na to wpływ, ze będzie rzucać inaczej:p
Apropos gumy i amorów, obydwie awarie są powiązane, niedziałający amortyzator pozwala na nadmierne ruchy koła góra dół, co z kolei powoduje zerwanie tulei wahacza lub belki, co ty na to?
 

alf28

SuperMechanior
Dołączył
3.10.2017
Postów
876
Punktów
164
Miasto
wieś
Apropos gumy i amorów, obydwie awarie są powiązane, niedziałający amortyzator pozwala na nadmierne ruchy koła góra dół, co z kolei powoduje zerwanie tulei wahacza lub belki, co ty na to?
ja akurat nie o tych gumach pisałem, ale niedziałający amortyzator nie może powodować nadmiernych ruchów, bo jego długość jest tak czy inaczej ograniczona.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
ja akurat nie o tych gumach pisałem, ale niedziałający amortyzator nie może powodować nadmiernych ruchów, bo jego długość jest tak czy inaczej ograniczona.
Ok masz rację, ma ograniczony zakres ruchu, wyrażę się inaczej, niedziałający amortyzator powoduje że koło samochodu zamiast wykonywać minimalne ruchy góra-dół skacze jak żabka Monika :) i powoduje przyspieszone zużycie elementów gumowo metalowych a w efekcie zerwanie połączenia guma - metal, o to chodziło w mojej wypowiedzi, wiesz o co chodzi?
 

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1497
Porady
1
Punktów
492
Miasto
Józefów
A autor tematu wszystko sprawdził i mówi że jest wszystko dobrze ale jest źle, pogubił się w zeznaniach
Napisałem belka bo nie raczyłeś napisać jaki model tojoty jakbyś się bał że ktoś ci zajumie to cudo przez monitor
Wahacz może być zgięty i uwierz mi "przyrządem ocznym" nie zobaczysz tego
Szkoda autorowi 150 zł na porządną geometrię gdzie prawdopodobnie wyszłoby co jest nie tak, ale widzimy że lepiej pisać elaborat na forum, może ktoś ze szklanej kuli wywróży wadę przedmiotowej tojoty
 
Do góry Bottom