• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

TPMS jakie czujniki Astra IV

malerikula

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
9.07.2017
Postów
606
Punktów
-24
Wiek
40
Miasto
Rybnik
On za wielka woda pilnowana przez czarnego człowieka mieszka, Co tez by chciał, ale nie może ;)
If you know what I mean.

Polskie cebuliony tutaj nie maja zastosowania, ewentualnie tylko fajki.
Jak nie chce ''wydawać wypłaty na czujniki'' jak pisze w pierwszym poscie, a czujniki kosztują 320 funtów czyli w zaokrągleniu 2000tyś.
Chłopie w w Polsce więcej zarobisz niż 2tyś na miesiąc.
Chyba że to tygodniówka albo jeden dzien płatny w kwocie 320 funtów?
Chyba że tak jak piszesz czarny zgarnia daninę:)
 

pawcar

SuperMechanior
Dołączył
6.02.2017
Postów
3528
Punktów
957
Miasto
Manchester
320 funtów w aso, a jak wiemy ceny w aso to kosmos, z tym, ze w aso miał pewność co do poprawnego doboru części. Teraz ma już numer części po vin i może kombinować z aliexpress za promil (hehe) tej kwoty. Taki happy end.

A żeby było śmiesznej to nawet nie jego samochód.

coś z serii - jak masz miękkie serce to miej twardą pupcie.
 

blayders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
10.10.2018
Postów
2539
Porady
1
Punktów
609
Miasto
Podkarpacie
Najważniejsze kup czujniki tej firmy co masz urządzenie do wzbudzania ich . Autel czy launch nie aktywują czajników np. z bosch'a .
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5147
Porady
5
Punktów
1677
Piszesz problemem cena- co to za prowincja?
Anglia.
Robię to dla znajomego znajomego. Zwykły angielski warsztat nie ogarnia tutaj takich zawiłości bo od tego jest serwis Opla (tutejszy Vauxhall).

W Polsce cena 4szt tpms w normalnej cenie to 800zł plus montaż, dla klienta.
W Polsce- tak. Ale tutaj nikt poza ASO nie ogarnia tak skomplikowanych tematów :)

czujniki kosztują 320 funtów czyli w zaokrągleniu 2000tyś.
No to żeś pojechał: 2000 tyś = 2 000 000 :D

A 320 funtów to za same części: wentyle z czujnikami.
Do tego koszt robocizny z wymianą wentyli w 4 kołach (stawiam lekko na 2, 3 roboczogodziny)
za podłączenie komputera (w normalnym warsztacie to 100, w ASO nie wiem)
1 roboczogodzina programowania.
Czyli powiedzmy na szybko jakieś 700.
Na końcu podatek i suma summarum 1000 nie ma.

Tutaj warsztaty podają ci cenę, ale milczą jak głazy, że to kwota netto. Efekt? Przy płaceniu nagle robisz oczy ze zdumienia, bo wychodzi 25% albo i 30% drożej.

z tym, ze w aso miał pewność co do poprawnego doboru części.
Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać. Nawet nie wiesz ile razy zwracałem części.
Tutaj najczęściej kończy się na "sorry mate" i gadce, że tak powiedział komputer. Czyli "to nie moja wina, tylko systemu"

Zresztą tu z każdym specem jest ta sama bajka: hydraulik, elektryk, stolarz, budowlaniec, a nawet lekarz w przychodni.
 

toldek1

SuperMechanior
Dołączył
7.11.2024
Postów
174
Punktów
61
Miasto
Glinik
WWW
liqui-moly.pl
Mamy kilku klientów właśnie z Angli jeżdzą BMW serwisują w Polsce, generalnie dusigrosze, sknery można powiedzieć do tego cwaniaki pokazują jakie to z nich BOSSY ile to tam zarabiają, dostali ultimatum - naprawiajcie w UK, już nie cwaniaczą, w końcu przyznali że są tam jednak zwykłymi ludżmi jak my tu. Zasada prosta tam żyjesz tam pracujesz tam naprawiasz i wtedy możemy pogadać czy aż takie kokosy tam są, mając epizod z pracą za granicą twierdzę że zawsze na obczyźnie jesteś człowiekiem drugiej kategorii, może się mylę ale takie mam odczucie i nigdzie już nie pojadę wolę tu zapieprzać a nie na obczyźnie.
 

matus1014

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2019
Postów
1012
Punktów
215
Wiek
29
Jak nie chce ''wydawać wypłaty na czujniki'' jak pisze w pierwszym poscie, a czujniki kosztują 320 funtów czyli w zaokrągleniu 2000tyś.
Chłopie w w Polsce więcej zarobisz niż 2tyś na miesiąc.
Chyba że to tygodniówka albo jeden dzien płatny w kwocie 320 funtów?
Chyba że tak jak piszesz czarny zgarnia daninę:)
Ja dokładam czujniki u siebie po 110zl szt czujnik +50 kodowanie jednego.
Dla znajomych robię po 50zl komplet kodowanie.
 

malerikula

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
9.07.2017
Postów
606
Punktów
-24
Wiek
40
Miasto
Rybnik
Ja znam takich co za czujnik biorą 80zł z kodowaniem:)
Zależy jaki czujnik z jakiej firmy, można dać 50zł i można dac 150zł za szt, prosty temat a pisania na doktorat, u Brytoli zawsze musi być wszystko inne i temat tak skomplikowany że tylko aso, nie chce mi sie wierzyć że nie ma warsztatów które z tak prostym tematem sobie nie dają rady.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5147
Porady
5
Punktów
1677
u Brytoli zawsze musi być wszystko inne i temat tak skomplikowany że tylko aso,
Witamy na zachodzie :) a raczej powinna byc smutna buźka.

nie chce mi sie wierzyć że nie ma warsztatów które z tak prostym tematem sobie nie dają rady.
ech...

Już o tym pisałem kiedyś: https://forum-mechanika.pl/threads/zanikające-sprzęgło.60275/page-3#post-569014

kopiuj wklej:

-nie dolewają oleju przy wymianie, bo tabelko mówi 3,4 l i tyle naleją. nieważne, ze jest poniżej minimum
-po wyważeniu kół jeszcze bardziej trzepie kierownicą
-zrobienie zbieżności tylko na przednich kołach (po co zakładać cokolwiek na tył)
-wymiana opon bez wyczyszczenia stopki felgi- powietrze ucieka w jeden dzień
-ceny od 500 funtów za jedna tulejkę w tylnym zawieszeniu. drugi warsztat ogarnął to za chyba 120- obie
-ustawianie zbieżności z wywalonymi końcówkami- jakieś 0.5cm luzu- osobiście je później zmieniałem bo nie mogli sobie poradzić dlaczego auto raz w lewo, raz w prawo ściąga
-wymiana wahacza polega na pomalowaniu czarnym sprejem starego, bez demontażu
-dawno temu, badanie techniczne w xantii (hydropneumatyk!) chcieli mi wymienić sprężyny i amortyzatory na nowe, wszystkie cztery :D nawet mieli już zamówione części...
-innebadanie techniczne, tym razem skoda, co ważne wersja specjalna laurin klement. miała większe koła. nie przeszło. nieważne, że tak wyszła z fabryki i jakieś 15 czy 20 razy przechodziła przegląd bez problemu. po prostu pan diagnosta spojrzał na najpopularniejszy serwis sprzedaży opon i tych rozmiarów nie było do wyboru dla tego modelu.
-koledze w saabie czujnik ciśnienia doładowania czyścili przez kilka godzin. mnie zajęło to 10-15min. pytał się kilkakrotnie czy to na pewno to samo.
-wymiana płynu hamulcowego polega na odessaniu starego ze zbiorniczka i nalaniu nowego
-wymiana przedniej szyby, klejonej. a że cieknie po naprawie? to normalne i tak musiało być wcześniej
- opel, zawór sterowania turbo. nie było na stanie to założymy używany z volkswagena i przylutujemy kabelki na stałe. a że dalej auto nie idzie? ważne, że skasowane za robotę i części. naprawiłem wypalając zapchany dpf komputerem

Na każdym warsztacie jest specjalny zestaw narzędzi tylko do badania technicznego :D
1788288056272.png

Właśnie dzisiaj mój samochód zaliczył MOT. W PORADACH wpis o luzie na końcówce drążka i sworzniu wahacza. W Polsce by to przeszło?

Szarpaki? A na co to komu! Wibratory do amortyzatorów? Błagam. Cud, że chociaż parę lat temu warsztat dorobił się rolek do hamulców.


A tu kwiatek z innej beczki: bojler gazowy (Junkers) naprawiali mi 7 razy. Słownie: SIEDEM. I co? I dalej nie działał. Skończyło się wymianą. I myślisz, że ogarnęła to jedna lub dwie osoby? Gdzie tam! Najpierw wpada „spec od hydrauliki”, spuszcza wodę z grzejników i ciacha miedziane rurki. Potem wkracza wielki pan gazownik, którego interesuje wyłącznie gaz. Trzeci wreszcie łaskawie wymienia piec. A potem cała szopka w odwrotnej kolejności: znowu hydraulik i gaziarz. Fart, że którykolwiek z nich miał w ogóle uprawnienia elektryczne- jednego mniej. A żeby było śmieszniej, po kilkunastu dniach zjawia się kolejny „engineer” na... serwis pieca. Czym się wykazał? Ściągnął osłonę, odkurzył nowiutki piec i sprawdził spaliny. Fachowcy roku!

W pracy wymiana kostkarki do lodu. Menedżerka hotelu dopytywała z przejęciem, czy na pewno dam radę sam to ogarnąć. Przyjechało aż dwóch panów i nie mogli pojąć- jak to tak? Bo kupiliśmy sprzęt bez ich usługi montażu za 200 funtów? A przecież cała ta kosmiczna technologia wymaga dokładnie tego samego co pralka: podpięcia wody, odpływu i prądu.

Kiedyś pisałem, jak wprawiłem w osłupienie połowę hotelu, bo pomalowałem meble wałkiem. Wyszło idealnie gładko, bez smug po pędzlu. Szok był taki, że aż designerka przyjechała oglądać to cudo z bliska :cool:
 

malerikula

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
9.07.2017
Postów
606
Punktów
-24
Wiek
40
Miasto
Rybnik
Masakra, nie zazdroszcze.
Zobacz taki programator jak key tool max pro z xhourse. Śmieszna cena ok1500zl. Do tego kupisz czujnik za 50zl i obsługujesz tpms. A w bonusie masz operacje na kluczach typu generowanie klonowanie transponderów dodawanie kluczy itp
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom