Mózg roz****** miałem, gdy mi mój stary Leon I postanowił zablokować piątkę na torach. Zapomniałem wrzucić na luz przy hamowaniu, pociąg był jeszcze hen hen, więc pomyślałem, cofnę sobie, nie będzie problemu. Ale Leoś miał inny pomysł na dzień. I tak przepchnąłem z kumplem auto do tyłu na biegu. Nie polecam. Sprawa tym zabawniejsza, iż byłem ok. 150 km od domu i jakiekolwiek pomocy (jechałem na wakacje). Bieg wyszarpnąłem i od tamtego momentu jeździłem tylko na czwórce.
Nie jestem ekspertem w temacie skrzyni biegów, ale po dojściu do niej okazało się, że jest tak skonstruowana(jakby na kole, choć nie jestem w 100% pewien), że takie cyrki będą na porządku dziennym. Znajomi mechanicy niby naprawiali, a i tak na piątce o mało co silnik nie tańczył po kokpicie.
Ogólnie cieszę się, że pozbyłem się tego niewdzięcznego auta :/