
Nowe będziesz trzymał w garażu dla wku***a sąsiada a starym będziesz jeździł do marketuJa już przestałem liczyć otarcia i inne drobne uszkodzenia które przywożę na aucie po zakupach w mieście. Paranoja. Pizgaja drzwiami jak popadnie, wózek marketowy działa jak taran a jak przy cofaniu cmoknie zderzakiem to byle nikt nie widział i dzida. Szerokość miejsca parkingowego to jakas kpina wiec cieszę się ze w moim e39 odpuściłem sobie malowanie itp. Boje się tylko co będzie jak skończę budować chałupę i zmienię auto na lepsze. Zostanie chyba tylko koniec parkingu![]()

Ile zapłaciłeś za tą "naprawę"tak wygląda po wyciągnięciu, minimalna różnica jest, temat tej wgniotki uważam za zakończonyWyświetl załącznik 19538
