pawcar
SuperMechanior
Po kilku latach już ich nie odkręcisz, szlag je trafia od utleniania się.
Automatyczne połączenie postów:
Ostatnia edycja:

Mędrcy tego świata twierdzą że miedź"pracuje" czyli rozszerza się gdy naduszasz na gej hamulcaTak ogólnie co jest nie tak z miedzianymi poza tym że na złomie kosztują więcej niż stalowe i nie rdzewieją?

Za to stalowy pewnie po kilku latach odkręcisz bez problemu... A będziesz go musiał odkręcić bo zgnił i trzeba go znowu wymienićPo kilku latach już ich nie odkręcisz, szlag je trafia od utleniania się.

Tak jak każdy istniejący materiał. A to czy trochę bardziej czy trochę mniej od stali to raczej nie ma znaczenia, i tak w układzie najsłabszym ogniwem będą przewody elastyczne albo uszczelnienia pompy/zacisków. Jak coś puści to guma a nie metal. No chyba że to będą stalowe przewody, wtedy mogą puścić jak zgniją.Mędrcy tego świata twierdzą że miedź"pracuje" czyli rozszerza się gdy naduszasz na gej hamulca![]()
To weź to im wytłumacz... Mądremu wystarczy słowo a głupiemu to nawet referat za mało... Jako ciekawostkę dodam że rurki hamulcowe w audi są w ocynku, mimo to niestety podczas wymiany wężyka kilka lat temu w audi nr1 musiałem zniszczyć rurkę i założyć miedź bo po 20 latach tak się gwint zażarł że nie chciało puścićJak coś puści to guma
Jak chcesz być mechanikiem to się tego dobrze naucz bo jak popełnisz taki błąd w samochodzie klienta to dostaniesz coś więcej niż reprymendęMy na praktykach zawsze robimy z miedzi ale z atestem, na folii pisze: "grubość ma znaczenie". Za kiepskie zakucie mamy zawsze reprymendę i poprawkę, zwłaszcza jak zapomnimy założyć końcówki.

To akurat jest dwuznacznetrzeba będzie teściowej samochód naprawić
z jednej strony pan was uczy żeby nie popełnić gafy przy naprawie hamulców ale w niektórych przypadkach gafa jest wskazana jeśli masz wredną teściową