Ruskie kochane są.
A co do komputerowa to ja robię to tak:
1. stary 14" jakiś Acer z 4GB RAM
2. w nim RS232 i USB2.0
3. nowy ssd 512GB
2. Windows XP SP3 ENG x86 w wielu kopiach:
a) osobne partycje pod pewną grupę programów
Nigdy nie mieszam wszystkiego razem. Jak VAG to VAG, jak OploComy to Ople i tak dalej i dalej.
Nic się nie gryzie.
Jest jeszcze Win7 x86 ENG a w nim VirtualBox z XP do testowania robaków, witamin i podobnych. Gdy wirtualna nie wykazuje wirusów, programy działają, dopiero wtedy przenoszę na zwykły systemy.
Największa udręką z auto softem u mnie są: Windows11, Windows10, Windows 8.
Twory stworzone do zabawy a nie pracy.