Czyli nie napisałeś niczego nowego, czego bym się nie spodziewał.
Traktujesz innych tak, jak sam pozwalasz, żeby traktowano Ciebie np. nad morzem.
Ja nie pozwalam tak się traktować i innych też tak nie traktuje.
Co do regenerowanych części, to jeśli chodzi o np. wtryskiwacze, to jeśli diagnozuje u klienta, że są do wymiany, to najpierw dzwonię do serwisu mającego autoryzację/specjalizującego się w naprawie danego typu. Jeśli mówią, że nie regenerują, bo nie ma części oryginalnych do regeneracji/producent nie przewiduje, to znaczy, że Ci co je robią, to składają z kilku używanych jeden plus myjka ultradźwiękowa bądź jakieś inne cuda tworzą i wtedy mówię klientowi, że tylko nowe, jeśli mówią, że regenerują, to refakturuje z marżą i biorę wszystko na siebie i daję gwarancję na wszystko. Jeśli jest reklamacja, to demontuję, zapraszam klienta i przy nim pobieram paliwo z baku i wszystko wysyłam do sprawdzenia do firmy, która robiła. Nigdy jeszcze nie miałem problemu z reklamacją, choć wiele ich nie było.
Problemy są wtedy gdy jeden "Janusz z garażu" szuka usługi u innego "Janusza z garażu". Przepraszam noszących imię Janusz
.
Nie montuję też nigdy części używanych, które przywozi klient lub nowych np. przepustnic firmy typu ESEN SKV, bo wiem czym to "pachnie" i po co mam naciągać klienta.
Trzeba się szanować.
Traktujesz innych tak, jak sam pozwalasz, żeby traktowano Ciebie np. nad morzem.
Ja nie pozwalam tak się traktować i innych też tak nie traktuje.
Co do regenerowanych części, to jeśli chodzi o np. wtryskiwacze, to jeśli diagnozuje u klienta, że są do wymiany, to najpierw dzwonię do serwisu mającego autoryzację/specjalizującego się w naprawie danego typu. Jeśli mówią, że nie regenerują, bo nie ma części oryginalnych do regeneracji/producent nie przewiduje, to znaczy, że Ci co je robią, to składają z kilku używanych jeden plus myjka ultradźwiękowa bądź jakieś inne cuda tworzą i wtedy mówię klientowi, że tylko nowe, jeśli mówią, że regenerują, to refakturuje z marżą i biorę wszystko na siebie i daję gwarancję na wszystko. Jeśli jest reklamacja, to demontuję, zapraszam klienta i przy nim pobieram paliwo z baku i wszystko wysyłam do sprawdzenia do firmy, która robiła. Nigdy jeszcze nie miałem problemu z reklamacją, choć wiele ich nie było.
Problemy są wtedy gdy jeden "Janusz z garażu" szuka usługi u innego "Janusza z garażu". Przepraszam noszących imię Janusz
.Nie montuję też nigdy części używanych, które przywozi klient lub nowych np. przepustnic firmy typu ESEN SKV, bo wiem czym to "pachnie" i po co mam naciągać klienta.
Trzeba się szanować.
Ostatnia edycja:
kozak.
.