• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

VW Golf Plus 1.6 102 KM (2008) - problemy z silnikiem/rękojmia

tolus24

SuperMechanior
Dołączył
2.06.2026
Postów
174
Punktów
57
Czyli nie napisałeś niczego nowego, czego bym się nie spodziewał.
Traktujesz innych tak, jak sam pozwalasz, żeby traktowano Ciebie np. nad morzem.
Ja nie pozwalam tak się traktować i innych też tak nie traktuje.
Co do regenerowanych części, to jeśli chodzi o np. wtryskiwacze, to jeśli diagnozuje u klienta, że są do wymiany, to najpierw dzwonię do serwisu mającego autoryzację/specjalizującego się w naprawie danego typu. Jeśli mówią, że nie regenerują, bo nie ma części oryginalnych do regeneracji/producent nie przewiduje, to znaczy, że Ci co je robią, to składają z kilku używanych jeden plus myjka ultradźwiękowa bądź jakieś inne cuda tworzą i wtedy mówię klientowi, że tylko nowe, jeśli mówią, że regenerują, to refakturuje z marżą i biorę wszystko na siebie i daję gwarancję na wszystko. Jeśli jest reklamacja, to demontuję, zapraszam klienta i przy nim pobieram paliwo z baku i wszystko wysyłam do sprawdzenia do firmy, która robiła. Nigdy jeszcze nie miałem problemu z reklamacją, choć wiele ich nie było.
Problemy są wtedy gdy jeden "Janusz z garażu" szuka usługi u innego "Janusza z garażu". Przepraszam noszących imię Janusz:).
Nie montuję też nigdy części używanych, które przywozi klient lub nowych np. przepustnic firmy typu ESEN SKV, bo wiem czym to "pachnie" i po co mam naciągać klienta.
Trzeba się szanować.
 
Ostatnia edycja:

johnny100

SuperMechanior
Dołączył
13.11.2025
Postów
187
Punktów
51
Tak samo, jak dla Ciebie/dla Was ktoś kto się nie zna na samochodach i jedzie kupić sam auto, to jest sam sobie winien, tak dla niego Wy pytając się o możliwe przyczyny awarii w aucie, które naprawicie, jesteście śmieszni i niedouczeni. No chyba, że za naprawę usterki, której sam nie rozwiązałeś, tylko ktoś z forum, nie bierzesz pieniędzy od klienta, w co oczywiście nie wierzę.
Zresztą zobacz po tematach, o jak prozaiczne rzeczy potrafię pytać mechanicy.
Czy na tym ma polegać życie, skoro w wielu krajach jest normalnie więc się da?
Nikt nie wie wszystkiego i na wszystkim się nie zna, co nie znaczy i nie ma automatycznego przyzwolenia, że ma być z tego powodu dy..., a Państwo, jako instytucja, ma się temu biernie przyglądać.
Nie wiem jak ty to czytasz chyba na siłe i bez zrozumienia. To co napisałem to nie po to by kogoś obrażać a uświadomić. To nie puste słowa a ostrzeżenie i porada by zawsze brać ze sobą kogoś kto sie zna bo będzie przeważnie wtopa. Taki jest tego cel a nie krytyka. Co do pytań na forum to tak, są pisane głupoty i pytania na poziomie ucznia to prawda. Ale zapewniam cię też że są bardziej doświadczeni ludzie odemnie i od ciebie ,a mimo to zakładają tematy na forach przy skomplikowanych problemach. I co według ciebie są ludzie niedouczeni? A ty co jesteś samozwańczy ekspert który o nic nie pyta? Mam nadzieje że nie. To prawda nikt nie wie wszystkiego. Ale wolał bym żeby państwo edukowało a nie tworzyło furtki dla "nie chcących" To samo masz w niektórych TV. Przez dekady nie było prawie nic by nauczyć kupowac ludzi auto czy co innego mądrego poza bzdurami i reklamai. Ale jak już ktoś wtopi to chętnie zarobiny sobie na jego "tragedi" i nabijemy wyświetleń prawda?
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3550
Porady
4
Punktów
585
@tolus24 ma swój świat chłopak. Jeszcze mnie nazywa amatorem :D kozak.

Chłopie, ja piszę o dowodach, a nie domysłach i poszlakach. Golf co ma na blacie 195 tysi, czyli 300 tysięcy lekko, żre 20 litrów oleju i ty chcesz z tym iść do sądu?
A pozwany mówi, Panie sędzio u mnie nie brał grama oleju. Wyjechał pękło co i pobiera olej wysoki sądzie. Pewnie 4 uszczelniacze, albo 4 pierścienie. Samochód używany 200 tysięcy przebiegu. NIEMOŻLIWE? Prawdopodobieństwo nikłe, ale czy nie niemożliwe? Sąd ma wydać wyrok na podstawie prawdpodobieństwa, czy niezbitych dowodów? Jak mu to udowodnisz?

Weźmie swojego rzeczoznawcę na obrońcę np. heńka i kita :D. Wszystko może się zjeb. w każdej chwili, to są tylko części.

Chłopie, tam był olej wymieniany po zakupie. Ja znam przypadek gdzie V8 było do remontu po głupiej wymianie oleju. Nawet z warsztatu nie wyjechało.

Jakbym delfinowi tłumaczył.

Poszlaki to sobie możesz w dupę wsadzić (przepraszam administrację za słownictwo - ale to jak do delfina gadka)

O teraz wpadłem na pomysł. Powinno się pisać w ogłoszeniu na samym początku. Samochód zużyty, ma 10 lat i 100 tysięcy przebiegu.

Już widzę telefon tolusa do mnie. Ale Panie jak to zużyty? No zużyty ma 10 lat i 100 tysięcy przebiegu. Nie jest przecież nowy.

Gamonie jedne. Sądom, prawnikom...o to chodzi...o kasę. Żeby wydać uczciwy wyrok opierający się na dowodach jest potrzebny 'mechanoskop' z instytutu. A nie jakiś poszlakowy rzeczoznawca obszczymur.

Owszem są przypadki, gdzie nawet obszczymur jest wiarygodny dla sądu. Szpachla tj. ćwiara, kręcony licznik, rdza. Ale tu jest należyta staranność przy kupnie. Dlaczego ktoś kupuje samochód za pięćdziesiąt koła i nie skręci miernika lakieru? Nie podniesie samochodu do góry? Licznik kręcony, ale szkoda wydać 50zł na wykupienie historii na portalu a VIN podany w ogłoszeniu jak byk. itd. itd.

Tak wydają wyroki...bo to i takie sądy są. Ale im o to chodzi. Ile obecnie jest spraw rocznie z tytułu rękojmi(pojazdu), a ile było 20 lat temu? Wiecie jakie to są pieniądze zostawione "palestrze adwokackiej"?

Wyda taki obszczymur wyrok opierając się na poszlakach, znajomy pismak napisze w gazecie artykuł, jak to kupujący został oszukany...i już cała rzesza naiwniaków biegnie do kancelarii. Ja też, ja też...chcę...mnie też oszukali.

Gdzieś ostatnio wydali wyrok. Sąd "wyśmiał" kupującego, bo w uzasadnieniu napisał to co ja wyżej piszę. I to jest sąd. Opiera się na niezbitych dowodach.
A nie sędzia poszlakowy obszczymur.

A Ty tam pierd. o jakiś wtryskiwaczach i nierzetelnych mechanikach. Ja nie wiem, czy do Ciebie dociera w ogóle 10% tego co ja piszę.
Ja piszę o fundamencie wydania rzetelnego wyroku.
Tylko że dla Ciebie prawo i etyka na której to prawo jest skonstruowane jest totalną abstrakcją. Nie masz zielonego bladego pojęcia.

Słucham? Jak chcesz udowodnić cokolwiek przed sądem? Silnik żre 20 litrów oleju. Chcesz go rozebrać? I co dalej? Pęknięty pierścień. Jak udowodnisz że pierścień był pęknięty przed zakupem, a nie pękł po zakupie? Czy np. uszczelniacze "rozsadziło" ze starości- przed czy po?
'Mechanoskop' z instytutu może i by dał radę, ale raczej jest zajęty zabójstwami. Durniu.
 

Farseer

SuperMechanior
Dołączył
8.05.2024
Postów
136
Punktów
35
Wiek
33
Miasto
Pruszków
Jest na forum sprawa kolegi, który toczył wojnę właśnie w sprawie rękojmy. Trwało to chyba 2 czy 3 lata (sąd czekał chyba rok na wydanie oświadczenie pomimo, że decyzja już zapadła - takie sądownictwo mamy). W końcu wygrał, ale bardzo dużo nerwów go to kosztowało. Pytanie czy wam się to opłaca? To jest najważniejsze pytanie. To nie jest 5 letnie auto gdzie silnik używany z Allegro kosztuje 30tys zł.

Na szybko sprawdziłem, że takie używane silniki kosztują z 1500zl... Czyli pewnie w 5000zl byście się zmieścili z wymianą istotnych elementow eksploatacyjnych. Sąd będzie kosztował zdecydowanie więcej pieniędzy, a przede wszystkim czasu i nerwów.

Jest kwestia oczywiście chęci ukarania nieuczciwości, ale nawet jeśli ktoś był faktycznie nieuczciwy, to sądowo będzie to ciężka walka.

"Na odcinku 457 km silnik wymagał dolania 1 litra oleju." Jak rzeczoznawca to określił? Sam jeździł tym samochodem 457km czy to już po zakupie tyle zrobiono? Ktoś zmierzył ile jest oleju w samochodzie w dniu zakupu a ile po tych 457km? Wymieniliście olej po zakupie i przy pojawieniu się usterek sprawdzono i porównano ilości oleju?

Zrobiliscie mu serwis olejowy i wymianę świec tuż po zakupie (są na to dowody?) Czy jak się problemy pojawiły?

Czy jakakolwiek ekspertyza jest w stanie udowodnić, że przy zakupie, auto nie brało oleju?

Bo z jednej strony brzmi to nieprawdopodobne, że nic się nie działo. Z drugiej, starsze samochody zachowują się naprawdę różnie. Wypalony zawór dzieje się od razu. Nagle jedziemy i pewnego dnia sprawdzamy olej i okazuje się, że jest mniej niż było. Takie rzeczy się dzieją.

ALE CO NAJWAZNIEJSZE, nie jest to istotne co nam się wydaje. Ważne jest co można udowodnić w sądzie.
 
Ostatnia edycja:

tolus24

SuperMechanior
Dołączył
2.06.2026
Postów
174
Punktów
57
Całe szczęście, forum publiczne, czytają też inni, poza autorem tematu, którzy mogą sobie sami wyciągnąć wnioski;).
Najbardziej z tego, że mechanicy/warsztaty, osiągające profity ze straszenia ludzi, kosztami i długością postępowania sądowego, bo nie muszą wtedy ponosić odpowiedzialności za swoje partactwo, zarzucają adwokatom zarabiane na krzywdzie ludzkiej;).
Czy chociaż z tego, że jako "profesjonalni" mechanicy/warsztaty, każą ludziom samemu kupować części/regenerować albo wstawiają używane/nowe wątpliwej jakości wiedząc, że to się nie sprawdzi i klient zapłaci kilka razy za robociznę.
No ale to adwokaci i sądy są złe, bo "doją z ludzi" ;).
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5088
Porady
5
Punktów
1643
Jest na forum sprawa kolegi, który toczył wojnę właśnie w sprawie rękojmy. Trwało to chyba 2 czy 3 lata (sąd czekał chyba rok na wydanie oświadczenie pomimo, że decyzja już zapadła - takie sądownictwo mamy). W końcu wygrał, ale bardzo dużo nerwów go to kosztowało.
O ile dobrze pamiętam, chodziło tam o matactwo i oszustwo. Do tego kupujący upalał maszynę, a przed procesem rozkręcił lub podmienił silnik.
Więc to trochę inny typ sprawy.
 

Farseer

SuperMechanior
Dołączył
8.05.2024
Postów
136
Punktów
35
Wiek
33
Miasto
Pruszków
O ile dobrze pamiętam, chodziło tam o matactwo i oszustwo. Do tego kupujący upalał maszynę, a przed procesem rozkręcił lub podmienił silnik.
Więc to trochę inny typ sprawy.
No to faktycznie inne, natomiast ten sam organ będzie to rozpatrzał, a to zajmie długo. Więc autor musi się zastanowić czy warto.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3550
Porady
4
Punktów
585
nie jest to istotne co nam się wydaje. Ważne jest co można udowodnić w sądzie.
Ja żem się napisał, a tu rach ciach wyjaśnione w dwóch zdaniach. Farser masz potencjał na tresera delfinów w delfinarium :D umiesz to przełożyć na ich prosty język.
Wy się produkujecie i bijecie pianę a autor założył temat, napisał 3 posty z przywitaniem i nie pojawił się więcej
Przecież to jest oczywiste, jak słońce.
Ja tam musiałem się wyładować energetycznie na klawiaturze ; ) a później Pan Delfin Totus mnie wciągnął do basenu i już byłem zmuszony trochę popływać ; ) chciał nie chciał musiał.

[ Swoją drogą przeanalizujcie sobie ile spraw było zakładanych z tytułu rękojmi w Polsce 20 lat temu, a ile jest teraz. Wszystko ma swoje drugie dno. A tym nienasyconym hienom z wymiaru sprawiedliwości zawsze jest mało w myśl zasady od przybytku głowa nie boli. Wystarczy dwóch kumatych sędziów i dwóch opłaconych redaktorów gazety. I haczyk pięknie jest zarzucony. A to jest ładny dodatkowy kawałek grosza dla nich. Z samych rozwodów nie wyżyją :D
Moi kochani. ]
mechanicy/warsztaty, osiągające profity ze straszenia ludzi
Też o tym słyszałem. Mają takie czarne pały na zapleczu :D specjalnie do straszenia. Mechanik to jest jak rola w teatrze - przed klientem.
@tolus24 mój włochaty przyjacielu pewnych rzeczy się nie pisze, bo są oczywiste. Pewnie że warto walczyć kiedy gra jest warta świeczki. Samochód wart kilkadziesiąt tysięcy, robota za dobre kilkanaście i na horyzoncie 80% szans na wygranie procesu.
A nie jakieś gnioty za 10 tysięcy i całe silniki do nich po 1500zł. (a Ty chłopa jeszcze nakręcasz, po co?)

tolus albo masz 19 lat, albo jesteś bardzo naiwny :) Zodiakalne byki są naiwne, ale przez to są "dobrymi" ludźmi. Więc może jakiś plus z tego wszystkiego ; )
 
Ostatnia edycja:

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1212
Porady
2
Punktów
335
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Jak wzywasz serwisanta do jakiegoś AGD w domu, też nie masz problemu, że każe Ci kupić części, a on kasuje tylko za robociznę, a jak po zamontowaniu nie działa, to też nie masz z tym problem i płacisz mu dalej, za to że każe Ci kupować kolejne części, a on odpowiada tylko za robociznę albo może też nie masz problemu, żeby zapłacić serwisantowi, za to że "naprawił" Ci pralkę, a ona dalej nie działa.
Bez urazy, ale tylko totalny naiwniak łamane na debil zgodzi się na coś takiego. W takiej sytuacji pokazuje się takiemu fachmanowi drzwi i nakazuje samoobsługę klamki.
Ludzie dzielą się na dwie kategorie - u jednych dupa służy do siedzenia, a u drugich do dymania. Nie róbmy sobie idiokracji na pełnej tylko dlatego, że ludzie nie muszą się na wszystkim znać - każdy ma przy dupie smartfona, niektórzy to nawet jadąc 2 km do sklepu jadą z nawigacją, co za problem wpisać sobie w wyszukiwarkę markę, model, silnik i poczytać opinie? Albo nawet się zapytać gdzieś w internecie czy dane auto jest cokolwiek warte? Ja jak się nie znam na czymś, to szukam kogoś, kto się zna, a nie wyrzucam w ciemno pięciocyfrowe kwoty i jojczę, że mnie ktoś oszukał. Głupiego kibla i wanny do łazienki szukałem 2 miesiące, żeby mieć pewność, że kibel nie odpadnie od ściany, a wanna pod naporem wody nie pęknie jak balon. Jeśli według ciebie tak wygląda normalność, że jak szary Kowalski odpi€rdoli jakąś głupotę, to kapitan państwo ma go uratować za każdym razem, to chyba rzeczywiście lepiej zakończyć tę symulację i naszykować się na trzecią wojnę.

Mamy forum o autach, więc mówmy o autach. Nie wiem jak często o tym pamiętacie, ale samochody i silniki spalinowe to wbrew pozorom całkiem złożone i skomplikowane konstrukcje. Wiele rzeczy musi się naraz zadziać, żeby cały ten inżynieryjny cud o własnych siłach poruszył się i przemieścił tam, gdzie chcemy. To nie jest chińska pralka czy telewizor, gdzie przychodzi ci pan z serwisu, mówi że do wymiany jest płyta główna, którą producent udostępnia tylko w całości za 9999,99 zł i taniej jest sobie kupić nowy elektrośmieć za 1/10 tej kwoty. Chociaż zazwyczaj okazuje się, że do wymiany jest kondensator za 80 groszy albo rezystor za 2 złote, ale żaden Bosch czy Samsung nie ma w tym interesu, żeby sprzęt działał po takich żenująco tanich naprawach. To daje w motoryzacji przewagę, że większość tych młodszych i starszych klamotów daje się stosunkowo ekonomicznie naprawiać - ale minusem jest to, że takie tematy jak ten Golf nigdy nie są zero-jedynkowe i szara masa bez pojęcia o temacie zawsze będzie wychodziła z założenia, że auto jest jak telewizor i jak coś się zepsuło, to na pewno stało się to nagle i przestaje działać w zupełności. A to zawsze jest proces i niemal nigdy nie da się określić jak długo on trwał - w efekcie czego można się kłócić, że poczciwe 1.6 MPI od VAG-a na pewno już paliło olej zanim nowy kupujący położył za niego pieniążki, a sprzedający powie, że dziadunio strzelił parę popisów na szosie wyjeżdżając po niedzielnej sumie na ulicę i stary silnik tego już nie wytrzymał.
 
Ostatnia edycja:

ostryt4

SuperMechanior
Dołączył
24.01.2014
Postów
2596
Punktów
367
Wiek
48
Miasto
Grimsby, czasem Białystok
Dlatego np. w UK, jeśli ktoś sprzedaje auto i coś jest niesprawne/brakuje czegoś, to pisze o tym w ogłoszeniu, bo inaczej masz prawo zwrócić auto.

A to ciekawe, nie słyszałem o tym pomimo że mieszkam w tym kraju ponad 25 lat.
Kupując od osoby prywatnej nie ma możliwości dochodzenia zwrotów (oczywiście przysługuje prawo do pozwów sądowych itp ale wtedy najbardziej cieszą się adwokaci)
Od tkzw. "Trade" tak, jest tam jakaś rękojmia według mojej wiedzy ale oni zazwyczaj są przygotowani na grubsze sprawy...

 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
852
Porady
1
Punktów
301
Kupując od osoby prywatnej nie ma możliwości dochodzenia zwrotów

Jest możliwość, ale to nie jest jak zwrot w sklepie. Wszystko co i jak masz na citizens advice.
W skrócie: Jak masz dowody to sprawę zwykle załatwia "letter before action". Jak nie to "small claims court". I idzie to dalej i grubiej.

Wypowiedź @tolus24 miesza po prostu sprzedaż prywatną z handlarzem. Na pewno nie ma zasady "nie napisałeś = automatyczny zwrot"
 
Ostatnia edycja:

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3550
Porady
4
Punktów
585
Zapominacie, że jest cała rzesza pseudo handlarzy którzy na tym żerują. ŻYJĄ Z TEGO!
Jak on przerabia 50 samochodów rocznie. To wystarczy że znajdzie pięciu naiwniaków. Doją do oporu. Jak mafia. Zapłacisz, to chcą więcej.

Dlatego rękojmia jest największą głupotą. Wolę uchronić jednego uczciwego, naiwnego sprzedawcę. Niż dziesięciu chciwych kupujących oczami używanego gniota za kilka czy nawet kilkanaście tysięcy zł. (okazję)

To jest clu całej tej produkcji liter przeze mnie. Ochrona dobrych/naiwnych ludzi(sprzedających).

A kupujący?
Są eksperci. Niech płaci kupujący ~1000zł za rzeczoznawcę, jak się nie zna, a nie później pierd.

Sprawiedliwe? Etyczne? Tak. Bo to heñka ; )
 
Do góry Bottom