Witam wszystkich. Na początku chciałbym zaznaczyć że nie jestem mechanikiem, ale mam problem którego nie potrafię rozwiązać i powoduje on u mnie coraz większy drenaż portfela i coraz więcej siwych włosów. Ale do rzeczy:
Moje auto do VW LT 46, 2,8 TDI 130km DOKA z kiprem, dł. ok 7m, kiper ok 3,5m
Auta wpada wibracje(taka szatkownica całego auta) podczas przyśpieszania w zakresie obrotów od ok 1300-2100 na 3,4, lub 5 tym biegu. Wibracje-szatkowanie całego auta przypomina to w aucie osobowym np. Diesel-em ok . 150-200 km z przednim napędem na mokrej nawierzchni na 1-m lub 2-im biegu, z małych obrotów i gaz w podłogę.
Drugą rzeczą jest to że pojawiają się one gdy auta ma łądunek np. 1 tonę, lub jak jest 2 tony i więcej to już masakruje strasznie. Objawy wzmagają sie np. gdy wyjeżdzam z ładunkiem 1-tonowym pod górkę i wtedy są takie jakbym przyśpieszał z ładunkiem 3 tonowym na równej powierzchni.
Wibracje ustają w takie sytuacji gdy: auto wpadnie w te wibracje (1300obr.), popuszczę delikatnie gaz i wcisnę go z powrotem to objawy ustają, i przyśpieszam już od 1500 obr. z ładunkiem pod górkę be żadnych wibracji.
Rzeczy które wymieniłem to:
-Nowa dumasa, sprzęgło, docisk - LUK
-Podwieszki wału nowe, oryginalne
-Krzyżaki nowe
-Wał wyważony
-Poduszki silnika
-Poduszka skrzynia
-Nowe 6 szt opon.
Na ataku wału brak luzu, od strony skrzyni też, most nie huczy nie stuka.
Co może być tego przyczyną, tych uciążliwych drgań. Moje typy to :
-Wadliwa dwumasa, gość który naprawia dwumasy stwierdził że w Inter-Carsie sprzdają drugi gatunek i to może być to
-Luzy w dyferencjale(słyszałem taki przypadek, że gość miał podobny przypadek, wymienił most i jest dobrze), mnie to jednak nie przekonuje, nic nie chuczy, nic nie wyje, nic nie wali przy przełączaniu biegów.
-Coś z silnikiem, ale jak na moje oko chodzi doskonale, może coś z ustawieniem pompy wtryskowej.
Proszę o jakieś porady bo auto przez ostatni rok jeździ po 3-ch mechanikach i każdy tylko wymienia, lub ja karzę na ślepo wymieniać a tu ciągle zonk.
Z góry bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi.
-
Moje auto do VW LT 46, 2,8 TDI 130km DOKA z kiprem, dł. ok 7m, kiper ok 3,5m
Auta wpada wibracje(taka szatkownica całego auta) podczas przyśpieszania w zakresie obrotów od ok 1300-2100 na 3,4, lub 5 tym biegu. Wibracje-szatkowanie całego auta przypomina to w aucie osobowym np. Diesel-em ok . 150-200 km z przednim napędem na mokrej nawierzchni na 1-m lub 2-im biegu, z małych obrotów i gaz w podłogę.
Drugą rzeczą jest to że pojawiają się one gdy auta ma łądunek np. 1 tonę, lub jak jest 2 tony i więcej to już masakruje strasznie. Objawy wzmagają sie np. gdy wyjeżdzam z ładunkiem 1-tonowym pod górkę i wtedy są takie jakbym przyśpieszał z ładunkiem 3 tonowym na równej powierzchni.
Wibracje ustają w takie sytuacji gdy: auto wpadnie w te wibracje (1300obr.), popuszczę delikatnie gaz i wcisnę go z powrotem to objawy ustają, i przyśpieszam już od 1500 obr. z ładunkiem pod górkę be żadnych wibracji.
Rzeczy które wymieniłem to:
-Nowa dumasa, sprzęgło, docisk - LUK
-Podwieszki wału nowe, oryginalne
-Krzyżaki nowe
-Wał wyważony
-Poduszki silnika
-Poduszka skrzynia
-Nowe 6 szt opon.
Na ataku wału brak luzu, od strony skrzyni też, most nie huczy nie stuka.
Co może być tego przyczyną, tych uciążliwych drgań. Moje typy to :
-Wadliwa dwumasa, gość który naprawia dwumasy stwierdził że w Inter-Carsie sprzdają drugi gatunek i to może być to
-Luzy w dyferencjale(słyszałem taki przypadek, że gość miał podobny przypadek, wymienił most i jest dobrze), mnie to jednak nie przekonuje, nic nie chuczy, nic nie wyje, nic nie wali przy przełączaniu biegów.
-Coś z silnikiem, ale jak na moje oko chodzi doskonale, może coś z ustawieniem pompy wtryskowej.
Proszę o jakieś porady bo auto przez ostatni rok jeździ po 3-ch mechanikach i każdy tylko wymienia, lub ja karzę na ślepo wymieniać a tu ciągle zonk.
Z góry bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi.
-