• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Wiecznie za drogo, czyli jak rozmawiać z klientem?

Szumek72

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
17.01.2016
Postów
3670
Punktów
712
Miasto
Poland Warsaw
Sęk w tym że za koszty mojego warsztatu ponosi większy warsztat dla których pracuje i mam wyłączność. Wiec naprawdę znajomym robię po kosztach, gdybym musiał opłacić koszty garażu. W tej sytuacji mam kasę dla siebie, ale w pierwszej kolejności auta większej firmy- a tu doba nie ma 24g.....;-)

W Warszawie takie ceny? To naprawdę za darmo.... jak Ty jesteś w stanie warsztat z tego utrzymać ? ;)
Panowie o klienta trzeba dbać ale przede wszystkim trzeba mieć szacunek do samego siebie.
Wejdź na www.autoparts.com.pl i będziesz wiedział komu w pierwszej kolejności się robi!!
takie srebrne z oznaczeniami i dyskoteką

w zakładce serwis, zobaczysz kto jest partnerem... ja nie narzekam ...
 
Ostatnia edycja:

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
nie zmienia to faktu, że taki klient przyzwyczajony do "znajomych" na mieście wszystkich mechaników wk....wia. U mnie wymiana klocków z przodu 100zł (czyscimy jarzma i malujemy farbą) tył 120zł bo zacisk z linką do tego regeneracja jednego zacisku 150zł zestaw naprawczy około 36zł przewody hamulcowe i wyjazd. Albo nauczą się szanować pracę moją albo nie będą mieli zrobione porządnie.

Przychodzi oczywiście taki i płacze, że kasy nie ma. Bieda i tak dalej. Potem spotykam takiego Fajansa w pasie nadmorskim z ziomkami przy suto zastawionym stole przy dobrej knajpie. No i jak człowieka krew ma nie zalać?? Ja mu oczywiście nie żałuje. Stąd też nie ma "znajomych" do moich pieniążków. Znajomi mogą być do kolejki w kalendarzu. Jako, że mamy terminy 2-4 tygodni w przód to "swoich" zawsze gdzieś wcisnę.

Zawsze klientom marudzącym powiadam, że mogę zrobić im to za darmo. tyle, że wybieram się z żoną na miasto więc tankowanie potrzebne a w auto wchodzi 100l waszki, potem na suszi, do kina a na koniec jeszcze winko dobre do domu. Hehe klienci uśmiechają się i odpuszczają.

P.S. Jakiś czas temu przetestowałem sposób rozmowy z klientem i namówienia go do naprawy przekraczającej wartość auta. Chodziło jak zwykle o silnik w dostawczaku. Oczywiście argument klienta, że auto nie warte tego silnika. Ja natomiast argumentem, że po co mu auto;] "no jak panie" przecież towar na budowy wożę. zaproponowałem panu więc by sobie taczkę zakupił i tak woził. Bądź z wypożyczalni wynajął do wożenia. Długo nie trwało, gdy stwierdził, że po drugim remoncie naprawa się zwróci;]
 

old1977

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
20.01.2013
Postów
2340
Punktów
502
najgorsze w tym wszystkim jest że jako grupa zawodowa nie potrafimy trzymać fasonu,policja,lekarze,urzędnicy ,itp trzymają sztamę i nie ma że boli dlatego tak dobrze się mają
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
A dokładnie cena za wizyte u lekarza praktycznie w PL stała wszedzie
 

Szumek72

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
17.01.2016
Postów
3670
Punktów
712
Miasto
Poland Warsaw
nie zmienia to faktu, że taki klient przyzwyczajony do "znajomych" na mieście wszystkich mechaników wk....wia. U mnie wymiana klocków z przodu 100zł (czyscimy jarzma i malujemy farbą) tył 120zł bo zacisk z linką do tego regeneracja jednego zacisku 150zł zestaw naprawczy około 36zł przewody hamulcowe i wyjazd. Albo nauczą się szanować pracę moją albo nie będą mieli zrobione porządnie.

Przychodzi oczywiście taki i płacze, że kasy nie ma. Bieda i tak dalej. Potem spotykam takiego Fajansa w pasie nadmorskim z ziomkami przy suto zastawionym stole przy dobrej knajpie. No i jak człowieka krew ma nie zalać?? Ja mu oczywiście nie żałuje. Stąd też nie ma "znajomych" do moich pieniążków. Znajomi mogą być do kolejki w kalendarzu. Jako, że mamy terminy 2-4 tygodni w przód to "swoich" zawsze gdzieś wcisnę.

Zawsze klientom marudzącym powiadam, że mogę zrobić im to za darmo. tyle, że wybieram się z żoną na miasto więc tankowanie potrzebne a w auto wchodzi 100l waszki, potem na suszi, do kina a na koniec jeszcze winko dobre do domu. Hehe klienci uśmiechają się i odpuszczają.

P.S. Jakiś czas temu przetestowałem sposób rozmowy z klientem i namówienia go do naprawy przekraczającej wartość auta. Chodziło jak zwykle o silnik w dostawczaku. Oczywiście argument klienta, że auto nie warte tego silnika. Ja natomiast argumentem, że po co mu auto;] "no jak panie" przecież towar na budowy wożę. zaproponowałem panu więc by sobie taczkę zakupił i tak woził. Bądź z wypożyczalni wynajął do wożenia. Długo nie trwało, gdy stwierdził, że po drugim remoncie naprawa się zwróci;]
Dobry jesteś, się nie ceregielisz, muszę sam tak zacząć bo mi na głowę wejdą. A z tą kolejką do kalendarza the best!

najgorsze w tym wszystkim jest że jako grupa zawodowa nie potrafimy trzymać fasonu,policja,lekarze,urzędnicy ,itp trzymają sztamę i nie ma że boli dlatego tak dobrze się mają
Tu masz rację, ale chyba w tym fachu nie da się zrobić cennika...
 
Ostatnia edycja:

old1977

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
20.01.2013
Postów
2340
Punktów
502
jak się nie da, minimalna stawka z roboczogodzinę i po temacie.
 

Fryderiq

SuperMechanior
Dołączył
1.05.2016
Postów
938
Punktów
260
Miasto
.
najgorsze w tym wszystkim jest że jako grupa zawodowa nie potrafimy trzymać fasonu,policja,lekarze,urzędnicy ,itp trzymają sztamę i nie ma że boli dlatego tak dobrze się mają
Bo nie ma lekarzy czy policjntów niezawodowych, a u nas samochody może naprawiać każdy...Gdyby było tak że warsztat moze założyć ktoś kto posiada kwalifikacje i uprawnienia do napraw samchodów to by problemu nie było... A jak ktoś jest murarzem a zna się na mechanice to mógłby się przekwalifikować jeżeli mu by zależało (jest masa szkół dla pracujących).
 

Szumek72

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
17.01.2016
Postów
3670
Punktów
712
Miasto
Poland Warsaw
ja pewną szkołę skończyłem, która została zburzona...co tu pierdzielić, nauczyli mnie spawać,toczyć,frezować,szlifować,mechanika i elektromechanika pojazdowa, praktyki od podstaw na montażu samochodów i kolejne odcinki budowy auta, 3 dni praktyk,2 dni nauki i co? co mi da jakaś szkoła dla pracujących - żebym uczył nauczycieli? Takich szkół już nie ma, NIE MA!
Bardziej bym stawiał na szkolenia konkretne z mechatroniki i systemów elektroniki!
Domyślacie się jaka to szkoła? W Warszawie...
 

Mereth92

SuperMechanior
Dołączył
6.08.2013
Postów
217
Punktów
57
Wiek
33
Bo nie ma lekarzy czy policjntów niezawodowych, a u nas samochody może naprawiać każdy...Gdyby było tak że warsztat moze założyć ktoś kto posiada kwalifikacje i uprawnienia do napraw samchodów to by problemu nie było... A jak ktoś jest murarzem a zna się na mechanice to mógłby się przekwalifikować jeżeli mu by zależało (jest masa szkół dla pracujących).

W dalszym ciągu pozostanie problem garażowców którzy fachu "nauczyli" się oglądając poradniki w internecie i wiecznie zaniżają cenę.
Sam nie pracuję na swoim, jestem jeszcze skazany na pracę u kogoś ale nauczyłem się tam jednego. Jak ktoś na wejściu płaczę ze za drogo to trzeba mu dać 10% zniżki po uprzednim podniesieniu ceny za usługę o 20%. Jeżeli cena się nie spodoba to może holować sobie swoje cudo techniki do kolejnego warsztatu.
 

Szumek72

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
17.01.2016
Postów
3670
Punktów
712
Miasto
Poland Warsaw
Dzisiaj klienta załatwiłem, narzekał że drogo, oj Panie a czemu tak drogo? A ja go zapytałem Panie, a po co Panu samochód? No do pracy muszę czymś jechać, A gdzie Pan pracuje? Lekarzem jestem w szpitalu, a ja do niego...Panie samochód to jak Pana pacjent też czasami choruje i leki też mu potrzebne, a ile Pan bierze za prywatną wizytę? no 100 trzeba, no widzi Pan a ja Panu olej zmieniam za 50zł.....TO BYŁ KONIEC DYSKUSJI ŻE DROGO....ha,ha,ha
 

JerryG1

SuperMechanior
Dołączył
14.10.2013
Postów
1139
Punktów
109
Wiek
70
Miasto
Londyn
Moze patrzyl na Ciebie jako potencjalnego pacjenta, cos dojrzal i za chwile mu wyrownasz wieksza kasa :(

Zadzwonilem do pseudo przyjaciela ze chce kase, zostalem z polowa w sprzecie :( bo za drogo, teraz dopiero bedzie bulil :D
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
no u mnie stale przewija się temat, że nie wyceniam napraw bez pacjenta na kozetce i że lekarz klientów nie leczy przez zamknięte drzwi gabinetu to ja nie wyceniam i nie diagnozuję bez auta na warsztacie.

Co do samouków to ja w takim razie nie miałbym "certyfikatu" na prowadzenie warsztatu. Wiem jednakże to, że z 10 po samochodówce tylko 1 lub 2 robi w zawodzie. reszta uciekła;] Ja jestem tym który uciekł z dyplomem uczelni wyższej do śrubek;] Trzeba mieć to we krwi.

Klienta szanujemy ale na głowę nie pozwalamy mu wchodzić.
 

Fryderiq

SuperMechanior
Dołączył
1.05.2016
Postów
938
Punktów
260
Miasto
.
no u mnie stale przewija się temat, że nie wyceniam napraw bez pacjenta na kozetce i że lekarz klientów nie leczy przez zamknięte drzwi gabinetu to ja nie wyceniam i nie diagnozuję bez auta na warsztacie.

Co do samouków to ja w takim razie nie miałbym "certyfikatu" na prowadzenie warsztatu. Wiem jednakże to, że z 10 po samochodówce tylko 1 lub 2 robi w zawodzie. reszta uciekła;] Ja jestem tym który uciekł z dyplomem uczelni wyższej do śrubek;] Trzeba mieć to we krwi.
MIBM?
 

jacek grabowski

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.04.2013
Postów
1123
Punktów
957
Wiek
75
Miasto
Warszawa
WWW
www.facebook.com
Witam.
Są klienci, którzy doceniają moją pracę i moją propozycję cenową i dają mi więcej niż uzgodniliśmy przed naprawą i w takich sytuacjach przy następnych naprawach obliczam taniej, taka moja cicha nagroda.
Są klienci, którzy bez względu na cenę, będą się targować i się zawsze targują.
I ja opuszczam np 50 złotych i przy kolejnych naprawach liczę po 100 złotych więcej i podczas targowania opuszczam 50 złotych i razem zarabiamy na targowaniu po 50 złotych i wszyscy są zadowoleni :)
Pozdrawiam.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
Witam.
Są klienci, którzy doceniają moją pracę i moją propozycję cenową i dają mi więcej niż uzgodniliśmy przed naprawą i w takich sytuacjach przy następnych naprawach obliczam taniej, taka moja cicha nagroda.
Są klienci, którzy bez względu na cenę, będą się targować i się zawsze targują.
I ja opuszczam np 50 złotych i przy kolejnych naprawach liczę po 100 złotych więcej i podczas targowania opuszczam 50 złotych i razem zarabiamy na targowaniu po 50 złotych i wszyscy są zadowoleni :)
Pozdrawiam.
Czyli z klientem jak z dzieckiem... :)
 
Do góry Bottom