Witam Kolegów i Koleżanki,
Jestem właścicielem VW Touran z 2005 roku, diesel 1.9 TDI, przejechane ok. 200k km, kolo dwumasowe wymieniane przy ok 120 tys. km.
Wszystko do tej pory OK z samochodem jednak wczoraj przydarzyło mi się cos bardzo niemiłego. Po zimnym starcie i przejechaniu ok 20 km samochód nagle zaczął masakryczne się trząść. Dostal takich drgawek, ze myślałem, ze silnik się rozleci. Dzieje się tak również jak samochód jest zaparkowany i silnik chodzi na luzie, choc oczywiście wówczas drgania są o wiele mniejsze. Nie ma jakiegoś gruchotania czy stukania z silnika. Największe problemy są przy schodzeniu na niskie obroty, tak poniżej 2000 rpm. Wówczas strasznie trzęsie.
Pamiętam jakie były objawy przed wymiana dwumasu - wówczas po starcie zimny silnik trzasł samochodem ale po rozgrzaniu wszystko jakoś się uspokajało, sytuacja pogarszała się stopniowo a nie gwałtownie tak jak teraz. Teraz jest odwrotnie - spokojny start, żadnych problemow ale po jakimś czasie pojawia sie jakby takie odczuwalne dudnienie basowe i później samochód zaczyna się trząść.
Samochodem jeździłem w UK, gdzie nie było niskich temperatur takich jak w Polsce. Faktem jest, ze dopiero w ten weekend zrobiło się zimno (jestem z Poznania). Jeden znajomy zasugerował, ze może na jakimś przewodzie jest lód i pod wpływem temp od silnika topi się wówczas zaczynają się problemy.
Czy macie może jakieś sugestie? Co mogło się rozwalić, bo z pewnością nie wygląda to zbyt zdrowo.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.
Jestem właścicielem VW Touran z 2005 roku, diesel 1.9 TDI, przejechane ok. 200k km, kolo dwumasowe wymieniane przy ok 120 tys. km.
Wszystko do tej pory OK z samochodem jednak wczoraj przydarzyło mi się cos bardzo niemiłego. Po zimnym starcie i przejechaniu ok 20 km samochód nagle zaczął masakryczne się trząść. Dostal takich drgawek, ze myślałem, ze silnik się rozleci. Dzieje się tak również jak samochód jest zaparkowany i silnik chodzi na luzie, choc oczywiście wówczas drgania są o wiele mniejsze. Nie ma jakiegoś gruchotania czy stukania z silnika. Największe problemy są przy schodzeniu na niskie obroty, tak poniżej 2000 rpm. Wówczas strasznie trzęsie.
Pamiętam jakie były objawy przed wymiana dwumasu - wówczas po starcie zimny silnik trzasł samochodem ale po rozgrzaniu wszystko jakoś się uspokajało, sytuacja pogarszała się stopniowo a nie gwałtownie tak jak teraz. Teraz jest odwrotnie - spokojny start, żadnych problemow ale po jakimś czasie pojawia sie jakby takie odczuwalne dudnienie basowe i później samochód zaczyna się trząść.
Samochodem jeździłem w UK, gdzie nie było niskich temperatur takich jak w Polsce. Faktem jest, ze dopiero w ten weekend zrobiło się zimno (jestem z Poznania). Jeden znajomy zasugerował, ze może na jakimś przewodzie jest lód i pod wpływem temp od silnika topi się wówczas zaczynają się problemy.
Czy macie może jakieś sugestie? Co mogło się rozwalić, bo z pewnością nie wygląda to zbyt zdrowo.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.