I telefon do mechanika 
moim zdaniem…

nie strasz go, niech sobie kupi narzędzia
Kup sobie metr grubej wykladziny albo deske na kolkach zeby ci nerek nie przeziebilo od lezenia na glebie



myślałem że tylko ja tak mam że zawsze naokoło mnie leży sterta narzędzija bym dodał jeszcze jakąż żabkę i kobyłki
a z podstaw to młotek (najlepiej mniejszy i większy), jakiś zestaw kluczy płasko-oczkowych i nasadek i jakieś zwykłe śrubokręty
Kombinerki, szcypce morse-a i czasem się przydaje klucz hydrauliczny
U siebie zrobiłem sobie jeszcze kliny pod koła, ale ogólnie jak idę na parking grzebać przy aucie (bo jeszcze nie mam miejsca zrobionego na działce) to cała taczka różnych sprzętów jedzie ze mną a i to czasem za mało![]()


plus lewarek, czasem wkretarka, czesci zamienne, kliny pod kola no i taczka robi sie mala ;>A najgorsze jest to że pomimo tej sterty narzędzi, to które jest najbardziej potrzebne leży poza zasięgiem rąk.myślałem że tylko ja tak mam że zawsze naokoło mnie leży sterta narzędzi![]()

