Tobiasz2774
Nowy
Witam,
Około pół roku temu, otrzymałem do "pomalowania" BMW E46 1999r.
Jako że auto bylo lakierowane całe, a klientowi się nie spieszyło więc wszystko zostało wykonane tak jak należy. Całość zajęła mi około 3 tygodnie ponieważ miałem w między czasie też inne samochody "do roboty" a tak ja wspomniałem wcześniej klientowi się nie spiesxylo,. Samochód po zapodkladowaniu stał jeszcze około tygodnia i dopiero zacząłem go malować. Przy odbiorze wszystko było wręcz idealnie tj, żadnych odprysków, "pajeczynek", czy też śmieci... Sam klient stwierdził że auto wygląda "jak z salonu". Od odbioru minęło około 5/5.5 miesiąca. Dziś zadzwonił do mnie klient żebym podjechał zobaczyć co sie stało z lakierem. Przyjeżdżam a na aucie, prawie na każdym elemencie ( oprócz tych na których była kładziona szpachla) pojawiły się wypryski. Klient twierdzi że wyszło to około miesiąca temu "Tylko nie miał czasu wcześniej się odezwać". Wygląda to jak małe górki wychodzące spod bazy. I tu moje pytanie. Czy jest możliwe by dopiero po takim czasie zaczęło coś się dziać pod lakierem z mojej winy? Czy raczej jest to zrobione celowo?
Dodam że nigdy wcześniej nic takiego mi się nie zdarzyło i nikt na takowe skazy się nie skarżył.
Klient to Handlarz...
Za każdą pomoc będę bardzo wdzięczny
Około pół roku temu, otrzymałem do "pomalowania" BMW E46 1999r.
Jako że auto bylo lakierowane całe, a klientowi się nie spieszyło więc wszystko zostało wykonane tak jak należy. Całość zajęła mi około 3 tygodnie ponieważ miałem w między czasie też inne samochody "do roboty" a tak ja wspomniałem wcześniej klientowi się nie spiesxylo,. Samochód po zapodkladowaniu stał jeszcze około tygodnia i dopiero zacząłem go malować. Przy odbiorze wszystko było wręcz idealnie tj, żadnych odprysków, "pajeczynek", czy też śmieci... Sam klient stwierdził że auto wygląda "jak z salonu". Od odbioru minęło około 5/5.5 miesiąca. Dziś zadzwonił do mnie klient żebym podjechał zobaczyć co sie stało z lakierem. Przyjeżdżam a na aucie, prawie na każdym elemencie ( oprócz tych na których była kładziona szpachla) pojawiły się wypryski. Klient twierdzi że wyszło to około miesiąca temu "Tylko nie miał czasu wcześniej się odezwać". Wygląda to jak małe górki wychodzące spod bazy. I tu moje pytanie. Czy jest możliwe by dopiero po takim czasie zaczęło coś się dziać pod lakierem z mojej winy? Czy raczej jest to zrobione celowo?
Dodam że nigdy wcześniej nic takiego mi się nie zdarzyło i nikt na takowe skazy się nie skarżył.
Klient to Handlarz...
Za każdą pomoc będę bardzo wdzięczny


