Dzień Dobry,
Mam problem z samochodem opel corsa c 1.4 GSI 2000r. . Problem polega na tym, że jak silnik zagrzeje się do temperatury pracy 90stopni, to co jakiś czas szarpie silnikiem i na 0,5s włącza się kontrolka silnika + kontrolka serwisowa. Przy tym skoku zegary na te 0,5s spadają do zera i wracają do wartości sprzed zarzutu silnika.
Od razu po zakupie samochodu wymieniałem cały układ wydechowy + nowe sondy oraz wymieniona pompa wody + czujnik temp. cieczy chłodzącej, ponieważ były duże wycieki płynu chłodniczego.
Jak kupiłem samochód było wszystko ok przez około 3 miesiące, gdy było poniżej zera na dworze. Zaczęło się ocieplać i pojawiło się zarzucanie silnikiem.
Początkowo sądziłem, że to czujnik od położenia wałka i wału, więc wymieniłem oba na nowe z Bosha. Problem nie zniknął.
Mam ten samochód jakoś 1,5roku i zawsze pierdział na wolnych obrotach, więc wymieniłem listwę zapłonową. Problem nie zniknął, a pierdzenia są nadal.
Ciekawe jest to, że błąd z zarzutu silnika nie zapisuje się w komputerze – jest całkowity brak błędów.
Pozostał mi rozrząd, albo ECU. Sprawdziłem ECU i kiedyś był wymieniany.
Co wg Was może być problemem? Nie chce pchać się już w kolejne koszta.
Mam problem z samochodem opel corsa c 1.4 GSI 2000r. . Problem polega na tym, że jak silnik zagrzeje się do temperatury pracy 90stopni, to co jakiś czas szarpie silnikiem i na 0,5s włącza się kontrolka silnika + kontrolka serwisowa. Przy tym skoku zegary na te 0,5s spadają do zera i wracają do wartości sprzed zarzutu silnika.
Od razu po zakupie samochodu wymieniałem cały układ wydechowy + nowe sondy oraz wymieniona pompa wody + czujnik temp. cieczy chłodzącej, ponieważ były duże wycieki płynu chłodniczego.
Jak kupiłem samochód było wszystko ok przez około 3 miesiące, gdy było poniżej zera na dworze. Zaczęło się ocieplać i pojawiło się zarzucanie silnikiem.
Początkowo sądziłem, że to czujnik od położenia wałka i wału, więc wymieniłem oba na nowe z Bosha. Problem nie zniknął.
Mam ten samochód jakoś 1,5roku i zawsze pierdział na wolnych obrotach, więc wymieniłem listwę zapłonową. Problem nie zniknął, a pierdzenia są nadal.
Ciekawe jest to, że błąd z zarzutu silnika nie zapisuje się w komputerze – jest całkowity brak błędów.
Pozostał mi rozrząd, albo ECU. Sprawdziłem ECU i kiedyś był wymieniany.
Co wg Was może być problemem? Nie chce pchać się już w kolejne koszta.

