Witam Serdecznie
Sprawa dotyczy jak w temacie Alfy 147 z silnikiem 1.6 105KM. Już nie wiem co mam robić, przez ten błąd wydałem już ponad 1000zł a on jak był tak jest
Ale, do rzeczy
1,5 miesiąca temu zapalił mi się CHECK i pokazało błąd p0420-katalizator. Błąd skasowałem, ale powrócił po 500km i pokazało dodatkowo sondę lambdę 1. Skasowałem, ale znowu za jakieś 500km zapalił się CHECK i pokazało znowu katalizator p0420. Pojechałem do mechanika. Stwierdził zwarcie na sondzie 1. Wymieniłem na oryginał boscha. Zadowolony ujechałem 150km i znowu CHECK i znowu katalizator. Stwierdziłem, że trzeba przyjrzeć się katalizatorowi. Pojechałem do autoryzowanego serwisu zajmującego się takimi sprawami. Wycieli wkład katalizatora i okazało się, że był wytopiony więc wymienili wkład. Zadowolony ujechałem 60km i znowu zapalił się CHECK. Wracam do serwisu, oczywiście błąd p0420 - katalizator. Okazało się, że błąd pojawił się w momencie jak temperatura cieczy chłodzącej wynosiła minus 20 stopni. Pada podejrzenie na czujnik temperatury. Ale, auto odpalili, posprawdzali na kompie wszystkie parametry i stwierdzili, że wszystko jest idealnie. No cóż, w ramach gwarancji wymienili katalizator na mocniejszy, na normy emisji spalin EURO 4, wcześniej założyli na normy EURO 3. Zadowolony ujechałem 70 km i dzisiaj znowu CHECK i znowu błąd p0420-katalizator Emotikon wink
Jakieś pomysły? Auto pracuje bez zarzutów. Katalizator faktycznie nadawał się do wymiany więc dlaczego po wymianie jego wkładu błąd nadal się pojawia?
Pozdrawiam
Karol
Sprawa dotyczy jak w temacie Alfy 147 z silnikiem 1.6 105KM. Już nie wiem co mam robić, przez ten błąd wydałem już ponad 1000zł a on jak był tak jest
Ale, do rzeczy1,5 miesiąca temu zapalił mi się CHECK i pokazało błąd p0420-katalizator. Błąd skasowałem, ale powrócił po 500km i pokazało dodatkowo sondę lambdę 1. Skasowałem, ale znowu za jakieś 500km zapalił się CHECK i pokazało znowu katalizator p0420. Pojechałem do mechanika. Stwierdził zwarcie na sondzie 1. Wymieniłem na oryginał boscha. Zadowolony ujechałem 150km i znowu CHECK i znowu katalizator. Stwierdziłem, że trzeba przyjrzeć się katalizatorowi. Pojechałem do autoryzowanego serwisu zajmującego się takimi sprawami. Wycieli wkład katalizatora i okazało się, że był wytopiony więc wymienili wkład. Zadowolony ujechałem 60km i znowu zapalił się CHECK. Wracam do serwisu, oczywiście błąd p0420 - katalizator. Okazało się, że błąd pojawił się w momencie jak temperatura cieczy chłodzącej wynosiła minus 20 stopni. Pada podejrzenie na czujnik temperatury. Ale, auto odpalili, posprawdzali na kompie wszystkie parametry i stwierdzili, że wszystko jest idealnie. No cóż, w ramach gwarancji wymienili katalizator na mocniejszy, na normy emisji spalin EURO 4, wcześniej założyli na normy EURO 3. Zadowolony ujechałem 70 km i dzisiaj znowu CHECK i znowu błąd p0420-katalizator Emotikon wink
Jakieś pomysły? Auto pracuje bez zarzutów. Katalizator faktycznie nadawał się do wymiany więc dlaczego po wymianie jego wkładu błąd nadal się pojawia?
Pozdrawiam
Karol
Wykresy robiłem w programie Fiat Ecu Scan bo mam kabel jak i program. Robiłem je na wykasowanym błędzie. Dzisiaj pojechałem na wymianę tych świec, jedna była już upalona więc dobrze, że zmieniłem. Przy okazji podłączyli mnie pod kompa żeby zobaczyć co się dzieje. I pierwsza sonda pracuje ok, natomiast druga jest cały czas otwarta, mówili, że daje napięcie, ale cały czas pozostaje open loop, gazowali a ona cały czas pozostawała otwarta. Tylko, że sprawdzali to wszystko przy aktywnym błędzie. Ja zanim zrobiłem wykres, skasowałem błąd.