Opiszę wszystko co i jak:
od pewnego casu syczało mi serwo hamulca w samochodzie najpierw po wciśnięciu pedału hamulca apotem już cały czas. Pedał hamulca nie był bardzo twardy, dawało się w miarę normalnie jeżdzić.
Zakupiłem nowe serwo w sklepie firmy Ate i mechanik mi je dzisiaj wymienił.
Po pierwszej jeżdzie zauważyłem że samochód prawie wcale nie hamuje, a auto po wciśnięciu do połowy pedału hamulca hamuje bardzo kiepsko. Moje pytanie jest, czy hamulce są zapowietrzone tak, że samochód nie hamuje, i problem tkwi w złym odpowietrzaniu czy jak twierdzi mechanik wadliwe jest serwo i nie wspomaga ono siły hamowania tak jak powinno. Jak to sprwadzić, nie chciał bym się pakować w dodatkowe koszta, które i tak już są bardzo duże.
Uprzedzę tylko że hamulce i przewody hamulcowe są praktycznie nowe i były wpełni regenerowane pół roku temu. tarcze i klocki mają bardzo nieznacznie zużycie.
od pewnego casu syczało mi serwo hamulca w samochodzie najpierw po wciśnięciu pedału hamulca apotem już cały czas. Pedał hamulca nie był bardzo twardy, dawało się w miarę normalnie jeżdzić.
Zakupiłem nowe serwo w sklepie firmy Ate i mechanik mi je dzisiaj wymienił.
Po pierwszej jeżdzie zauważyłem że samochód prawie wcale nie hamuje, a auto po wciśnięciu do połowy pedału hamulca hamuje bardzo kiepsko. Moje pytanie jest, czy hamulce są zapowietrzone tak, że samochód nie hamuje, i problem tkwi w złym odpowietrzaniu czy jak twierdzi mechanik wadliwe jest serwo i nie wspomaga ono siły hamowania tak jak powinno. Jak to sprwadzić, nie chciał bym się pakować w dodatkowe koszta, które i tak już są bardzo duże.
Uprzedzę tylko że hamulce i przewody hamulcowe są praktycznie nowe i były wpełni regenerowane pół roku temu. tarcze i klocki mają bardzo nieznacznie zużycie.
