Sądzisz ze warsztat przyjedzie do mnie ?
Skoro znalazłeś wpis jak to zrobić żeby do warsztatu nie jechać to zrób to w ten sposób i po kłopocie.
Przecież to problem jest - wyobrażasz sobie? Musisz przyjechać pod swój warsztat, wysiąść z auta, iść do kańciapy stanąć w drzwiach i powiedzieć:
-Dzień dobry, wie pan bo taki całkiem dobry samochód mam i bezawaryjny i wygodny i w ogóle... ale jechać nie chce i świeci się jakaś kontrolka na desce.
Po czym musisz siąść za biurkiem i tym razem w roli mechanika przywitać klienta, zadać kilka pytań, uważając żeby go (klienta) czasem nie urazić:
- Dzień dobry, ależ oczywiście, już się tym zajmuję, specjalnie dla takiego klienta jak pan, mam właśnie wolne miejsce na kanale. Bardzo jestem zarobiony, ale dla pana rzucę wszystko i już się biorę za naprawę. Czy ktoś już coś wcześniej robił przy tym samochodzie?
Znowu stajesz w drzwiach i jako klient mówisz:
- Wie pan co, w sumie to nikt nic nie robił, bo to wie pan, mechanicy to się na niczym nie znają i jak któryś coś naprawi to tylko przypadkiem, a i to przy okazji coś innego zepsuje. Ale czytałem na forum że jak się zapali taka kontrolka to trzeba sprawdzić tą wiązkę kabli która idzie w tym czarnym, tam pod tą plastikową puszką z lewej strony pod maską. Wie pan podniosłem maskę, w sumie to puszki nie znalazłem, wiązki również, ale przyszedł szwagier i powiedział że może to anglik i w tej sytuacji sprawdziliśmy wiązkę z prawej strony, nie była co prawda pod żadną puszką tylko nad jakimś takim czerwonym czymś ale przecież to szczegół. I wie pan jak się do niej dobraliśmy to się okazało że tam jest wtyczka, więc wrzuciłem fotki na forum i tam jeden użytkownik napisał żeby przeciąć dwa kable i je połączyć i będzie git. No to przecięliśmy i połączyli ale przy okazji nóż nam się omsknął i ciachneliśmy jeszcze te przewody poniżej po poskładaniu wszystkiego do kupy nadal nie jeździ, a co gorsza nie odpala!!! Ale wie pan chłopaki na forum powiedzieli że tam jest tylko godzinka roboty o będzie dobrze. A ja mam takie ważne spotkanie dzisiaj i chciałbym żebyś pan to zrobił w pół godziny. To może do pana będę częściej przyjeżdżał.
Znowu idziesz za biurko i mówisz:
- Ależ oczywiście, już się za to biorę, skoro jest tak jak pan mówisz i skoro chłopaki na forum tak powiedzieli to zrobię to w piętnaście minut, tu jest kawka proszę bardzo tylko niech pan szybko pije bo zaraz pojazd będzie gotowy.....
Marku, po co Ci to? Dobrze radzę, zrób to tak jak napisali i nie będziesz musiał przez to przechodzić.