A
Anonymous123
Aby uniknąć umoralniajacych wypowiedzi przedstawię temat od początku. Auto moje prywatne, vectra c 2006 1.9 cdti. Niedawno mialem kolizję. Koleś najechal w tyl. Jego wina, likwidacja szkody z oc sprawcy. Pzu policzylo szkodę całkowitą. Ja zdecydowalem sie auto naprawiać, odwolalem sie od ich decyzji. Po naprawie , jakies trzy tygodnie po decyzji o szkodzie pojawil sie " spec" od pzu pod pozorem sprawdzenia nr vin w ecu i na pasach. Widzial ze auto jest naprawione, ze poducha wymieniona ,błędu juz nie ma. Jednak mnie oszukal i w ekspertyzie napisał ze brak zapisu crash data i odmówili mi wyplaty odszkodowania. Sterownik wedlug niego pochodzi z wyposazenia fabrycznego. Sterownik przed naprawą auta zdemontowalem i wyslalem do specjalisty. Po dwoch dniach odeslal mi gotowy. Nie wiem czy to jest ten sam, czy inny, on mi informacji nie chce udzielic bo twierdzi ze on bierze pieniadze za to ze jest bez sladu jak z fabryki a nie moze mi udzielac informacji jak to jest zrobione. Musze napisac odwolanie do pzu i opisac jak sterownik zostal zrobiony ze nie ma zadnego śladu . Jak podłączam swoj komputer, to widzę ze nawet daty kodowania pokrywaja sie z datami w ecu, cim. Jaka jest metoda na to aby bylo to nie do sprawdzenia? Kopiuje sie pamięć, naprawia sie stary sterownik?