grabczii
Początkujący
- Dołączył
- 30.11.2018
- Postów
- 14
- Punktów
- 0
- Wiek
- 27
Witam, Mam forda focusa mk2. Po dolaniu oleju auto zaczęło się psuć. Zauważyłem, że poziom oleju jest pod MIN, więc go dolałem (5w40). Po dystansie 3 km zgasiłem auto, stało ono przez godzinę i znowu odpaliłem, lecz odpalił on nierówno, czyli obroty spadły. Wahały się one w granicach 800-500 oraz brak było mocy. Czasem podczas jazdy auto szarpało. Następnego dnia odpaliło auto normalnie, odczekałem te 40 sekund żeby ten smar rozszedł się po częściach silnika i pojechałem. Po krótkim dystansie auto szarpało, przy mocnym wciśnięciu pedału gazu nie było czuć różnicy pomiędzy muśnięciem go, a stanowczym wciśnięciu(auto przyśpieszało jak muł). Przy wrzuceniu na luz obroty znowu spadły i falowały. Dodatkowo, gdy silnik był już rozgrzany do odpowiedniej temperatury uznałem że coś sprawdzę i ku mojemu zdziwieniu przy wciśnięciu sprzęgła podczas jazdy auto trochę lepiej ale nadal słabo przyśpieszało, a przy 4 tys. obrotów już jechało normalnie jakby był pełen mocy. Czy ktoś wie czym to może być spowodowane?

