Witam... Mój staruszek Mondeo zakupiony w nl ma już 403 tysie przebiegu. Po zakupie zrobiłem nim ok. 40tysi i ostatnie 10tysi zaniedbałem troszkę podstawy z braku czasu. Problem pojawił się wraz z pierwszymi przymrozkami, a mianowicie wyskoczył mi przegub zewn. z piasty lewa strona. Więc od razu zrobiłem drugą i przy okazji zawieszenie, sworznie, stabilizatory itd. Ale nie zdążyłem ustawić zbieżności i tak po tygodniu użytkowania mondka, rano przy temp. - 3 po nocnym bezruchu, wyruszyłem z placu. Po przejechaniu ok. 200m do sąsiada, zgasiłem autko i po 5min. zasiadłem odpaliłem i przebyłem ten sam dystans 200m i znów zgasiłem silnik. Następnie po 5min. wsiadłem z zamiarem wyjazdu do pracy, ale mondek przy starcie dziwnie się zadławił i już po tym, nawet nie łyknął grama paliwa. Można było kręcić, a on nic. Silnik był zimny, a paliwa było za 50zł + około 10 l. Proszę o jakieś podpowiedzi i opinie. Autko stoi już 2 tygodnie i szukam przyczyny, gdy tylko mam czas. Pozdrawiam. 2.0l tdci 2001r kombi. Dodam tylko, że gaszenie auta było nieuniknione, ponieważ tylko z pilota mogłem odryglować drzwi kierowcy!
Z autostartu, plaka też nie gada!
Kody błędów: p0100, p1665, p1664, p0340, p2291, b1254, u2209, b1342,
Z autostartu, plaka też nie gada!
Kody błędów: p0100, p1665, p1664, p0340, p2291, b1254, u2209, b1342,
Ostatnia edycja:


