pawcar
SuperMechanior
Generalnie to nie era poloneza i 126p.
Metoda naprawy wg. Wskazań producenta jest jak najbardziej zalecana i poprawna. Pomijam fakt serwisów olejowych ... bo to porażka. Teraz często gęsto jest tak jak na zachodzie. Serwis przekracza wartość pojazdu. Bo pompowtryski padły, a ze to głowica 8 zaworów to i gniazda tez do regeneracji bo nowe gumki wytrzymska może 5 k km.
Do tego dochodzi turbo, wiec silnik out, a tutaj zonk bo jeszcze sprzęgło - i jest lament. "Panie ja za tego golfa dałem 5 tys., a pan chcesz mnie wykasowac 8. Idź pan na penisą
" i tak zaczyna sie latanie fury budżetowo. W tym miejscu dni takiej maszyny są juz policzone.
Metoda naprawy wg. Wskazań producenta jest jak najbardziej zalecana i poprawna. Pomijam fakt serwisów olejowych ... bo to porażka. Teraz często gęsto jest tak jak na zachodzie. Serwis przekracza wartość pojazdu. Bo pompowtryski padły, a ze to głowica 8 zaworów to i gniazda tez do regeneracji bo nowe gumki wytrzymska może 5 k km.
Do tego dochodzi turbo, wiec silnik out, a tutaj zonk bo jeszcze sprzęgło - i jest lament. "Panie ja za tego golfa dałem 5 tys., a pan chcesz mnie wykasowac 8. Idź pan na penisą
" i tak zaczyna sie latanie fury budżetowo. W tym miejscu dni takiej maszyny są juz policzone.
Ja czasem robiłem na życzenie klienta.
