Nie mówimy o przypadkach beznadziejnych. Jednakże czego doszukiwać się w ecoteku. Jara olej, wypalone gniazda i zawory, wybite prowadnice. Co do zasady te silniki nie wystawiają korby i w znacznej większości wyglądają przyzwoicie wewnątrz.
Przekładać silniki w czasach gdy są one z gównolitu i jeszcze nie dbane to troszkę słaby temat. Owszem są sytuacje, że silnik nie nadaje się do odbudowy jednakże używkę kupuje klient i jest informowany dlaczego tak się dzieje i bierze to na klatę albo pakujemy wszystko w kartony i auto do odbioru. Ja chętnie przełożę silnik ale świadomość, że każdy kolejny będzie gorszy od wcześniejszego to słaba wizja.
Miałem klienta z kaszkajem 1.5 dci 109km. Zatarł im się. Przyjechali z polecenia, usłyszeli że odbudowa to dobrze ponad 7tyś i pojechali. Zamontowali kolejny i turbinę i ten zestaw przejechał 2000km, kolejny zestaw przejechał niecałe 200km po czym przyjechali na remont stwierdzając, że już wydali więcej niżeli im zaproponowałem pierwotnie. Zrobiliśmy kapitalkę i od 2 lat auto tylko jeździ. Na drugi remont w mini nie musiałem ich przekonywać. Po prostu go kazali zrobić;]