grabczii
Początkujący
- Dołączył
- 30.11.2018
- Postów
- 14
- Punktów
- 0
- Wiek
- 28
Witam serdecznie,
Z racji, iż nie znalazłem identycznego tematu, zdecydowałem się na kontakt z Wami.
Pacjentem jest Ford Focus mk2, 1.6 PB+LPG- 2006 rocznik.
Z racji, iż robię dziennie 25-50 km i są to krótkie dystansy nie zauważyłem problemu. Mianowicie. gdy silnik nabierze maksymalnej temperatury oraz wskazówka pokaże 90 stopni (oczywiście nie od razu, tylko rzeczywiście musi się zagrzać do maksymalnej temperatury, czyli jak pokaże wskazówka 90 stopni, to jeszcze trochę musi minąć) pojawia się kontrolka ciśnienia oleju. Jest ona koloru czerwonego, nie mruga, po prostu jest widoczna. Przykładowo stoję na światłach, temperatura jest już wysoka i pojawia się kontrolka. Widnieje ona tylko na wolnych obrotach. Gdy stoją przykładowo na światłach na 800 obrotach, pojawi się kontrolka, gdy lekko musnę gaz, by z 800 wskoczyło na 1000-1200 obrotów kontrolka momentalnie znika, lecz gdy znów samochód chodzi na 800 obrotach- ta sama sytuacja. Podczas jazdy wszystko jest ok, nie świeci się kontrolka. Raczej to nie ma znaczenia, lecz dzieje się to na benzynie i na gazie- bez różnicy.
Czy macie jakieś pomysły lub też tak mieliście?
Nie powiem, że troszkę już się denerwuję, ponieważ 2 tygodnie temu zainwestowałem w jego naprawę 3 tysiące PLN.
Z racji, iż nie znalazłem identycznego tematu, zdecydowałem się na kontakt z Wami.
Pacjentem jest Ford Focus mk2, 1.6 PB+LPG- 2006 rocznik.
Z racji, iż robię dziennie 25-50 km i są to krótkie dystansy nie zauważyłem problemu. Mianowicie. gdy silnik nabierze maksymalnej temperatury oraz wskazówka pokaże 90 stopni (oczywiście nie od razu, tylko rzeczywiście musi się zagrzać do maksymalnej temperatury, czyli jak pokaże wskazówka 90 stopni, to jeszcze trochę musi minąć) pojawia się kontrolka ciśnienia oleju. Jest ona koloru czerwonego, nie mruga, po prostu jest widoczna. Przykładowo stoję na światłach, temperatura jest już wysoka i pojawia się kontrolka. Widnieje ona tylko na wolnych obrotach. Gdy stoją przykładowo na światłach na 800 obrotach, pojawi się kontrolka, gdy lekko musnę gaz, by z 800 wskoczyło na 1000-1200 obrotów kontrolka momentalnie znika, lecz gdy znów samochód chodzi na 800 obrotach- ta sama sytuacja. Podczas jazdy wszystko jest ok, nie świeci się kontrolka. Raczej to nie ma znaczenia, lecz dzieje się to na benzynie i na gazie- bez różnicy.
Czy macie jakieś pomysły lub też tak mieliście?
Nie powiem, że troszkę już się denerwuję, ponieważ 2 tygodnie temu zainwestowałem w jego naprawę 3 tysiące PLN.




