witam - obecnie nie pracuję w zawodzie mechanika, jednak trochę lat przepracowałem w tym zawodzie. Od brudnego podwórka po żywicowaną posadzkę.
Odrzuciłbym płytki - większość tego rodzaju płytek jest śliska po polaniu ich czymkolwiek, ciężko się też podpory skrzyń przekładniowych na tym przesuwa, w fugach o ile nie są zrobione na gładko zbiera się syf i olej. No i ryzyko pęknięcia płytek po upadku klucza młotka, czegokolwiek zawsze jest.
Kostki gumowe - odradzam. Wiecie o co mi chodzi trochę jak duże puzzle 50x50cm ok 2cm grubości fajne bo miękkie i nie śliskie, kijowe bo brud zbiera się pod puzzlami i trzeba co jakiś czas rozbierać na elementy by dobrze wyczyścić warsztat
Tu masz takie puzzle:
Posadzka żywiczna - pracowałem w warsztacie gdzie posadzka była gładka (nie miała tekstury) co za tym idzie wszystko było spoko do czasu aż człowiek wszedł w plamę oleju. Bardzo łatwo zadbać o porządek - trochę chemii do mycia przemysłowego, szczotki z włosami z tworzywa sztucznego i ściągaczki jak jest kratka ściekowa to bajka. 20 minut i warsztat posprzątany. Bardzo odporna na odpryski, czasem pojawiają się rysy ale trzeba się postarać. No jak wspominałem gdy podłoga jest wylana bez tekstury a rozlany jest olej to mogą pojawić się piruety.
Polerowany beton - całkiem niezłe i praktyczne rozwiązanie - podłoga ma jakąś tam teksturę (nierówności) ale jednocześnie jest na tyle gładka by dało się ją zmyć. Wytrzymałość w głównej mierze zależy od klasy betonu więc ciężko mi o tym mówić. Konieczność dylatacji. Na pewno jest mniej śliska niż żywica. Niestety podejrzewam że polerka wcale nie będzie tańsza niż żywica.
Tu masz film porównawczy polerowany beton vs żywica w jednym miejscu:
Osobiście gdybym miał wybrać i było by mnie stać to brałbym Posadzkę żywiczną, koniecznie z kratką ściekową. Dobrym pomysłem jest umiejscowienie kratki ściekowej pod bramą wjazdową (na jej linii) samą posadzkę wykonałbym pod niewielkim nachyleniem ok 1-3 stopnie w stronę kratki ściekowej. Odnośnie odnawiania posadzki - pracowałem w warsztacie gdzie właściciel twierdził iż od nowości nic z nią nie robił przez jakieś 13 lat.
Najważniejsze by posadzka była równa bez ubytków, pęknięć bruzd itp. powłoka jest tylko dodatkiem. Jak podłoga jest pełna ubytków, przy podnośnikach wytworzyły się koleiny a w zimę pół warsztatu stoi w wodzie to nie ma sensu pchać się w powłoki tylko trzeba skuć starą posadzkę wylać nową mocnym betonem ze zbrojeniem i wtedy można myśleć nad powłoką.
Gdyby się ktoś zastanawiał gdzie może zobaczyć jak wygląda posadzka żywiczna - wystarczy wjechać na parking podziemny galerii handlowej (na 95% jest tam wylana żywica)