ciekawe czy to w ogóle chodzi na pb.
gaziasz czasem do mie przysyła takich co im nie chodzi na lpg, a na pb spoko.
pomiar sprężania i jep, 3 bary na którymś, alle na benie chodzi mu dobrze i chooj.
To prawda, czasami usterka nie jest w gazie ani w benzynie tylko po prostu silnik kończy żywot.
Miałem przypadek że silnik nie chodził na jednym cylindrze. Wszystko było sprawdzane po kilka razy i nic nie dało. Odprawiane były gusła i czary nad silnikiem, też nic nie dało.
Dopiero rozebranie silnika dało odpowiedź. Zrobiła się dziura w jednym z popychaczy.
Znalezienie usterki zajęło w sumie 15-20 godzin.
No i teraz policz za ( tylko ) znalezienie usterki i diagnozę 20 stawek roboczogodzinowych. Już widzę minę klienta.
Dlatego ja zakładam, że mam widełki czasowe na naprawę. Jeżeli naprawa wychodzi daleko poza widełki to albo odmawiam roboty albo prowadzę osobne negocjacje z klientem.
Nauczył mnie tego podejścia i wyjaśnił dlaczego tak robić pewien dobry fachowiec od elektroniki samochodowej.