Jak dwa razy tyle? Za kostkę, a w zasadzie parking płacisz 2% wartości, nie powierzchni. Do tego od powierzchni placu jakaś tam 1zl/m2, więc gdzie Ty masz z tego 4500zl? Masz hektar parkingu wylany płynnym złotem czy co?
No i tu jest problem. Za 50zl to chyba odkręcić spust, jak zacznie słabiej lecieć to zakręcić, filtr wymienić, nalać olej i następny, 30 minut roboty maks i następny.
Ja najpierw rozgrzewam silnik (chyba, że dwie godziny, albo całą noc może sobie kąpać po kropelce wtedy luz), na rozgrzanym oleju spuszczam, aż przestanie kapać, w międzyczasie odkręcam filtr, wymieniam podkładkę lub cały korek spustowy. Jak cały olej zleci to dopiero wszystko składam do kupy, zalewam nowy olej w ilości wg. katalogu, odpalam silnik, daję mu chwilę pochodzić żeby wszystko się napełniło. Po minimum 15-20 minutach sprawdzam ponownie stan i uzupełniam do maksa w międzyczasie kasując inspekcje, przyklejając naklejki, wypisując książki serwisowe, uzupełniam w moim systemie warsztatowym, ewentualnie dodatkowo w elektronicznej książce serwisowej producenta auta. Do tego szybkie sprawdzenie auta czy nie ma jakiś pękniętych gum, jak hamulce wyglądają na oko itd, jak coś podpada to zdejmę koło i sprawdzę jak tam od środka klocek wygląda czy tarcza. Na sam koniec sprawdzenie czy nie ma wycieków z korka i filtra. Jak za to bym miał wziąć 50zl i jeszcze przy tym zdejmować te połamane osłony, to faktycznie na opłaty bym nie zarobił. Ty zrobisz 3 wymiany, ja jedną i zarobimy tyle samo, a ja w 1/5 przypadków umówię klienta na następną wizytę, bo ma np. klocki z tyłu do wymiany, albo osłonę na przegubie rozerwaną.
O wymianach pozostałych filtrów nawet nie mówię, bo filtr powietrza i tak zawsze zamawiam i sprawdzam, w 80% przypadków wymieniam i klient o tym wie. Zawsze pytam kiedy były pozostałe filtry wymieniane i jak klient nie wie, to chociaż do tej kabinówki zajrzę jak jest w miarę dobre dojście i zazwyczaj ram jest syf taki, że jeszcze Helmut go wymieniał, więc zaś dodatkowe kilka groszy. Jak potem klientowi taki filtr pokażesz i powiesz co wdychał, to gwarantuję że usłyszysz "a panie, ja nie wiem nawet że tam takie coś jeż bo nikt nigdy tego nie kazał wymieniać" i cyk, masz nowego stałego klienta.