Czytam te "przepychanki" słowne na yo, co to kto nie ma za "fury" lepszej niż Kubica , a każdy albo większość ma te wozidełka do przemieszczania się, ale co to poniektórzy - jak tu się "unosi" treści tych wywodów, to raczej te wozidełka maja dla lansu i zaistnienia na dzielni. Ale nikt - i tak w wielu forach jest, nie da konstruktywnej odpowiedzi na hasło, tylko " nie wiesz, nie czytałeś, nie słyszałeś..." i takie to oto mądrości. Więc tak dla owego fading-u tu proszę się zaznajomić co nieco
https://www.iparts.pl/artykuly/czym...wisko-to-moze-zagrozic-nam-wszystkim,610.html
tu jest to opisane. Oczywiście, jest to jak najbardziej wspomagające jakość i efektywność hamowania, ale dla 90 % użytkowników jeżdżących w mieście przez 90% czasu używania samochodu to chyba nie do końca jest to uzasadnione ekonomicznie szczególnie dla portfela co oczywiście i moim zdaniem, nie ma przełożenia na bezpieczeństwo - samochód może się nie rozpędzać jak F1 ale zawieszenie, przyczepność co za tym idzie i zahamować w 100% musi zawsze. Tak więc tyle w tej kwestii, a wszelkie dywagacje oczywiście najlepiej poparte na doświadczeniu praktycznym i użytkowym jak najbardziej jestem za. Ale bez takich cyt.: maUryc " Nie słyszałeś nigdy o fadingu? Niektórzy mają szybsze fury niż Twój polonez" , bo to jest niefajne albo podnoszenie swojego ego, a co za złe komuś, że jeździ sobie zacnym FSO czy Fiacikiem zwanym "maluch" czy to Fiat 125 ?? To za nimi teraz się oglądają i głowy skręcają