Witam wszystkich!
Szukałem wszędzie rozwiązania mojego problemu ale nie mogę nigdzie znaleść.
Po odpaleniu na zimnym silniku, samochód ma dobre obroty, nie falują ani nic. Jak jeżdżę normalnie po mieście też jest w porządku chociaż jak się silnik rozgrzeje to już wolne obroty są troche niższe ale jest okej. Ale jak już postoję w korku i samochód troszkę bardziej się zagrzeje lub jak wyjadę na autostrade i jadę np 10 min z prędkością 100 km/h to wolne obroty spadają na ok 550/600 aż się zapala kontrolka niskiego ciśnienia oleju. Samochód nie przekracza temperatury 90 *C. Ktoś wie gdzie można szukać problemu? Zanieczyszczona przepustnica? Nieszczelny dolot? tylko dlaczego problem występuje po dobrym rozgrzaniu silnika.
Szukałem wszędzie rozwiązania mojego problemu ale nie mogę nigdzie znaleść.
Po odpaleniu na zimnym silniku, samochód ma dobre obroty, nie falują ani nic. Jak jeżdżę normalnie po mieście też jest w porządku chociaż jak się silnik rozgrzeje to już wolne obroty są troche niższe ale jest okej. Ale jak już postoję w korku i samochód troszkę bardziej się zagrzeje lub jak wyjadę na autostrade i jadę np 10 min z prędkością 100 km/h to wolne obroty spadają na ok 550/600 aż się zapala kontrolka niskiego ciśnienia oleju. Samochód nie przekracza temperatury 90 *C. Ktoś wie gdzie można szukać problemu? Zanieczyszczona przepustnica? Nieszczelny dolot? tylko dlaczego problem występuje po dobrym rozgrzaniu silnika.