Witam, oddałem samochód z silnikiem OM642 do mechanika, który miał doprowadzić auto do stanu używalności. Chodzi o to że auto było kupione na aukcji z informacją, że ma lekkie wycieki oleju, chodziło o chłodnicę oleju i felerne uszczelniacze. Przed oddaniem do serwisu na w.w naprawę auto odpalało normalnie tzn. kluczyk w stacyjkę kilka zakręceń rozrusznika i paliło (nawet po postoju około tydzień czasu).
Podczas naprawy okazało się, że na jednym wtryskiwaczu wypaliło miedzianą podkładkę bo z jednej strony cała pokrywa zaworów była pokryta tzw. black death. Mechanik wszystko wyczyścił przy okazji wyłamując spinkę od elektyki wtryskiwacza, jeden zaworek od przelewu diesla i wężyk. Przy silniku zastały wymienione uszczelki na chłodnicy oleju łącznie z chłodnicą, czujnik temperatury, aktuator turbiny i filter paliwa. Przy odbiorze samochodu dowiedziałem się, że łącznie wyjęte były trzy wtryskiwacze i wymienione zostały wszystkie miedziane podkładki na całym bank.
Po odebraniu samochodu z warsztatu auto odpaliło tak jak przed naprawą, ale z każym kolejnym dniem gorzej i teraz potrzebuje około 10- 15 sekund żeby uruchomić silnik za pierwszym razem po postoju, gdy już silnik trochę pochodzi to nie ma takiego problemu.
W ramach gwarancji podjechałem do tego warsztatu z informacją, że nie auto nie odpala jak powinno. Mechanik podłaczył komputer i mówi, że pokazuje błędy uszkodzonych trzech świec żarowych i przekaźnika tych świec. Czyli mogę domniemać ze wszystkie świece nie działają. Brak innych błędów. Ciśnienie paliwa na listwie podczas wolnych obrotów oscyluje w granicach około 250atm, ale po wyłączeniu silnika za chwilę spada do zera. Po ponowym odpaleniu juz na ciepłym silniku pokazuje znowu około 250atm.
Zapytałem tego mechanika czy nie powinnien tego naprawiać w ramach gwarancji to odpowiedział ze może wtryskiwacze są uszkodzone ALE ON MA takie jakby trzeba było wymienić, a ogólnie to on nie bierze odpowiedzialności bo mogły się zepsuć podczas wyjmowania i ponownego wkładania. Zaproponował test przelewowy, który wskaże który wtryskiwacz jest uszkodzony. Oczywiście już nie w ramach gwarancji tylko jako szukanie przyczyny i naprawa.
Sam sprawdziłem czy pompka niskiego ciśnienia podaje paliwo, wymieniłem przewody dochodzące do filtra i od filtra do pompy wysokiego ciśnienia. Nie robiłem jeszcze testu przelewowego.
Pytanie nr 1. Czy jest możliwość sprawdzić czy były ostatnio kodowane wtryskiwacze lub są założone jakieś inne niż były wcześniej? ( podejrzewam wstawienie jakiś innych wtryskiwaczy, a później naprawa przez włożenie sprawych które były wcześniej)
Pytanie nr 2. Czy powodem może być zapowietrzony układ niskiego ciśnienia, czujniki na pompie wysokiego ciśnienia Y94 lub na listwie Y74 lub B4/6 który był odpinany?
Pytanie nr 3. Czy powodem utrudnionego uruchomienia silnika mogą być tylko spalone świece lub nie działający przekaźnik?
Pytanie nr 4. Co może być powodem?
Ale elaborat mi wyszedł z tego. Dziekuję za pomoc.
Samochód to Jeep Grand Cherokee
Podczas naprawy okazało się, że na jednym wtryskiwaczu wypaliło miedzianą podkładkę bo z jednej strony cała pokrywa zaworów była pokryta tzw. black death. Mechanik wszystko wyczyścił przy okazji wyłamując spinkę od elektyki wtryskiwacza, jeden zaworek od przelewu diesla i wężyk. Przy silniku zastały wymienione uszczelki na chłodnicy oleju łącznie z chłodnicą, czujnik temperatury, aktuator turbiny i filter paliwa. Przy odbiorze samochodu dowiedziałem się, że łącznie wyjęte były trzy wtryskiwacze i wymienione zostały wszystkie miedziane podkładki na całym bank.
Po odebraniu samochodu z warsztatu auto odpaliło tak jak przed naprawą, ale z każym kolejnym dniem gorzej i teraz potrzebuje około 10- 15 sekund żeby uruchomić silnik za pierwszym razem po postoju, gdy już silnik trochę pochodzi to nie ma takiego problemu.
W ramach gwarancji podjechałem do tego warsztatu z informacją, że nie auto nie odpala jak powinno. Mechanik podłaczył komputer i mówi, że pokazuje błędy uszkodzonych trzech świec żarowych i przekaźnika tych świec. Czyli mogę domniemać ze wszystkie świece nie działają. Brak innych błędów. Ciśnienie paliwa na listwie podczas wolnych obrotów oscyluje w granicach około 250atm, ale po wyłączeniu silnika za chwilę spada do zera. Po ponowym odpaleniu juz na ciepłym silniku pokazuje znowu około 250atm.
Zapytałem tego mechanika czy nie powinnien tego naprawiać w ramach gwarancji to odpowiedział ze może wtryskiwacze są uszkodzone ALE ON MA takie jakby trzeba było wymienić, a ogólnie to on nie bierze odpowiedzialności bo mogły się zepsuć podczas wyjmowania i ponownego wkładania. Zaproponował test przelewowy, który wskaże który wtryskiwacz jest uszkodzony. Oczywiście już nie w ramach gwarancji tylko jako szukanie przyczyny i naprawa.
Sam sprawdziłem czy pompka niskiego ciśnienia podaje paliwo, wymieniłem przewody dochodzące do filtra i od filtra do pompy wysokiego ciśnienia. Nie robiłem jeszcze testu przelewowego.
Pytanie nr 1. Czy jest możliwość sprawdzić czy były ostatnio kodowane wtryskiwacze lub są założone jakieś inne niż były wcześniej? ( podejrzewam wstawienie jakiś innych wtryskiwaczy, a później naprawa przez włożenie sprawych które były wcześniej)
Pytanie nr 2. Czy powodem może być zapowietrzony układ niskiego ciśnienia, czujniki na pompie wysokiego ciśnienia Y94 lub na listwie Y74 lub B4/6 który był odpinany?
Pytanie nr 3. Czy powodem utrudnionego uruchomienia silnika mogą być tylko spalone świece lub nie działający przekaźnik?
Pytanie nr 4. Co może być powodem?
Ale elaborat mi wyszedł z tego. Dziekuję za pomoc.
Samochód to Jeep Grand Cherokee
