Representant
Początkujący
- Dołączył
- 16.01.2023
- Postów
- 8
- Punktów
- 0
Cześć
Od dłuższego czasu mechanicy nie mogą znaleźć przyczyny następujących objawów:
-Cały czas gdzieś ucieka płyn chłodzenia. Bardzo duże ciśnienie po odkręceniu korka wlewu płynu chłodzenia. Gruby wąż wychodzacy ze zbiorniczka płynu jest twardy jak kamień – po odkreceniu korka, ciśnienie schodzi i jest miękki.
-Kupiłem test c02, płyn zmienił kolor, czyli dym w układzie chłodzenia(dym wyraźnie widoczny).
-Zbiorniczek wyrównawczy i korek wlewu oleju są całe zabrudzone szlamem.
-Problemy przy odpalaniu.
-Ciągle coś zalewa świece(teraz po przejechaniu 100-200km)
-Przez pare sekund mruga check engine nastepnie samochód ogranicza moc przełączając sie w tryb awaryjny(przynajmniej mam takie wrażenie)
-Od niedawna ogrzewanie działa tylko na przednia szybe(posiada klimatyzacje).
-Od niedawna temperatura silnika po przejechaniu 10km skacze między 78-88stopni(bardzo niestabilna)
Panowie, czy jest szansa na to, że tego typu objawy to nie UPG tylko np. EGR?:
-uszczelka od egr spowodowała dym w zbiorniczku wyrównawczym
-dym w zbiorniczku wyrównawczym spowodował zanieczyszczenie całego płynu chłodzenia
-zanieczyszczony płyn spowodował zatkanie się układu chłodzenia
-zatkanie układu chłodzenia spowodowało wzrost ciśnienia w układzie chłodzenia przez nieprawidłowy obieg i gdzieś z zaworu bezpieczenstwa wyrzuca.
Czy po wymianie uszczelki EGR, wyczyszczeniu EGR, wyczyszczeniu całego układu chłodzenia woda demineralizowana i zalaniu nowym płynem chłodzącym + wymiana termostatu mogłoby się poprawić? Czy jest jakakolwiek szansa na to?
Pytam dlatego, że nie wiem czy jest sens dalej szukać przyczyny problemów i dalej bez sensu wyrzucać tysiące złotych. Do tej pory wydałem z 8-9tyś(troche dużo jak na wartość samochodu) a samochód dalej nie jeździ. Jeśli okaże się, że to znowu UPG albo coś z głowica to nie będę już tego naprawiał, za duży koszt.
Samochód był podpinany pod komputer u różnych mechaników i elektromechanika ze 20 razy, niestety nie wskazał żadnych błędów. Znalazłem inny warsztat posiadający komputer pod opla i waham się czy holować tam samochód bo cały czas mam nadzieje że to jakaś usterka za mniej niż 1000zł. Szkoda mi złomować tego grata bo tyle kasy poszło ale też kolejnego remontu silnika robić nie chce.
Tutaj historia usterek:
1. koniec roku 2019 – wymienione bebny i hamulce z tyłu + sprężyny
2. koniec lata 2020 – wymieniony pasek klinowy z napinaczem
3. jesienia 2020r padła mi uszczelka pod głowica. Zrobiony remont silnika(4k zł). Mechanik wymienił wszystko co się dało. Po przejechaniu 1tyś. Km wymiana oleju i filtrów. Od tego momentu sprawdzałem olej i płyn chłodzący co 200-300km.
4. poczatek 2021 – wymiana uszczelki gdzieś przy skrzyni biegów bo wyrzucało olej silnikowy. Przy okazji założone nowe sprzęgło z luka za 600-700zł , nowe sanki i rura wydechowa.
5. luty 2021 – silnik zaczał cicho klekotać jak diesel + falowanie obrotów na postoju od 500 do 700 na ciepłym i zimnym. Sprawdzone ciśnienie oleju i paliwa, było dobre. Wymienione wszystkie filtry, olej, wyczyszczony przeplywomierz, nowe świece. Problem nie został rozwiązany. Musiałem dolewać troche płynu chłodzącego co 500km.
6. Wymieniony termostat bo płyn chłodzący uciekał. Okazało się, że uszczelka termostatu przepuszczała (prawdopodobna przyczyna upg). Po wymianie termostatu nie było ciśnienia w układzie chłodzenia i nie ubywało płynu przez miesiąc.
7. Minał miesiąc od ostatniej naprawy. Znowu zaczął uchodzić płyn chłodzący(wymieniłem korek). Pojawił się problem z odpalaniem. Po 500-1000km zalewało świece. Wymieniłem je ze 3-4 razy u mechanika. Przyczyna do tej pory nie jest znana.
8. Samochód zaczął szarpać i gasnać podczas jazdy. Wymieniony czujnik położenia wału.
9. Kolejne 3 razy wymienione świece po przejechaniu 500km. Samochód nie chciał odpalać. Kupiłem nowy akumulator bo stary się rozlał. Nie pomogło.
Musiałem odpocząć. Przez ponad pół roku samochód stał nieodpalany.
10. Miesiąc temu wymieniona listwa wtryskowa, wtryski, nowe świece, nowe filtry, olej, akumulator podładowany. Nie ma poprawy, przez parę sekund mruga check engine po czym samochód przełącza się w tryb awaryjny ograniczając moc. Mechanik dodatkowo zmierzył kompresje silnika, powiedział, że jest taka jak w nowym samochodzie, nie znalazł żadnych wycieków płynu.
11.Tydzień później samochód kręci ale nie odpala.
Usterek i napraw było więcej. To tylko te, które przychodza mi teraz do głowy.
Od dłuższego czasu mechanicy nie mogą znaleźć przyczyny następujących objawów:
-Cały czas gdzieś ucieka płyn chłodzenia. Bardzo duże ciśnienie po odkręceniu korka wlewu płynu chłodzenia. Gruby wąż wychodzacy ze zbiorniczka płynu jest twardy jak kamień – po odkreceniu korka, ciśnienie schodzi i jest miękki.
-Kupiłem test c02, płyn zmienił kolor, czyli dym w układzie chłodzenia(dym wyraźnie widoczny).
-Zbiorniczek wyrównawczy i korek wlewu oleju są całe zabrudzone szlamem.
-Problemy przy odpalaniu.
-Ciągle coś zalewa świece(teraz po przejechaniu 100-200km)
-Przez pare sekund mruga check engine nastepnie samochód ogranicza moc przełączając sie w tryb awaryjny(przynajmniej mam takie wrażenie)
-Od niedawna ogrzewanie działa tylko na przednia szybe(posiada klimatyzacje).
-Od niedawna temperatura silnika po przejechaniu 10km skacze między 78-88stopni(bardzo niestabilna)
Panowie, czy jest szansa na to, że tego typu objawy to nie UPG tylko np. EGR?:
-uszczelka od egr spowodowała dym w zbiorniczku wyrównawczym
-dym w zbiorniczku wyrównawczym spowodował zanieczyszczenie całego płynu chłodzenia
-zanieczyszczony płyn spowodował zatkanie się układu chłodzenia
-zatkanie układu chłodzenia spowodowało wzrost ciśnienia w układzie chłodzenia przez nieprawidłowy obieg i gdzieś z zaworu bezpieczenstwa wyrzuca.
Czy po wymianie uszczelki EGR, wyczyszczeniu EGR, wyczyszczeniu całego układu chłodzenia woda demineralizowana i zalaniu nowym płynem chłodzącym + wymiana termostatu mogłoby się poprawić? Czy jest jakakolwiek szansa na to?
Pytam dlatego, że nie wiem czy jest sens dalej szukać przyczyny problemów i dalej bez sensu wyrzucać tysiące złotych. Do tej pory wydałem z 8-9tyś(troche dużo jak na wartość samochodu) a samochód dalej nie jeździ. Jeśli okaże się, że to znowu UPG albo coś z głowica to nie będę już tego naprawiał, za duży koszt.
Samochód był podpinany pod komputer u różnych mechaników i elektromechanika ze 20 razy, niestety nie wskazał żadnych błędów. Znalazłem inny warsztat posiadający komputer pod opla i waham się czy holować tam samochód bo cały czas mam nadzieje że to jakaś usterka za mniej niż 1000zł. Szkoda mi złomować tego grata bo tyle kasy poszło ale też kolejnego remontu silnika robić nie chce.
Tutaj historia usterek:
1. koniec roku 2019 – wymienione bebny i hamulce z tyłu + sprężyny
2. koniec lata 2020 – wymieniony pasek klinowy z napinaczem
3. jesienia 2020r padła mi uszczelka pod głowica. Zrobiony remont silnika(4k zł). Mechanik wymienił wszystko co się dało. Po przejechaniu 1tyś. Km wymiana oleju i filtrów. Od tego momentu sprawdzałem olej i płyn chłodzący co 200-300km.
4. poczatek 2021 – wymiana uszczelki gdzieś przy skrzyni biegów bo wyrzucało olej silnikowy. Przy okazji założone nowe sprzęgło z luka za 600-700zł , nowe sanki i rura wydechowa.
5. luty 2021 – silnik zaczał cicho klekotać jak diesel + falowanie obrotów na postoju od 500 do 700 na ciepłym i zimnym. Sprawdzone ciśnienie oleju i paliwa, było dobre. Wymienione wszystkie filtry, olej, wyczyszczony przeplywomierz, nowe świece. Problem nie został rozwiązany. Musiałem dolewać troche płynu chłodzącego co 500km.
6. Wymieniony termostat bo płyn chłodzący uciekał. Okazało się, że uszczelka termostatu przepuszczała (prawdopodobna przyczyna upg). Po wymianie termostatu nie było ciśnienia w układzie chłodzenia i nie ubywało płynu przez miesiąc.
7. Minał miesiąc od ostatniej naprawy. Znowu zaczął uchodzić płyn chłodzący(wymieniłem korek). Pojawił się problem z odpalaniem. Po 500-1000km zalewało świece. Wymieniłem je ze 3-4 razy u mechanika. Przyczyna do tej pory nie jest znana.
8. Samochód zaczął szarpać i gasnać podczas jazdy. Wymieniony czujnik położenia wału.
9. Kolejne 3 razy wymienione świece po przejechaniu 500km. Samochód nie chciał odpalać. Kupiłem nowy akumulator bo stary się rozlał. Nie pomogło.
Musiałem odpocząć. Przez ponad pół roku samochód stał nieodpalany.
10. Miesiąc temu wymieniona listwa wtryskowa, wtryski, nowe świece, nowe filtry, olej, akumulator podładowany. Nie ma poprawy, przez parę sekund mruga check engine po czym samochód przełącza się w tryb awaryjny ograniczając moc. Mechanik dodatkowo zmierzył kompresje silnika, powiedział, że jest taka jak w nowym samochodzie, nie znalazł żadnych wycieków płynu.
11.Tydzień później samochód kręci ale nie odpala.
Usterek i napraw było więcej. To tylko te, które przychodza mi teraz do głowy.
))