Woodoo, ile Ty byś wziął?
1- nie widzę auta to i nie wyceniam...

2- nie wiem jaki sprzęt posiada mechanior, bo w razie jak by mu staneła śruba, a ma tylko ciupagę i pogrzebacz to będzie się jebał cały boży dzionek z tą śrubą, ale jak ma palnik/ indukcja to opierdzieli to szybko...

3- stan zaborciuchowania fury...
Wszystkie te zmienne x stawka rbh = tyle bym wziął...
Może opisze to na przykładzie, żeby było łatwiej zrozumieć :
Padły mi gumy w wahaczach, z jednej strony jedna i z drugiej jedna - czyli żeby już było prawilnie to i tak trza by było wymienić 4 szt + do tego zaraz padnie sworzeń któryś - więc żeby nie wracać do tematu zawieszenia za jakiś czas - decyzja - wymiana całych kompletnych wahaczy... oczywiście wszystkie śruby po wykręceniu (całe szczęście jakiś poprzedni mechanior je zwilżył trochę smarem więc nie było walki) oczyszczone na szczocie i posmarowane smarem ceramicznym - 100% pewności, że za kilka lat odkręcą się bez żadnego problemu...

No ale jak się ruszyło zawiechę to wiadomo że trza będzie zbieżność zrobić... więc przy okazji wykręcenie końcówek i kontr, oczyszczenie szczotą i nasmarowanie smarem ceramicznym... i teraz można jechać na zbieżność...
Jaki mechanioropaprok tak zrobi ?
Żaden... opierdoli wszystko na sucho pneumatem... a potem inny mechanior będzie klął na czym świat stoi, bo się nic nie będzie odkręcać...
To teraz na ile wycenicie tak przygotowany materiał pod zbieżność, a ile zardzewiałe drążki w końcówkach co trza grzać ?