• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Auto z Francji - dokumenty

bystry_b

Bywalec
Dołączył
18.01.2015
Postów
65
Punktów
9
Witam.
Chciałbym kupić samochód lekko uszkodzony sprowadzony z Francji. Auto stoi na placu w Polsce i ma Francuskie tablice rejestracyjne. Sprzedawca wystawia fakturę VAT. Twierdzi on że dokumenty od samochodu będą gotowe dopiero za 2 miesiące więc jak chce kupić to musze wpłacić zaliczkę i czekać albo zapłacić całość i już zabrać samochód do siebie i go naprawiać. Po odbiorze dokumentów będą mógł dopiero go zarejestrować i zapłacić jeszcze akcyzę.
Czy to normalne że wyrejestrowanie auta we Francji aż tak długo trwa? Czy opłata akcyzy nie powinna być po jego stronie?
Podejrzewam że auto jest z jakieś firmy ubezpieczeniowej i dlatego ma jeszcze tablice.
Firma, która sprzedaje ten samochód zajmuje się auto handlem typowo uszkodzonych aut z Francji - na placu stoi około 100 samochodów, więc myślę, że nie są oszustami i wiedzą co mówią.

Proszę o poradę
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4917
Porady
5
Punktów
1545
na placu stoi około 100 samochodów, więc myślę, że nie są oszustami i wiedzą co mówią.

Oj, wiedzą bardzo dokładnie co mówić. Ale żeby sobie dobrze zrobić, a nie klientowi
 

bystry_b

Bywalec
Dołączył
18.01.2015
Postów
65
Punktów
9
Chciałem Was dopytać ponieważ boję się utopić 50k złotych. Auto fajne, robocizna policzona i wydaje się wszystko atrakcyjne, ale zawsze jest jakieś ALE.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
Ludzie z salonu ASO kupują lewe fury, a Ty Nas pytasz o takie rzeczy...
Ja nawet omijam samochód jak sprzedawca nie jest wpisany w dowód rejestracyjny. Potem się bujaj, bo coś jest nie tak na pośredniej umowie...szukaj wiatru w polu.
Komis się zwinie nim sprawa w sądzie się rozpocznie.
Chciwość nie jest najlepszym doradcą. Poza tym nie ma okazji.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
Witam.
Chciałbym kupić samochód lekko uszkodzony sprowadzony z Francji. Auto stoi na placu w Polsce i ma Francuskie tablice rejestracyjne. Sprzedawca wystawia fakturę VAT. Twierdzi on że dokumenty od samochodu będą gotowe dopiero za 2 miesiące więc jak chce kupić to musze wpłacić zaliczkę i czekać albo zapłacić całość i już zabrać samochód do siebie i go naprawiać. Po odbiorze dokumentów będą mógł dopiero go zarejestrować i zapłacić jeszcze akcyzę.
Czy to normalne że wyrejestrowanie auta we Francji aż tak długo trwa? Czy opłata akcyzy nie powinna być po jego stronie?
Podejrzewam że auto jest z jakieś firmy ubezpieczeniowej i dlatego ma jeszcze tablice.
Firma, która sprzedaje ten samochód zajmuje się auto handlem typowo uszkodzonych aut z Francji - na placu stoi około 100 samochodów, więc myślę, że nie są oszustami i wiedzą co mówią.

Proszę o poradę
Dokumenty od samochodu będą gotowe za dwa miesiące hmmm ciekawe co to znaczy:) co oni będą robili? Dowód rejestracyjny francuski jest zabrany przez policję tam u nich? Nie wiem jak to działa, wiem natomiast że w Polsce jest bodajże 30 dni na zarejestrowanie a nie zrobisz tego bez dokumentów od pojazdu, przeglądu technicznego też nie przejdzie skoro jest uszkodzony więc myślę że będzie trzeba pisać umowę kupna sprzedaży dopiero jak auto będzie naprawione i dokumenty będziesz miał w ręku czyli oszustwo i jeszcze weź dogadaj się że sprzedawcą że na fakturze wpisze mniejszą kwotę niż w rzeczywistości i będzie komplet ;) oczywiście umowa kupna sprzedaży "na Francuza" tanio jak najtaniej, oczywiście możesz tak zrobić ale zapomnij o jakiejkolwiek możliwości uzyskania od nich gwarancji, jeśli będzie wszystko w porządku z samochodem to zyskasz, kupisz tanio fajne auto ale jak po czasie coś wyjdzie jakieś usterki, których na dzień dzisiejszy nie widać to się na ciebie wypną i nawet nie pójdziesz z tym na policję bo będziesz współwinny oszustwa
 

bystry_b

Bywalec
Dołączył
18.01.2015
Postów
65
Punktów
9
Dzięki za zaangażowanie. Umowa ma być z tą firmą - ona wystawia fakturę VAT ze swoimi danymi.
Podejrzewam, że ta właśnie umowa będzie spisana dopiero w momencie odebrania dokumentów. Auto w tym czasie mogło by być już gotowe do jazdy.
Trudno- pewnie nie ma co się w taki interes angażować.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
Dzięki za zaangażowanie. Umowa ma być z tą firmą - ona wystawia fakturę VAT ze swoimi danymi.
Podejrzewam, że ta właśnie umowa będzie spisana dopiero w momencie odebrania dokumentów. Auto w tym czasie mogło by być już gotowe do jazdy.
Trudno- pewnie nie ma co się w taki interes angażować.
A ile pieniędzy możesz zaoszczędzić na tym interesie?
 

bystry_b

Bywalec
Dołączył
18.01.2015
Postów
65
Punktów
9
Skreślilem już tą ofertę aczkolwiek myślę że to nie jest oszustwo. VW Tiguan z 2018 roku z silnikiem 1.4 TSI, przebieg 90tysiecy, w całkiem fajnym wyposażeniu. Cena 49k. Do wymiany poszycie tylnego blotnika, zderzak uszkodzony, kurtyny, pasy, fotel kierowcy i podsufitka. Części policzone, blacharz, lakiernik, akcyza i wychodzi taniej jak oferty aut bezwypadkowych i zarejestrowanych.

Temat założyłem ze względu na to, że nie spotkałem się z czymś takim aby kupić auto, które nie ma dokumentów i trzeba czekać aż 2 miesiące. Myślałem, że znajdzie się osoba na forum, która zna procedury ściągania wypadkowych aut z Francji.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
Terenówka z silnikiem 1.4 :D śmieszą mnie takie auta ale co kto lubi
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
Terenówka to musi mieć ramę.
Cała reszta to Lajkoniki.
 

bystry_b

Bywalec
Dołączył
18.01.2015
Postów
65
Punktów
9
Z tego co mi wiadomo to Tiguan nie jest terenówką, tak samo jak ravka, Q3, Q5 i wszystkie pochodne.

W sumie to nie ważne co za auto. Temat dotyczy czasu otrzymania dokumentów z Francji potrzebnych do zarejestrowania.

Dziękuję za poświęcony czas.
Przepraszam, ale myślę, że można temat zakończyć ponieważ nic nie wnosi.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4917
Porady
5
Punktów
1545
VW Tiguan z 2018 roku z silnikiem 1.4 TSI,

aż sprawdziłem: moc 125 kuni, masa 1621kg, a maksymalna 2170kg. nie widzę tego :)
ale z drugiej strony 9.6 "do setki". nie jest źle


Do wymiany poszycie tylnego blotnika, zderzak uszkodzony, kurtyny, pasy, fotel kierowcy i podsufitka.

czyli rozbitek. jeżeli strzeliły poduszki to nie była stłuczka tylko wypadek...

już się spotkałem z takim częściowo naprawianymi autami. samochód jest po konkretnym dzwonie: powiedzmy, że rozwalony z przodu i z tyłu.
więc handlarz wymienia to co najłatwiejsze, najszybsze. to co idzie kupić używane, z danego rocznika, koloru, modelu. czyli przykręcane elementy: z przodu leci zderzak, chłodnica, pas przedni, maska, błotniki i tak dalej. a z drugiej strony: klapa bagażnika, tylny zderzak. pękniętą tylną lampę zostawiamy, bo nowa nie będzie pasować do pogniecionego błotnika. dodatkowo wypchnięty butem owiniętym szmatą. tak lepiej się prezentuje- nie takie głębokie wgniecenie.

przychodzi klient i widzi, że autko rzeczywiście po przejściach, ale tylko tylny błotnik troszkę wgięty i drzwi porysowane. i na tym się koncentruje- przodu nie zauważa. bo to przecież tylko tylny błotnik. ba zderzak nawet nie draśnięty to pewnie na parkingu stłuczka była, "jakaś baba wjechała jak cofała". pofalowanej podłogi bagażnika nawet nie sprawdzi. a z przodu poduszki silnika i skrzyni na granicy zerwania bo podłużnice patrzą każda w inną stronę.
 

bystry_b

Bywalec
Dołączył
18.01.2015
Postów
65
Punktów
9
Nie będę wstawiał ogłoszenia. Auto oglądałem dokładnie. Nie jedno auto naprawiałem po wypadku i wiem co leci przy uderzeniu z tyłu, wiem co leci jak auto dostanie z boku, wiem co leci jak auto uderza przodem.
Nie jestem jakimś lakiem- często naprawiam systemy bezpieczeństwa w autach powypadkowych.

Moc 125KM - są też 150KM. Bez problemu te auta robią się na 160 +. Auto z przeznaczeniem do miasta.

....ale nie o tym temat.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
dodatkowo wypchnięty butem owiniętym szmatą
Ciekawa technika...
@Drugi2 gdzie Ty miałeś 'praktyki', psychika skrzywiona już na całe życie zawodowe :(

Ja widziałem jak robili to miękką tenisówką Shaolin...ale to już zawodowcy i wyższy level.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4917
Porady
5
Punktów
1545
Ciekawa technika...

młody jesteś, mało jeszcze widziałeś :D
pamiętam vana zespawanego z 2 połówek: przód i tył. dokładnie po środku...

albo jakąś hondę- nie jestem pewny. było małe i bardzo szybkie. przy przedsprzedażowym tuning, wymiana kół na szersze (bo tylko takie udało się tanio kupić) źle to wygląda- za bardzo wystaje. więc chłopaki wycieli brzegi nadkoli i wspawali reperaturki od cinquecento. tył wyszedł dosłownie zajebiście, prawie jak ferrari na szerokim kapciu z poszerzonymi błotnikami :rolleyes:


Ja widziałem jak robili to miękką tenisówką Shaolin...ale to już zawodowcy i wyższy level.

pamiętam te trampki. ale one śmierdziały gumą i chemią :D
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
pamiętam te trampki. ale one śmierdziały gumą i chemią
Kolega kiedyś w takich wyskoczył. To wszyscy mieli polewkę, że zapomniał się kiedy szybko wychodził z domu. I wyszedł nieświadomy w kapciach.
Beka niezła była.

Już go nikt więcej w kapciach nie widział :D
 
Do góry Bottom