Powiem Wam...gość. Jedyna taka książką

Socjolog...potem doktorat z tego zrobił...Jedyna taka historia w Polsce.
Jako socjolog poszedł świadomie do więzienia i potem to opisał w książce.
To jest od podszewki...nie ma, nie było i nie będzie lepszej lektury o więzieniu.
Oczywiście, abstrahując jak ktoś siedział

wtedy wie "prawie" wszystko.
Tylko siła, i ewentualnie samookaleczenie...
pokaz że się nie boisz bólu. Wjeżdżasz na nową celę, wyciągasz skitraną żyletkę od razu się tniesz. Jak chłopaki w porządku to "poproszą" żebyś posprzątał i nie było tematu....ale już wiedzą z kim mają do czynienia
Jeszcze były Mury Hebronu, ale to to była maskra
Teraz to wiadomo, pieniądze, znajomości...ale generalnie siła i wyjeb. na ból. A znajomości, owszem, ale w więziennym świecie.
@Drugi2 chłop wykminia, rozkmnia..zaczynam się gubić z lekka na jakim gruncie się poruszamy
...ale bym Wam historię opowiedział...ale bajki o smokach to może też nie na to forum...
Generalnie to kocham kontrasty...WSZĘDZIE...
Wyjebać wino na najniebezpieczniejszej ulicy w mieście w dresie, gdzie za 20zł wbiją Ci nóż i to bez ceregieli

A potem założyć garnitur i iść na sztukę do teatru...albo odwrotnie

Kocham kontrasty.
Ja przepraszam, że się tak uwypuklam trochę, ale jestem tu jako alterego heńka

a że lubię psychologię to tak pozwalam sobie na pewien ekshibicjonizm

po prostu cały czas się oczyszczam

nie duszę niczego w sobie.
Ja Wam powiem tak w tajemnicy...napiszę, że u mnie pół rodziny "ciężko wzdycha" - każdy dusi w sobie "emocje".
Myślicie, że heniek wzdycha?

Nie. heniek z zewnątrz wydaje się "szalony"

ale nie wzdycha, nie łapie oddechu powietrza. Dlaczego? Bo oczyszcza się, "katalizuje" na bieżąco
