• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zarobki mechaników

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2034
Punktów
718
Twoi pracownicy wyszli z podobnego założenia jak to ty byłeś dla nich a nie odwrotnie
 

Gorzowiak

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
8.05.2023
Postów
564
Punktów
216
Miasto
Gorzów Wlkp
Co ty możesz wiedzieć o mnie, moich pracownikach i warsztacie? Nic, więc nie snuj domysłów. Dobrze bylo wszystkim, biznes się kręcił, teraz też mi dobrze więc daruj sobie.
 

matus1014

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2019
Postów
954
Punktów
196
Wiek
28
Co ty możesz wiedzieć o mnie, moich pracownikach i warsztacie? Nic, więc nie snuj domysłów. Dobrze bylo wszystkim, biznes się kręcił, teraz też mi dobrze więc daruj sobie.
Dochodzę do wniosku że zapiekły dupki trochę. Jak ktoś pokazał że może mieć do pracowników inne podejście :)
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7270
Porady
1
Punktów
2066
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Też przeszedłem na etat i nie żałuję.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
A ja mam wyjeb. :D
Energoinstal, czy będzie dostarczał infrastrukturę na budowę elektrowni atomowej, to jest problem :D
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4917
Porady
5
Punktów
1545
Energoinstal, czy będzie dostarczał infrastrukturę na budowę elektrowni atomowej,
nie ważne która firma będzie dostarczać, bo i tak wiadomo, że przetarg będzie ustawiony pod rodzinę lub znajomych i działka wpadnie do odpowiednich kieszeni
a sam produkt i tak będzie pochodzić z chińskich hut bo tam najtaniej. jedynie na papierze się odpowiednią pieczątkę przybije.

to jest problem :D
to nie jest problem. najważniejszym problemem teraz jest: gluten, emisja co2, lgbt (z plusem i bez) oraz co powiedziała marianna schreiber :) no i jeszcze po vs pis.
nie powiedziałem, że to są największe problemy, ale teraz najważniejsze...
 

matus1014

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2019
Postów
954
Punktów
196
Wiek
28
nie ważne która firma będzie dostarczać, bo i tak wiadomo, że przetarg będzie ustawiony pod rodzinę lub znajomych i działka wpadnie do odpowiednich kieszeni
a sam produkt i tak będzie pochodzić z chińskich hut bo tam najtaniej. jedynie na papierze się odpowiednią pieczątkę przybije.


to nie jest problem. najważniejszym problemem teraz jest: gluten, emisja co2, lgbt (z plusem i bez) oraz co powiedziała marianna schreiber :) no i jeszcze po vs pis.
nie powiedziałem, że to są największe problemy, ale teraz najważniejsze...
Zapomniałeś dodać o informacji z ostatniej chwili . Naszego naczelnego gaśniczego chcą wyrzucić z konfederacji:)
 

Muminek

SuperMechanior
Dołączył
20.12.2017
Postów
285
Punktów
68
Hej Panowie Mechanicy (a być może i Panie) jako że nowy rok= nowe możliwości to podbijam temat i pytanko od razu - Jak tam stawki dla mechaników w nowy roku się kształtują?
Dla wyjaśnienia dodam że myślę tutaj o pracownikach a nie niezależnych (samozatrudnionych) ,
a pytam ponieważ dostałem ofertę pracy w warsztacie - powiedzmy że osobowe i dostawcze auta są na tapecie i teraz sobie myślę czy taka oferta jest w miarę atrakcyjna czy może nie ma sensu się w to pakować.
Jeśli chodzi o moją skromną osobę to rozrządy, sprzęgła czy tam demontaż głowicy i składanie nie jest jakąś magią , rzecz jasna hamulce i zawieszenie też , więc myślę że coś tam umiem choć jestem raczej amatorem/pasjonatem samoukiem i nie mam stażu na warsztatach żeby było ciekawie
Hej. 3m-ce mineły jak jeden dzień. Troche podrążyłem tematu na warsztacie i ''lokalni'' mechanicy mają max 30pln/h sam dostałem 27pln/h( oczywiście netto) tak jak pisałem głowice, skrzynie, sprzęgła, hamulce czy tam zawieszenie to taki lajcik dla mnie i codzienność , chłopaki robią też remonty silników(rozbiórki do pierwszej śrubki), choć sporo się po prostu zmienia słupków.
Teraz się zaczynam zastanawiać co dalej- bo o ile coś się jeszcze nauczę to fakt- to z kasą raczej nie ma wielkich możliwości awansu. a zapitalać po 11-12h wcale mi sie nie uśmiecha, przydało by się jeszcze coś mieć z życia a nie tylko pracę od świtu do nocy... hmm??
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
Czyli 10h pracy 270zł netto?
270 / 4.35 = 62€
??
Mechanik?

Ty się bierz za mini warsztat bo z torbami i z garbem z zawodu na starość wyjedziesz.

Tłumiki, hamulce, zawieszenie - i tyle na start wystarczy na najbliższe kilka lat. Mega sprzęt do tego nie jest potrzebny. I wtedy te warsztatową dniówkę będziesz robił w godzinę.

Ps. 92€ zarabiają na dniówce dzieciaki zbierające porzeczki we Francji a w Polsce młody mechanik jak widać - ma 30% mniej.
 

Gorzowiak

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
8.05.2023
Postów
564
Punktów
216
Miasto
Gorzów Wlkp
Czyli 10h pracy 270zł netto?
270 / 4.35 = 62€
??
Mechanik?

Ty się bierz za mini warsztat bo z torbami i z garbem z zawodu na starość wyjedziesz.

Tłumiki, hamulce, zawieszenie - i tyle na start wystarczy na najbliższe kilka lat. Mega sprzęt do tego nie jest potrzebny. I wtedy te warsztatową dniówkę będziesz robił w godzinę.

Ps. 92€ zarabiają na dniówce dzieciaki zbierające porzeczki we Francji a w Polsce młody mechanik jak widać - ma 30% mniej.
Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Historie jak jest na zachodzie pięknie są już dawno nie aktualne. Francja? Proszę cię, tam minimalna krajowa lekko ponad 1000€, a na winogronie na zbiorach zarobisz może 1500 euro za dwa tygodnie ciężkiej pracy po 12h dziennie bez dnia wolnego. Sezonowi zawsze się bardziej opłacają, ale to jest na chwilę.
 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
Muminek, chłopak który u mnie robił wrócił w lipcu zeszłego roku do Polski (okolice Krakowa) i dostał 32 zlote na godzinę podstawy.
16 kwietnia wraca do mnie na wyspy, bo nie jest zadowolony.

Informacyjnie - w Szkocji mimo podniesienia płacy minimalnej stawki dla mechaników raczej stoją w miejscu. W zależności od doswiadczenia, języka i papierów £16.5 - £23 podstawy brutto. Wszystko inne to już zależy gdzie i kogo się robi.

Pozdro
 
Ostatnia edycja:

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
Stawka głównie od umiejętności i doświadczenia zależy. Motoryzacja to ciężki rynek. Praktycznie każdy kandydat na mechanika to Alfa&Omega gdy czytasz CV. Dzisiaj, dobry warsztat to TEAM. Tylko wtedy się udaje. Dwóch, trzech mechaników ogólnych, choćby jeden od skrzyń, elektronik/elektryk także. Wtedy, gdy każdy z nich nie konkuruje ze sobą o stołek - można działać. My, Polacy w team'ach działać jednak nie umiemy - żyjemy frazą że wiedza kosztuje i karmimy wszystko wokół egoizmem. Solóweczki w dobrych warsztatach się skończyły.
Ja bardzo miło wspominam mojego znajomego z Włoch. U niego diagnoza (każda) zaczyna się zawsze tak samo. Stoją nad autem trzy lub cztery osoby i każda uzupełnia każdą. Naprawiają fury z prędkością światła.
I wtedy suma sumarum można dać 30EUR/h na łapkę bo TEAM taki ogarnie nawet i 15 gratów dziennie. Robią wspólnie diagnozę przez 2-3h a potem każdy łapie za to, co na mocy jest sam ogarnąć najszybciej.
No i rozbieraczo/składaczy też trzeba mieć tak aby główni mechanicy nie p...tolllili się z demontażem zabawek lecz ich naprawą.
 
Ostatnia edycja:

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
To może w Polsce, albo w Austrii zalezy głównie od umiejętności i doswiadczenia.
W Szkocji bez języka i papierów to na zatrudnieniu będziesz się ciągle kręcił w dolnych widełkach zarobkowych. A tych najważniejszych kwitów bez znajomości języka nie zrobisz. Jeżeli masz skończony poziom 2 (odpowiednik zawodówki) i znajdziesz warsztat, który da Ci podwyżkę na średnia krajową to rób wszystko zeby tam zostać i jednak jakieś kwity sobie porobić.
Realnie od poziomu 3 zaczynasz się w ogóle liczyć, a to trzeba do szkoły iść, chociażby na uzupełniające jeżeli masz już coś w tym stylu z Polski czy innego kraju.
Zawsze też możesz zatrudnić się na warunkach samozatrudnienia i jdg - wtedy za swoje kwity, uprawnienia, ubezpieczenie czy emeryturę będziesz martwił się sam. W razie skuchy pracodawca się wysmiga raz dwa a Ty będziesz się sam bujał z problemami.
I nie zgadzam się także - jak ludzie nadają na takich samych falach i mają wspolny cel to potrafią działać jako team - narodowość nie ma tutaj żadnego znaczenia.
Pozdro
 

Gorzowiak

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
8.05.2023
Postów
564
Punktów
216
Miasto
Gorzów Wlkp
Ja bardzo miło wspominam mojego znajomego z Włoch. U niego diagnoza (każda) zaczyna się zawsze tak samo. Stoją nad autem trzy lub cztery osoby i każda uzupełnia każdą. Naprawiają fury z prędkością światła.
Nie wiem skąd ty bierzesz te historie. To jest możliwe tylko jak warsztat nie ma żadnej roboty i na każdego klienta zlatują się wszyscy .
Robią wspólnie diagnozę przez 2-3h a potem każdy łapie za to, co na mocy jest sam ogarnąć najszybciej.
Absurd goni absurd. Ty wiesz ile taka diagnoza by kosztowała? Dla przykładu w miejscu gdzie pracuje obecnie roboczogodzina to około 1000 zł netto na polskie pieniądze. Po takiej diagnozie przeciętne auto piętnastoletnie było by tańsze od diagnozy a gdzie naprawa?
Dwóch, trzech mechaników ogólnych, choćby jeden od skrzyń, elektronik/elektryk także.
Trochę prawdy w tym jest, ale każdy musi umieć zająć inne stanowisko, bo przecież każdemu należy się urlop, każdy może zachorować lub wziąć dzień na żądanie i ktoś go musi zastąpić. Ja jednego dnia robię hamulce, innego baterie w elektryku, kolejnego szybę czołową a jeszcze innego bawię się w tapicera i wymieniam matę grzewczą w fotelu. Nie wszystko lubimy robić, ale trzeba umieć wszystko.
Mam takie wrażenie, że wyobraźnia cie ponosi i wyobrażasz sobie swój model prowadzenia warsztatu, a chyba nie masz pojęcia jak to działa i jak się zarabia pieniądze a nie traci.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
nie masz pojęcia jak to działa i jak się zarabia pieniądze a nie traci.
Pierwsze na pewno trzeba ukraść, żeby interes się rozkręcił. Drugie, to już się kradnie z przyzwyczajenia.
Sam jesteś tego przykładem, jako uczciwy mechanik, który musiał zamknąć warsztat.
 

Muminek

SuperMechanior
Dołączył
20.12.2017
Postów
285
Punktów
68
Muminek, chłopak który u mnie robił wrócił w lipcu zeszłego roku do Polski (okolice Krakowa) i dostał 32 zlote na godzinę podstawy.
16 kwietnia wraca do mnie na wyspy, bo nie jest zadowolony.

Informacyjnie - w Szkocji mimo podniesienia płacy minimalnej stawki dla mechaników raczej stoją w miejscu. W zależności od doswiadczenia, języka i papierów £16.5 - £23 podstawy brutto. Wszystko inne to już zależy gdzie i kogo się robi.

Pozdro
Hej, ja rozumiem że koszty pracy wzrosły i inne takie. Ale te 27 czy też 32 w okolicach Krakowa jak piszesz to na dzisiaj jest niewiele biorąc pod uwagę jak podniosły się koszty życia( takie zakupy w popularnych marketach na tydzień to się ocierają o 500zł)i wcale się nie dziwię że niezadowolony. nie wiem tylko jak się ma te 16.5£ w porównaniu do kosztów życia na miejscu a przeliczać na pln nie ma sensu bo przecież żyjesz tam i zarabiasz więc wydajesz. Chyba że ktoś chce jechać i mieszkać w kartonie i każdego funta odkładać i potem wracać do pl.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
Nie wnikam w szczegóły....ale raczej złotych kokosów nie było z tego...
Powodów mogło być kilka lub kilkanaście...nie wnikam...
Ale jakby były złote kokosy, to nikt by nie zamknął interesu. Aktualnie, pracując jako "niewolnik" u kogoś.

To ja jeszcze raz zapytam?
nie masz pojęcia jak to działa i jak się zarabia pieniądze a nie traci.
To może oświeć wszystkich? Scoro posiadasz tak tajemną wiedzę.

Ja jakbym rozkręcał taki biznes, to zaczynałbym od beczek oleju po 10zł za litr i pchał go jako diamentowy syntetyk za 50zł. O całej reszcie nawet nie wspominam.
A że nie potrafiłbym tak zrobić, to nawet nie myślę o warsztacie. Może to jest klucz?
Dopiero jak warsztat się rozrośnie i zeszyt zapełni, to można myśleć o uczciwości i gryzącym sumieniu?

To jest tak samo, jak z komisem samochodowym...dopiero jak zbuduje pewną markę, to może sobie pozwolić na małą nutkę "uczciwości".
Ale zaczyna od trupów i ćwiar.

Nie wiem, czy rozumiesz. Co ja w ogóle do Ciebie piszę. Głupi jakiś nie jesteś...to ja nie wiem, czy udajesz, czy co.

Akurat to o czym piszę to jeden składnik z wielu żeby interes się rozwinął i prosperował. Może Ci go po prostu brakło. Do tego jeszcze szczypta innego składnika i koniec.
A że jesteś "uczciwy", to nie wyszło...następnym razem zaczynasz od beczek i szanse na przetrwanie rosną.
 

Gorzowiak

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
8.05.2023
Postów
564
Punktów
216
Miasto
Gorzów Wlkp
Ale jakby były złote kokosy, to nikt by nie zamknął interesu
Również nigdzie nie napisałem, że zamknąłem, ale widzę że ograniczenia masz spore, skoro nie potrafisz sobie wyobrazić innych rozwiązań. Nie mam również zamiaru z tobą na ten temat dyskutować.
 
Do góry Bottom