Dochodzę do wniosku że zapiekły dupki trochę. Jak ktoś pokazał że może mieć do pracowników inne podejścieCo ty możesz wiedzieć o mnie, moich pracownikach i warsztacie? Nic, więc nie snuj domysłów. Dobrze bylo wszystkim, biznes się kręcił, teraz też mi dobrze więc daruj sobie.



nie ważne która firma będzie dostarczać, bo i tak wiadomo, że przetarg będzie ustawiony pod rodzinę lub znajomych i działka wpadnie do odpowiednich kieszeniEnergoinstal, czy będzie dostarczał infrastrukturę na budowę elektrowni atomowej,
to nie jest problem. najważniejszym problemem teraz jest: gluten, emisja co2, lgbt (z plusem i bez) oraz co powiedziała marianna schreiberto jest problem![]()
no i jeszcze po vs pis.Zapomniałeś dodać o informacji z ostatniej chwili . Naszego naczelnego gaśniczego chcą wyrzucić z konfederacjinie ważne która firma będzie dostarczać, bo i tak wiadomo, że przetarg będzie ustawiony pod rodzinę lub znajomych i działka wpadnie do odpowiednich kieszeni
a sam produkt i tak będzie pochodzić z chińskich hut bo tam najtaniej. jedynie na papierze się odpowiednią pieczątkę przybije.
to nie jest problem. najważniejszym problemem teraz jest: gluten, emisja co2, lgbt (z plusem i bez) oraz co powiedziała marianna schreiberno i jeszcze po vs pis.
nie powiedziałem, że to są największe problemy, ale teraz najważniejsze...

Taki, który siedzi 24/7 na forach myślę - między 18.80 brutto a 18.80 bruttono dobra, pitu pitu to ile powinien zarabiać mechanik robiący wszystko oprócz skrzyni biegów, wulkanizacji i ,,zbieżności bo nie ma czym''
Hej. 3m-ce mineły jak jeden dzień. Troche podrążyłem tematu na warsztacie i ''lokalni'' mechanicy mają max 30pln/h sam dostałem 27pln/h( oczywiście netto) tak jak pisałem głowice, skrzynie, sprzęgła, hamulce czy tam zawieszenie to taki lajcik dla mnie i codzienność , chłopaki robią też remonty silników(rozbiórki do pierwszej śrubki), choć sporo się po prostu zmienia słupków.Hej Panowie Mechanicy (a być może i Panie) jako że nowy rok= nowe możliwości to podbijam temat i pytanko od razu - Jak tam stawki dla mechaników w nowy roku się kształtują?
Dla wyjaśnienia dodam że myślę tutaj o pracownikach a nie niezależnych (samozatrudnionych) ,
a pytam ponieważ dostałem ofertę pracy w warsztacie - powiedzmy że osobowe i dostawcze auta są na tapecie i teraz sobie myślę czy taka oferta jest w miarę atrakcyjna czy może nie ma sensu się w to pakować.
Jeśli chodzi o moją skromną osobę to rozrządy, sprzęgła czy tam demontaż głowicy i składanie nie jest jakąś magią , rzecz jasna hamulce i zawieszenie też , więc myślę że coś tam umiem choć jestem raczej amatorem/pasjonatem samoukiem i nie mam stażu na warsztatach żeby było ciekawie
Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Historie jak jest na zachodzie pięknie są już dawno nie aktualne. Francja? Proszę cię, tam minimalna krajowa lekko ponad 1000€, a na winogronie na zbiorach zarobisz może 1500 euro za dwa tygodnie ciężkiej pracy po 12h dziennie bez dnia wolnego. Sezonowi zawsze się bardziej opłacają, ale to jest na chwilę.Czyli 10h pracy 270zł netto?
270 / 4.35 = 62€
??
Mechanik?
Ty się bierz za mini warsztat bo z torbami i z garbem z zawodu na starość wyjedziesz.
Tłumiki, hamulce, zawieszenie - i tyle na start wystarczy na najbliższe kilka lat. Mega sprzęt do tego nie jest potrzebny. I wtedy te warsztatową dniówkę będziesz robił w godzinę.
Ps. 92€ zarabiają na dniówce dzieciaki zbierające porzeczki we Francji a w Polsce młody mechanik jak widać - ma 30% mniej.
Nie wiem skąd ty bierzesz te historie. To jest możliwe tylko jak warsztat nie ma żadnej roboty i na każdego klienta zlatują się wszyscy .Ja bardzo miło wspominam mojego znajomego z Włoch. U niego diagnoza (każda) zaczyna się zawsze tak samo. Stoją nad autem trzy lub cztery osoby i każda uzupełnia każdą. Naprawiają fury z prędkością światła.
Absurd goni absurd. Ty wiesz ile taka diagnoza by kosztowała? Dla przykładu w miejscu gdzie pracuje obecnie roboczogodzina to około 1000 zł netto na polskie pieniądze. Po takiej diagnozie przeciętne auto piętnastoletnie było by tańsze od diagnozy a gdzie naprawa?Robią wspólnie diagnozę przez 2-3h a potem każdy łapie za to, co na mocy jest sam ogarnąć najszybciej.
Trochę prawdy w tym jest, ale każdy musi umieć zająć inne stanowisko, bo przecież każdemu należy się urlop, każdy może zachorować lub wziąć dzień na żądanie i ktoś go musi zastąpić. Ja jednego dnia robię hamulce, innego baterie w elektryku, kolejnego szybę czołową a jeszcze innego bawię się w tapicera i wymieniam matę grzewczą w fotelu. Nie wszystko lubimy robić, ale trzeba umieć wszystko.Dwóch, trzech mechaników ogólnych, choćby jeden od skrzyń, elektronik/elektryk także.
Pierwsze na pewno trzeba ukraść, żeby interes się rozkręcił. Drugie, to już się kradnie z przyzwyczajenia.nie masz pojęcia jak to działa i jak się zarabia pieniądze a nie traci.
Te słowa akurat nigdy nie padły z mojej strony.który musiał zamknąć warsztat
Hej, ja rozumiem że koszty pracy wzrosły i inne takie. Ale te 27 czy też 32 w okolicach Krakowa jak piszesz to na dzisiaj jest niewiele biorąc pod uwagę jak podniosły się koszty życia( takie zakupy w popularnych marketach na tydzień to się ocierają o 500zł)i wcale się nie dziwię że niezadowolony. nie wiem tylko jak się ma te 16.5£ w porównaniu do kosztów życia na miejscu a przeliczać na pln nie ma sensu bo przecież żyjesz tam i zarabiasz więc wydajesz. Chyba że ktoś chce jechać i mieszkać w kartonie i każdego funta odkładać i potem wracać do pl.Muminek, chłopak który u mnie robił wrócił w lipcu zeszłego roku do Polski (okolice Krakowa) i dostał 32 zlote na godzinę podstawy.
16 kwietnia wraca do mnie na wyspy, bo nie jest zadowolony.
Informacyjnie - w Szkocji mimo podniesienia płacy minimalnej stawki dla mechaników raczej stoją w miejscu. W zależności od doswiadczenia, języka i papierów £16.5 - £23 podstawy brutto. Wszystko inne to już zależy gdzie i kogo się robi.
Pozdro
To może oświeć wszystkich? Scoro posiadasz tak tajemną wiedzę.nie masz pojęcia jak to działa i jak się zarabia pieniądze a nie traci.
Również nigdzie nie napisałem, że zamknąłem, ale widzę że ograniczenia masz spore, skoro nie potrafisz sobie wyobrazić innych rozwiązań. Nie mam również zamiaru z tobą na ten temat dyskutować.Ale jakby były złote kokosy, to nikt by nie zamknął interesu