marcin86633
Początkujący
- Dołączył
- 29.09.2020
- Postów
- 22
- Punktów
- 0
Witam!
W ostatnim czasie przyjechał do mnie Vw Lt 2.5 TDi o kodzie silnika ANJ na ustawienie kąta wtrysku ( po wymianie rozrządu nikt tego nie korygował).
Uszkodzony w nastawniku okazał się czujnik temperatury paliwa, który został wymieniony.
Tutaj zaczyna się zabawa... kąt ustawiony w vcds był w granicach 100-120 i auto paliło zimne od strzała, do tego skacze co chwilę o10-20 jednostek , gdy po zagrzaniu ustawi się go w granichach 50-60 , ciepłe pali, zimne bez szans. Wystarczu przesunąć kąt w granice 90 jednostek i auto zapala od kopa lecz niestety kopci. Dodatkowo dawka na nastawniku była ustawiona na 6,5mg.
Czy ktoś może mi podpowiedzieć czy jest sens próbować to dalej regulować? czy pompa/wtryski dokonuje swojego żywota, przebieg to 300 tys na desce.
W ostatnim czasie przyjechał do mnie Vw Lt 2.5 TDi o kodzie silnika ANJ na ustawienie kąta wtrysku ( po wymianie rozrządu nikt tego nie korygował).
Uszkodzony w nastawniku okazał się czujnik temperatury paliwa, który został wymieniony.
Tutaj zaczyna się zabawa... kąt ustawiony w vcds był w granicach 100-120 i auto paliło zimne od strzała, do tego skacze co chwilę o10-20 jednostek , gdy po zagrzaniu ustawi się go w granichach 50-60 , ciepłe pali, zimne bez szans. Wystarczu przesunąć kąt w granice 90 jednostek i auto zapala od kopa lecz niestety kopci. Dodatkowo dawka na nastawniku była ustawiona na 6,5mg.
Czy ktoś może mi podpowiedzieć czy jest sens próbować to dalej regulować? czy pompa/wtryski dokonuje swojego żywota, przebieg to 300 tys na desce.