Z całym szacunkiem ale przypudrowanie "syfa" nie spowoduje że pod pudrem on zniknie, nie będzie go widać ale on dalej tam jest.Czego oczekuje? Hmm no właśnie może jakiegoś dobrego słowa bo robiłam to pierwszy raz w życiu i myślę, że całkiem dobrze sobie z tym poradziłam. I mogłeś być tym który dodałby mi trochę wiatru w żagle;o hehe a tak na poważnie oczekiwałam po prostu opini doświadczonych mężczyzn, może jakiejś uwagi co mogłam zrobić inaczej itp. tak dla poszerzenia horyzontów na przyszłość. Ale dziękuje za Twój ściągający mnie na ziemię komentarz. Bo chyba za bardzo rozbujalam się w obloka cch. Jestem podjarana że To mi wyszło
Jest oczywiście i zapewne proces korozyjny postępuje. Ale mam nadzieję, że do wiosny wytrzyma w tej formie i doczeka się odpowiedniej naprawy czyli wycięcia wszystkiego co zajęte korozją i wstawania temperaturamiZ całym szacunkiem ale przypudrowanie "syfa" nie spowoduje że pod pudrem on zniknie, nie będzie go widać ale on dalej tam jest.
Naprawa wizualnie poprawna - technicznie nie tyle z mojej strony.
Diagnosta owszem nie widzi dziury, ale ona tam dalej jest przykryta matą, żywicą i czymś czarnym...

Nie wierzę, że jesteś kobietąproces korozyjny postępuje

Ale absolutnie masz prawo być z siebie mega dumna i nikt nie powinien Ci tego odbierać!Sory chłopaki ja naprawdę jestem z siebie mega dumna że udało mi się to skleić jakoś w kupę aby przeszło przegląd. Jaram się tym jakbym zrobiła mega projekt ale macie rację nie ma co się podniecać zamaskowaniem zgnilizny. Dziękuję za wasze opinie![]()

Może też chodzić o to że nazwałaś temat bardzo ogólnie i wrzuciłaś tylko kilka fotek bez opisu co dokładnie mamy ocenić. Jaki był Twój cel, jakie środki, czy to pierwsza taka Twoja robota.Czego oczekuje? Hmm no właśnie może jakiegoś dobrego słowa bo robiłam to pierwszy raz w życiu i myślę, że całkiem dobrze sobie z tym poradziłam. I mogłeś być tym który dodałby mi trochę wiatru w żagle;o hehe a tak na poważnie oczekiwałam po prostu opini doświadczonych mężczyzn, może jakiejś uwagi co mogłam zrobić inaczej itp. tak dla poszerzenia horyzontów na przyszłość. Ale dziękuje za Twój ściągający mnie na ziemię komentarz. Bo chyba za bardzo rozbujalam się w obloka cch. Jestem podjarana że To mi wyszło
A być może chodziło o to. Jeśli tak, to tu bym się przyczepił bo podpórki (te betonowe klocki lub pnie drewna) sam ustawił bym tak, żeby stały pod kołami. Mniejsze ryzyko wchodząc pod auto.Zajebiste najazdy.
januszerka level master- hmm chociaż jeśli faktycznie jesteś kobietą to grażynerka bardziej hehehehe. Dobre słowo -a i owszem , jeśli to 1 raz to całkiem spoko wygląda, kolor za wiele nie różni się (a wszyscy wiemy jak ciężko dopasować żółty) i estetyka przed przeglądowa jak najbardziej na plus, fachowcy blacharki wycieli by ten próg i wszystko co jest skorodowane w środku i zrobili od nowa za co oczywiście skasowali by kupę siana. ortodoksi blacharstwa już splunęli 3 razy przez lewe ramię widząc te fotki.Czego oczekuje? Hmm no właśnie może jakiegoś dobrego słowa bo robiłam to pierwszy raz w życiu i myślę, że całkiem dobrze sobie z tym poradziłam. I mogłeś być tym który dodałby mi trochę wiatru w żagle;o hehe a tak na poważnie oczekiwałam po prostu opini doświadczonych mężczyzn, może jakiejś uwagi co mogłam zrobić inaczej itp. tak dla poszerzenia horyzontów na przyszłość. Ale dziękuje za Twój ściągający mnie na ziemię komentarz. Bo chyba za bardzo rozbujalam się w obloka cch. Jestem podjarana że To mi wyszło
taaa a mi się zaraz skojarzyło (jak to zwykle każdej męskiej szowinistycznej śwince heheheheh ) jak najazdy to jeszcze zderzaki trzeba by obfotografować , na 1000% było by komentarzy , może nawet pochlebneZajebiste najazdy.