Witam ma wstępie zaznaczę że jestem kobieta i nie ogarniam tematu mechaniki dlatego też tu jestem. Citroen C5 2.0 HDI 140km 2009r jestem po wymianie uszczelki pod głowicą regeneracji jednego z czterech wtrysków i wymianie świec, po około tygodniu jazdy zaczął się wydobywać gęsty biały dym z wydechu i zawsze na zimnym silniku, trwało to jakieś 20-30sek po rozruchu i potem cisza, po kilku dniach dym zabarwiał się na niebieski z zapachem spalenizny, ciężko jest mi określić co dokładnie czuć czy olej czy ropę, ale dodam że olej z całego spadł do połowy bagnetu, wracam do mechanika który wymieniał uszczelkę pod głowicą, pierwsze rozmowy kończą się na uszkodzonej turbosprężarce, po pięciu dniach dostaje auto z informacją że oni biorą winę na siebie i że zamontowali za gruba podkładkę pod wtryskami. Odjeżdżając od nich wszystko jest okej, po ok 3,5h postoju samochodu pod domem odpalam silnik i znowu idzie GĘSTY biały dym. Dodam jeszcze że przed oddaniem samochodu nie słyszałam nic, wyjezdzajac po wymianie uszczelki pod głowicą słyszę świst turbo i coś jeszcze na niskich obrotach, takie buczenie i nie jest to warkot silnika. Powiedzcie mi co ja mam robić?? Mam wrażenie że wracanie w te same miejsce nie ma sensu, gdzie mogę zdiagnozować takie rzeczy? Rozważam uszkodzone Turbo, DPF... Albo oni coś źle posklasali