Cześć
Mam problem z jednym z moich 2.0 TDi/multitronic.
Samochód ma nalatane prawie 340 tys km. Wszystko z nim ok, odpala, jedzie do przodu, jedzie do tyłu, skręca i hamuje, nie kopci, auto jest zrywne (jak na 136 KM w aucie ważącym prawie 2 tony).
Pojawił się jeden problem przy około 300 tys km silnik zaczął jak by inaczej pracować (nie jest słabszy, wciąż dobrze zapala, DPF wypala się po kilkanaście tysięcy).
Silnik zrobił się jak by głośniejszy - taki twardawy klekot diesla połączony z bassowym brumieniem (buczeniem) - można by to porównać do mowy zdrowego człowieka i zakatarzonego.
Warsztaty, które nam obsługują auta, każdy co innego - w ASO - tak ma być, inny mechanik wymieniał by wtryski, drugi kołodwumasowe, a trzeci powiedział, że się nie chwyta bo to pewnie multiskrzynia się kończy...
Sam czasem śmigam tym autem i poza buczeniem nie ma nic niepokojącego - sam zacząłem się zastanawiać czy to może być wina:
- wydechu? (może przedmuchy, korozja raczej nie bo wydech (zewnętrznie) wygląda ładnie)
- amortyzatorów/poduszek silnika?
- może faktycznie dwumas się kończy - ale nie innych charakterystycznych objawów
- a może to jednak wtrysk, któryś leje.
To basowe buczenie występuje częściej jak samochód jest obciążony (np 3 - 4 osoby jadą). Jak jadę sam to to buczenie jak by mniejsze.
Ktoś coś podpowie?
Mam problem z jednym z moich 2.0 TDi/multitronic.
Samochód ma nalatane prawie 340 tys km. Wszystko z nim ok, odpala, jedzie do przodu, jedzie do tyłu, skręca i hamuje, nie kopci, auto jest zrywne (jak na 136 KM w aucie ważącym prawie 2 tony).
Pojawił się jeden problem przy około 300 tys km silnik zaczął jak by inaczej pracować (nie jest słabszy, wciąż dobrze zapala, DPF wypala się po kilkanaście tysięcy).
Silnik zrobił się jak by głośniejszy - taki twardawy klekot diesla połączony z bassowym brumieniem (buczeniem) - można by to porównać do mowy zdrowego człowieka i zakatarzonego.
Warsztaty, które nam obsługują auta, każdy co innego - w ASO - tak ma być, inny mechanik wymieniał by wtryski, drugi kołodwumasowe, a trzeci powiedział, że się nie chwyta bo to pewnie multiskrzynia się kończy...
Sam czasem śmigam tym autem i poza buczeniem nie ma nic niepokojącego - sam zacząłem się zastanawiać czy to może być wina:
- wydechu? (może przedmuchy, korozja raczej nie bo wydech (zewnętrznie) wygląda ładnie)
- amortyzatorów/poduszek silnika?
- może faktycznie dwumas się kończy - ale nie innych charakterystycznych objawów
- a może to jednak wtrysk, któryś leje.
To basowe buczenie występuje częściej jak samochód jest obciążony (np 3 - 4 osoby jadą). Jak jadę sam to to buczenie jak by mniejsze.
Ktoś coś podpowie?
Dzięki, będziemy patrzeć na to.