w większości warsztatów naprawa tego wygląda podobnie.
wyrywamy sterownik tniemy kable, sterownik do wątpliwej naprawy za 350zeta wkładamy lutujemy przegrzane kable zagrzewamy koszulki na zmęczone życiem kabelki odpalamy i gwarancja do bramy. z pół roku to pochodzi.
jest oczywiście opcja naprawy pompy i wtrysków.
wyjąć pompe koszmar, nie za bardzo jest gdzie to oddać do naprawy ale oczywiście znajdzie się taki co będzie chciał zarobić i stwierdzi że nie ma problemu. no to wkładamy pompe po tej pseudo naprawie i coś nie chodzi to wyjmujemy pompe i jeszcze raz i jeszcze raz aż do skutku. 5koła już poszło a mechanik i klient dalej w głębokiej d...
no i po kilku tygodniach nierównej walki bryka załadowana zderzakiem i resztą gratów trafia pod płot na dwa lata, zanim klient i mechanik dojrzeją do decyzji o złomowaniu.
the end.