Bardziej chodziło mi o to, że nie potrzebnie krytykowany jest ktoś za to że czegoś nie zrobił. Może nie uznał że nie musi planować i wie co robi. Jeśli ktoś planuje głowice, sprawdza szczelność za każdym razem - super, faktycznie profesjonalnie i godne podziwu. Nie potrzebnie krytykowalem i tu przyznaje moja winę.
Natomiast niektórzy powinno zrozumieć, ze zeasem ktoś potrzebuje pomocy, czasem namiaru na dobrego mechanika, czasem dobrej porady i nie koniecznie poradnika i zdradzania tajemnic zawodu.
Po prostu pamiętam jak sam wsadziłem do poloneza silnik z rovera, jak wypadła mi tuleja bo na forach krytykowali mnie ze próbuje zrobić coś sam a wystarczyło napisać żeby nie obracać wałem bez głowicy. Pamiętam jak oddałem do pseudo mechanika i za kilka kilometrów miałem do wymiany wszystkie zawory bo napinanie rozrządu napinaczem manualnym przerosło wsiowego fachowca. Widząc ludzi którzy probują zrobić coś samemu staram się im pomoc, doradzić bo motoryzacja ma coś takiego, czym można się zapalic, to może być pasją.
Do swojego poloneza wsadziłem kilka silników, robiłem hybrydy z tulejami, tłokami z innych pojemności i wiele bym dał, żeby poczuć to, co czułem jak wyjeżdżałem z warsztaciku z myślą że coś udało się samemu naprawic. Teraz mogę jedynie o tym poczytać.