• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Brak pracowników do warsztatu

baton180

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.06.2012
Postów
998
Punktów
168
Miasto
Glasgow - Szkocja Tarnobrzeg-Mielec
Myślę że układ nie jest zły
Wiadome ze pracownik by chciał więcej ale to nie pracownik inwestuje w narzędzia w prąd w lokal w reklamę itp.
Tak że myślę że spoko układ ale wolał bym od 7 do 15 hehe a nawet wcześniej bo wolę pracować w ciszy jak nikt mi nie łazi bo się skupić mogę na robocie heh
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2947
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Woda na młyn. Ja umowy nie dam bo nie. Nie pasuje to do widzenia. Jednakże jak przychodzi ziomek i na wejściu mówi, że 5000 do ręki plus pokrycie wszystkich kosztów związanych z działalnością to mało to mnie krew zalewa. Stąd moje podejście jest proste jeśli chce 10000 to dostanie pod warunkiem, że dla mnie zarobi 15000. Wtedy pojawia się uśmiech i tekst serii: tego się w osie godzin nie zarobi. No to tyle nie dostaniesz. Nauczeni są, że to jest pracodawcy problem skąd weźmie kasę. Nie kumają lub nie chcą, że to trzeba najpierw zarobić. Cóż.

Mój pracownik pracuje zgodnie z zasadą" dopóki ja dostaję co chcę dopóty on dostawać będzie co on zapragnie".
Pensja na czas, koszty działalności na czas, nadgodziny na czas, warunki, narzędzia, atmosfera i klientów ma. Do tego jeździ na urlopy w miejsca o których nie słyszałem a geografię w szkole miałem;] Stać go bo pracuje. Tyle. Wszyscy zadowoleni.
 

RAVEN1906

Gaduła
Dołączył
3.06.2016
Postów
95
Punktów
33
Wiek
36
Miasto
Śląsk
Woda na młyn. Ja umowy nie dam bo nie. Nie pasuje to do widzenia. [/QUOTE

U nas na Śląsku już kończą się pracownicy, a nowego narybku w fachu nie widać...nie oceniam, oby tylko w pewnym momencie miał kto oprócz nas pracować.
Jednakże jak przychodzi ziomek i na wejściu mówi, że 5000 do ręki plus pokrycie wszystkich kosztów związanych z działalnością to mało to mnie krew zalewa. Stąd moje podejście jest proste jeśli chce 10000 to dostanie pod warunkiem, że dla mnie zarobi 15000. [/QUOTE

Wiadomo podstawa jakiegokolwiek funkcjonowania jest mój zysk, jeżeli u mnie przy moim oblozeniu samochodów ktoś by na siebie nie zarobił, to no cóż nie pasuje do nas.
Wtedy pojawia się uśmiech i tekst serii: tego się w osie godzin nie zarobi. No to tyle nie dostaniesz. Nauczeni są, że to jest pracodawcy problem skąd weźmie kasę. Nie kumają lub nie chcą, że to trzeba najpierw zarobić. Cóż. [/QUOTE

Taka dzisiejsza młodzież...wszystko DAJ...
Mój pracownik pracuje zgodnie z zasadą" dopóki ja dostaję co chcę dopóty on dostawać będzie co on zapragnie".
Pensja na czas, koszty działalności na czas, nadgodziny na czas, warunki, narzędzia, atmosfera i klientów ma. Do tego jeździ na urlopy w miejsca o których nie słyszałem a geografię w szkole miałem;] Stać go bo pracuje. Tyle. Wszyscy zadowoleni.

Ty zarabiasz, on też, każdemu pasuje ten układ więc jest ok (ale rym)

Ale pocytowalem to wyżej...mam nadzieję że wszyscy się doczytaja, a jak nie to proszę admina o korektę :)

I w drugą stronę, czy mając pracownika na własnej działalności nie boisz się że z dnia na dzień go nie będzie?
 
Ostatnia edycja:

Muminek

SuperMechanior
Dołączył
20.12.2017
Postów
285
Punktów
68
Może niejasno napisałem, więc tak;
Mój mechanik ma 2500 na rękę co by się nie działo.
Ale żebym ja wyszedł na zero musi zarobić netto z przerobu 8350zl (bo 8350-70%= 2500)
Ale jakby teoretyczne był słabszy miesiąc i zrobiłby np 5000netto obrotu to dostanie i tak 2500 na rękę (czyli tu np 50%)
Jezeli zrobi 15000netto obrotu to na rękę ma 4500 itd(bo 15000-70%=4500)
I jak wyżej pracujemy pn-pt 8-16,nie zostajemy dłużej, w sobotę zamknięte dla klientów.
Każdy umowa o pracę, ubrania, wyposażenie warsztatu też ja.
Jeszcze dodam, że jak widzę że ktoś zapierdala, a jest problem i nie wyrobił w czasie, nie mam problemu z dołożeniem 200/300zl.

I co to złe wynagrodzenie do ilości godzin?

Problemem w tym kraju jest wysyp uczelni wyższych - każdy chce być menagerem/dyrektorem nosić na dupie rurki(widzę dzisiejszą młodzież na praktykach z technikum mam) a nie mieć fachu w rękach jak mechanik, blacharz, lakiernik.

Siemano widzę ze wątek strasznie gorący, ja akuratnie jak kiedyś byłem po szkole mechanik samochodowy to chodziłem od ivana do pogana i każdy jedna śpiewka że młodego nie przyjmie bo brak doświadczenia itp. teraz się pozmieniało bo co cwańsi wyjechali , nawet swoich znajomków pościągali i się zrobiło kuku a z UA zastępcy ''nie ponimają '' i jest kupa totalna.
Z drugiej strony wielu jest ''lokalnych watażków'' co to się znają na fszytkim, że nie wspomnę o moczymordach- których osobiście nienawidzę jak psów- którzy by chcieli kupę kasy za samą obecność na stanowisku.
 

RAVEN1906

Gaduła
Dołączył
3.06.2016
Postów
95
Punktów
33
Wiek
36
Miasto
Śląsk
Siemano widzę ze wątek strasznie gorący, ja akuratnie jak kiedyś byłem po szkole mechanik samochodowy to chodziłem od ivana do pogana i każdy jedna śpiewka że młodego nie przyjmie bo brak doświadczenia itp. teraz się pozmieniało bo co cwańsi wyjechali , nawet swoich znajomków pościągali i się zrobiło kuku a z UA zastępcy ''nie ponimają '' i jest kupa totalna.
Z drugiej strony wielu jest ''lokalnych watażków'' co to się znają na fszytkim, że nie wspomnę o moczymordach- których osobiście nienawidzę jak psów- którzy by chcieli kupę kasy za samą obecność na stanowisku.

Dlatego doszłem do wniosku, że przy 6 mechanikach mogę pozwolić sobie na podpisanie umowy z lokalnym technikum i wyłapywaniu perełek wśród młodych.

I to jest chyba ścieżka która będę kroczył...raz na 3-4 lata wyłapać najlepszego młodego i go doszkalać i w ten sposób dokonywać "zmiany pokoleniowej".
Szkoda jest tylko tego, że wśród klasy np 30 uczniów chęci ma 3...no ale to już chyba takie pokolenia...

Od jutra przychodzi chłopak co właśnie napisał maturę - był jednym z bardziej ogarniętych z grupy, ma chęci, jakieś tam niby klocki, filtry, zawieszenie działa w garażu... w moich rękach jest nauczenie go wszystkiego, oby był pracownikiem na lata...zobaczymy.

A jak u Was z rotacja pracowników? U mnie mechanik z najkrótszym stażem jest już 7 lat...?
 

AdamMPS

Gaduła
Dołączył
29.12.2013
Postów
77
Punktów
10
Miasto
Bielsko Biała
Od jutra przychodzi chłopak co właśnie napisał maturę - był jednym z bardziej ogarniętych z grupy, ma chęci, jakieś tam niby klocki, filtry, zawieszenie działa w garażu... w moich rękach jest nauczenie go wszystkiego, oby był pracownikiem na lata...zobaczymy.
Podszkolisz, zainwestujesz, przekażesz trochę wiedzy i zanim się obejrzysz poleci na swoje, jak już od początku ciągnie do roboty na swoim to ciężko później pracować na kogoś :)
 

dimitriew

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
16.06.2011
Postów
1329
Punktów
615
Miasto
Radom
To chyba normalne jak pracownik pojetny, ambitny i do tego zna się wiec szybko przeliczy, ze na swoim bedzie wiecej.
Zawsze jak sie inwestuje w personel mozna podpisać lojalkę.
 

kilex

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
12.08.2016
Postów
539
Punktów
87
Miasto
Lublin
U mnie mechanik z najkrótszym stażem jest już 7 lat...?

Mechanik nie bardzo pójdzie na swoje jak ma dobre zarobki i relację z pracodawcą. Pewnie coś tam dorobi u siebie w garażu, o ile taki ma
 

RAVEN1906

Gaduła
Dołączył
3.06.2016
Postów
95
Punktów
33
Wiek
36
Miasto
Śląsk
To chyba normalne jak pracownik pojetny, ambitny i do tego zna się wiec szybko przeliczy, ze na swoim bedzie wiecej.
Zawsze jak sie inwestuje w personel mozna podpisać lojalkę.

Nie każdy może sobie pozwolić inwestować - strzelam - pół banki w sprzęt budynek itd nie mając żadnej bazy klientów.
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2947
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
I w drugą stronę, czy mając pracownika na własnej działalności nie boisz się że z dnia na dzień go nie będzie?

Czy widzisz różnice w zwolnieniu się pracownika na umowie a tego z własną działalnością?? Ja nie zauważam. Przychodzi mówi, że rezygnuje za porozumieniem stron i dnia kolejnego go nie ma. Jeśli nie wyrazisz zgody to i tak nie przyjdzie, opinia z pracy się już nie liczy. Poza tym mając na działalności możesz podpisać umowę współpracy z warunkami współpracy jak i warunkami rozwiązania tejże.
 

RAVEN1906

Gaduła
Dołączył
3.06.2016
Postów
95
Punktów
33
Wiek
36
Miasto
Śląsk
Czy widzisz różnice w zwolnieniu się pracownika na umowie a tego z własną działalnością?? Ja nie zauważam. Przychodzi mówi, że rezygnuje za porozumieniem stron i dnia kolejnego go nie ma. Jeśli nie wyrazisz zgody to i tak nie przyjdzie, opinia z pracy się już nie liczy. Poza tym mając na działalności możesz podpisać umowę współpracy z warunkami współpracy jak i warunkami rozwiązania tejże.

W sumie racja, jak będzie miał odejść to i tak pójdzie...
Mimo wszystko uważam że dla pracownika ważniejsza jest umowa o pracę, daje to mu w jakimś stopniu bezpieczeństwo. Nie próbowałem nigdy pracownika na własnej działalności - ale jak u Ciebie działa to szanuje.
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2947
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Działa. Pracownik pracuje w miejscu, narzędziami, z ludźmi i dla pieniędzy. Jeśli te kryteria są spełnione to naprawdę ja nie widzę problemu. Zakładam, że przyszedł do pracy bo tak chciał (a nie do kamieniołomu bo kazali). Papier jest ważny ale nie najważniejszy.
 

turbokrzychu

SuperMechanior
Dołączył
24.05.2014
Postów
464
Punktów
112
Ja bym mógł pracować na etacie, jak bym dostał 3 tys na rękę, pracował 8h od poniedziałku do piątku i dostał legalną umowę na tę kwotę. Pyknął bym sobie jakąś fuszke na sobotę co jakiś czas i by było pięknie. Pracowanie na swojej DG to ryzyko, stres, czynność 24h/dobę. Ja robię u brata i jestem na swojej DG, fakt zarobię z ok0ło 3,5tys na rękę, ale cały dzień w warsztacie, soboty bardzo często, do tego jeszcze tu podjedź, tam zabierz tu zawieź, godzina 20 ktoś przyciąga auto na sznurku i zostawia pod zamkniętą bramą, ktoś chcę odebrać w niedzielę bo on musi jechać. Także na poczet normalnego etatu oddałbym to bez mrugnięcia okiem. Tylko jestem lojalny i chyba już nie potrafiłbym zostawić brata samego z tym wszystkim ;)
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2947
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Spaczone masz podejście. Skoro się dajesz to tak masz;] Tyle.
 

turbokrzychu

SuperMechanior
Dołączył
24.05.2014
Postów
464
Punktów
112
Ja jestem z natury pomocny i ciężko mi jest odmawiać ludziom. Już się na tym wiele razy przejechałem, mam nadzieję że z wiekiem mi to przejedzie... I tak dobrze, że charytatywnie tych aut nie robię ;)
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
Turbokrzychu jak to mówią dobro zawsze powraca. Sam dupia nieraz po 18 godzin do tego cala logistyka i trojka dzieci
 

diagnostawawa

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
18.07.2015
Postów
1233
Punktów
235
Wiek
26
Miasto
Xxx
W mojej poprzedniej pracy byl system podstawa + przerób + % od naprawy ktorej nie bylo na zleceniu, a na którą namowilismy klirnta. Jak byl dobry miesiac to 4000-4600 na konto wpadlo. A standardowo pensja oscylowala w okolicy 3600zł.
 
Do góry Bottom