toomii76
toomi
mikidz chyba nie doczytał dokładnie o co biegało.
No chyba nie ma prawa funkcjonować jak się robi za darmo.Chyba nie wiesz jak funkcjonuje biznes
U mnie bylo ale się skończyło. W 2017 nie wróciło do mnie 14000-to tak jakbym miesiąc czasu z nadgodzinami pracował za darmo. Skończyło się kolesiowanie i faktury na termin każdemu kto uważa ze mu się należy bo ma firmę.u mnie jest paru znajomych którzy dostają części i robociznę na zeszyt.
Słuchaj, jak nie masz warunków dla pracownika, to nie bierzesz. I tak to jest patologia jak klientowi mówisz że jak chce się odlać to może iść pod drzewo obok. A jak jakaś pani chce skorzystać chociażby z toalety ? Tak się buduje markę własnego warsztatu? Żałosne...Jeżeli to dla Ciebie jest patologia to załóż własny warsztat i zobaczymy jaka wtedy będzie patologia.
Nie było by problemu robienia jego znajomym za pół darmo, gdybym ja był normalnie wynagradzany i nie słyszał w kółko od szefa że z warsztatu nie ma wcale wielkich kokosów...Chyba nie wiesz jak funkcjonuje biznes. To, że ktoś robi coś komuś za pół darmo, nie znaczy że na tym nie zarabia. Z resztą, Ty jako pracownik jesteś od pracownia, a nie od myślenia czy szef komuś coś robi za pół ceny i czemu.
Więcej Ci powiem, u mnie jest paru znajomych którzy dostają części i robociznę na zeszyt. Ty byś od razu krzyczał "patologia!", bo byś widział jedna stronę medalu. Polecam poczytać trochę jak powstał pieniądz...
Co do braku warunków, toalety na warsztacie itd. Tu się zgadzam, to jest patologia.
Słuchaj, jak nie masz warunków dla pracownika, to nie bierzesz. I tak to jest patologia jak klientowi mówisz że jak chce się odlać to może iść pod drzewo obok. A jak jakaś pani chce skorzystać chociażby z toalety ? Tak się buduje markę własnego warsztatu? Żałosne...
Tak sobie czytam i myślę, a że myślenie sprawia mi dziś ból, to nasuwa mi się pytanie:
Jak legalnie działający warsztat, może legalnie zatrudnić pracownika, nie zapewniając zaplecza socjalnego?
Inna sytuacja, jeśli wynajmuje się podwykonawce na swojej działalności.
Ale zatrudniając pracownika, to pierwsza kontrola doczepi się do braku socjalu czy spełnienia przepisów bhp i P-poż.
A chwalisz się czy żalisz? Bo nie rozumiem? Bronisz tutaj pracodawców którzy nie mają żadnych normalnuch warunków dla pracownika? Myślisz że twoja wiedza jest taka cenna, że warto dla niej przez dwa lata pracować bez kibla i umywalki? Robisz tutaj ze mnie niewdzięcznika, bo ty miałeś pracownika przez dwa lata co też robił w takich warunkach?
Ja też 2,5 roku się męczyłem i czekałem na jakiekolwiek postępy. Nic sie nie zmieniło. Cierpliwość się wyczerpała. Proste. Przez takich pracodawców będzie coraz mniej młodych mechaników i mam nadzieję że dotrze to w końcu też do takich dumnych autorytetów jak ty.
Zatrudnisz.Mowa tu o braku toalety, szatni i stołówki. Nie zatrudnisz pracownika legalnie, nie spełniając tych wymogów. Pierwsza kontrola i jest koniec.

dlatego pracuje ze mną trzeci rok i z tego co mówi jest mu bardzo dobrze...
Na forum jest ogłoszenie, ale to od marca pewnie jak się przeniesiemy do większego warsztatu. Chyba że uczeń którego mam teraz mnie zdenerwuje to szybciej 
Każdy z nas od czegoś zaczynał...
dopóki macie jeleni co gibią za 2tys po 10h i leją pod krzaczek. 
.
jak go pytam czemu? przecież jest mydło, pasta bhp, krem do rąk, szczotki do szorowania i to za darmo... a on że przecież po przerwie śniadaniowej ręce i tak znowu będą brudne
no chociaż dla własnej higieny... a on : że przecież z klientami sie nie wita i nie gada
no ręce opadają