witam. może ktoś miał podobny problem jak ja i mi pomoże. mam chryslera 300C 3.0CRD. tankowałem verwe i raz na orlenie zatankowałem tego tańszego diesla. po kilkunastu km i wpadnięciu w dziurę ale przy wolnej prędkości zapalił się check engine i kontrolka przepustnicy (odwrócony nawias piorunek i znowu odwrócony nawias). wyczytałem że ktoś na innym forum miał taki problem jak ja i też jak tankował na orlenie i po zatankowaniu na statoil wszystko było ok, inny pisał że miał problem z łopatkami. pojechałem do mechanika po wyskasowaniu błędów sprawdzeniu parametrów przepustnicy wszystko pokazało ok ale problem nie znikł. więc postanowiłem wyjeździć te paliwo i zatankowania verwy. ale dziś wracając do domu usłyszałem coś takiego jak by jakieś lewe powietrze łapał lub gdzieś wypuszczał te powietrze. ale postanowiłem dojechać do domu bo miałem 8km. ale niestety auto straciło całkowicie moc i zaczął szarpać. może ktoś miał podobny problem i wie co mu może być?? za wszystkie sugestie dzięki
