Popsutym Citroenem do Anglii

po pierwsze daleko, po drugie Angole to wymieniacze, po trzecie trzeba mieć wizę z tego co pamiętam
Niestety spodziewalem sie, ze zaraz bedzie dorobiona ideologia do tego posta:
A gdzie tam, podał telefon jak się okazało do angola który na moje pytanie odnośnie problemu zaprosił mnie do warsztatu i na tym się skończyła pomoc.
Kilku osobom z forum podawalem czy numer do warsztatu, czy do kogos, czy tez nawet moj prywatny. Ale nikomu nie przyszlo do glowy zeby sie nie przedstawic, nie napisac od kogo ma sie numer, jak rowniez przepisywac pierwszego posta z tematu:
Ma taką przypadłość ze jak przyhamuje np. dojeżdżając do ronda to nawet do 2 sek nie reaguje na pedał gazu, potem normalnie jedzie, czujnik jest dobry i system go widzi. Lexia w silniku nie pokazuje parametru chyba ze jakiś inny samochód miał sterownik Bosch 747 żeby zobaczyć ze sterownik widzi hamulec. A co ciekawe to to ze czasem usterka znika samoistnie i drugie ze po wykasowaniu błędów z całego auta usterka znika na jakiś czas
piszac wczesniej na forum ze chodzi o:
Diagnoza już jest, wgrać nowy wsad.
Stad tez troche kredytu dla wymieniacza, ktory swoja droga nie jest anglikiem. Wyszlo to zabawnie, posmialismy sie i git, ale na przyszlosc
@Marek_S fajnie gdybys powstrzymal sie od wyciagania prywatnych rozmow na forum. To tyle.
Reszte wnioskow mozecie wyciagnac sami po czytaniu tematu.
Pozdrawiam