Witam Panów
OBJAWY:
Pacjent kręci rozrusznikiem, aż do momentu w którym auto ma odpalić. Wtedy następuje odcinka zapłonu, wygaszają się wszystkie kontrolki. Jedyne co jestem pewien to tego, że nie jest to problem z rozrusznikiem, bo po odpięciu cewki zapłonowej auto kręci w nieskończoność.
- Komputer nie podał żadnych charakterystycznych błędów, wyskoczyło jedynie losowe wypadanie zapłonów i najprawdopodobniej dogorywająca druga sonda lambda.
- Według właściciela nie było wcześniej problemów z akumulatorem, choć dostałem go z napięciem równym 10V. To pewnie przez to, że próbowali go odpalać na chama aż do oporu o czym świadczą dodatkowo zalane świece zapłonowe. Po podładowaniu jak również próbie odpalenia na kablach te same objawy.
- Opór na cewce w normie, opory na wtryskach w normie.
- Auto posiada instalację gazową.
Problem pojawił się na trasie. Przejechali 50 km i zgasili silnik. Po ponownej próbie odpalenia auto zaskoczyło ale zaczęło się falowanie obrotów i kompletny zanik mocy. W tym momencie auto w ogóle nie odpala i objawy jak powyżej.
Co to może być? Wie ktoś może jaka mniej więcej powinna być rezystancja czujnika położenia wałka rozrządu? Może to on powoduje to, że silnik widzi kolizję i w momencie odpalenia auta odcina zapłon? Jego obwód nie jest przerwany bo to automatycznie skutkuje wywaleniem błędu.
Czy objawy te mogą występować przy przestawieniu rozrządu? Zaraz spróbuję się do niego dostać.
OBJAWY:
Pacjent kręci rozrusznikiem, aż do momentu w którym auto ma odpalić. Wtedy następuje odcinka zapłonu, wygaszają się wszystkie kontrolki. Jedyne co jestem pewien to tego, że nie jest to problem z rozrusznikiem, bo po odpięciu cewki zapłonowej auto kręci w nieskończoność.
- Komputer nie podał żadnych charakterystycznych błędów, wyskoczyło jedynie losowe wypadanie zapłonów i najprawdopodobniej dogorywająca druga sonda lambda.
- Według właściciela nie było wcześniej problemów z akumulatorem, choć dostałem go z napięciem równym 10V. To pewnie przez to, że próbowali go odpalać na chama aż do oporu o czym świadczą dodatkowo zalane świece zapłonowe. Po podładowaniu jak również próbie odpalenia na kablach te same objawy.
- Opór na cewce w normie, opory na wtryskach w normie.
- Auto posiada instalację gazową.
Problem pojawił się na trasie. Przejechali 50 km i zgasili silnik. Po ponownej próbie odpalenia auto zaskoczyło ale zaczęło się falowanie obrotów i kompletny zanik mocy. W tym momencie auto w ogóle nie odpala i objawy jak powyżej.
Co to może być? Wie ktoś może jaka mniej więcej powinna być rezystancja czujnika położenia wałka rozrządu? Może to on powoduje to, że silnik widzi kolizję i w momencie odpalenia auta odcina zapłon? Jego obwód nie jest przerwany bo to automatycznie skutkuje wywaleniem błędu.
Czy objawy te mogą występować przy przestawieniu rozrządu? Zaraz spróbuję się do niego dostać.