Witam!!
Kolejny problem z Corsą B 1.0 12v. Mianowicie. Po dłuższym postoju np rano po nocy za nic nie chce odpalić. Rozrusznik kręci, próbuje zaskoczyć, iskra jest, paliwo jest. Jak już po kilku próbach na chwilę odpali to zaraz gaśnie lub jeśli chodzi to dławi się po wciśnięciu gazu i nie wkręca się na obroty. Po kilkunastu próbach odpala i chodzi równo i wtedy gdy odczekam 2-3 minuty i wcisnę gaz to chodzi już normalnie, ładnie wkręca sie na obroty i można normalnie jechać i potem już jest git. Zrobiłem tak wczoraj ponad 20 kilometrów, wszystko okej. Przyjechałem zgasiłem, odczekałem 3 godziny, odpalił normalnie a dziś rano znowu to samo. Co to może być? EGR? Przepływomierz?? Czujnik temperatury?? To moje typy choć nie wiem czy trafnę. Proszę o podpowiedź za co z góry dziękuję.
Kolejny problem z Corsą B 1.0 12v. Mianowicie. Po dłuższym postoju np rano po nocy za nic nie chce odpalić. Rozrusznik kręci, próbuje zaskoczyć, iskra jest, paliwo jest. Jak już po kilku próbach na chwilę odpali to zaraz gaśnie lub jeśli chodzi to dławi się po wciśnięciu gazu i nie wkręca się na obroty. Po kilkunastu próbach odpala i chodzi równo i wtedy gdy odczekam 2-3 minuty i wcisnę gaz to chodzi już normalnie, ładnie wkręca sie na obroty i można normalnie jechać i potem już jest git. Zrobiłem tak wczoraj ponad 20 kilometrów, wszystko okej. Przyjechałem zgasiłem, odczekałem 3 godziny, odpalił normalnie a dziś rano znowu to samo. Co to może być? EGR? Przepływomierz?? Czujnik temperatury?? To moje typy choć nie wiem czy trafnę. Proszę o podpowiedź za co z góry dziękuję.
w poniedziałek będę miał kostkę to się dowiemy czy jest ok " 